second gate studio blog

Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.

Użyteczne dźwięki powiadamiania

Swego czasu wszystkie dźwięki systemowe miałem wyłączone. Nic tylko przeszkadzały - bo w końcu po co mi dźwiękowy alert o błędzie, skoro na środek ekranu i tak wyskakuje okienko z komunikatem? Trzeba przyznać, że spora część windowsowych dźwięków bardziej denerwuje niż pomaga.

Co innego dźwięki programów dodatkowych. Lubię wiedzieć, kiedy Opera skończy pobieranie pliku, kiedy µTorrent ściągnie film, czy usłyszeć, że nadchodzi nowa wiadomość przez IM. O ile w przypadku tego ostatniego wystarczy mi zwykłe piknięcie (które znalazłem na stronie dodaktów do Miranda-IM), o tyle jeśli chodzi o pierwsze dwa programy, pikanie to za mało. W końcu ile rodzajów piknięć i stuknięć można zapamiętać i kojarzyć je z daną akcją?

Dlatego też potrzebowałem czegoś innego. Czegoś, co powie mi co właśnie się stało. Na początku myślałem, żeby nagrać siebie (coś w stylu pobieranie zakończone), jednak szybko okazało się, że całość nie brzmi dość dobrze. Dopiero potem przypomniałem sobie, że istnieje coś takiego jak syntezatory mowy. Oczywiście chciałem wybrać najlepszy, a że niezbyt mi się podobają te metalowo-techniczne rodem z filmów SF, zdecydowałem się na IVONĘ. Całość brzmi przyjemnie i naturalnie. Do wyboru dwa głosy polskie (męski i żeński), po jednym angielskim i rumuńskim.

Posiadam system w języku angielskim, więc zdecydowałem się na Jennifer (głos angielski). Całość sprowadza się do wpisania żądanego tekstu i zapisania gotowego pliku .mp3 na dysk. Potem trzeba tylko przydzielić go do konkretnej akcji w programie (czasami ewentualnie przekonwertować na WAV, bo nie wszystkie programy trawią empetrójki).

Teraz, gdy Opera zakończy pobieranie słyszę Opera download complete, a gdy µTorrent zapisze plik na dysku słyszę komunikat torrent downloaded. Proste, przyjemne i - co najważniejsze - użyteczne. Co prawda gdy dźwięki nałożą się na siebie (przyjdzie nowy e-mail, Opera coś pobierze i ściągnie się torrent) nie brzmi to już tak dobrze, ale póki co zdarzyło mi się to raz, więc jestem w stanie przeboleć.

Co mi się podoba w Vista

Visty używam już ponad rok, co pozwoliło mi wyrobić sobie zdanie na jej temat. Mimo wszystkich negatywnych opinii krążących w całej sieci, dla mnie system wprowadził kilka funkcji, których będzie mi brakowało, gdy wrócę do XP (bo wrócić zamierzam, ale nie przez Vistę).

Oczywiście da się znaleźć dodatkowe programy, które wprowadzą część funkcjonalności z wymienionych poniżej, jednak tutaj skupię się raczej na gołym systemie.

Szybkie wyszukiwanie

Szybkie wyszukiwanie w folderach

Kiedyś większość plików nagrywałem na CD, ponieważ mój dysk był zbyt mały, żeby pomieścić wszystkie dane. Całość opisywałem na etykiecie i dodatkowo robiłem listę w Excelu, żeby potem móc wszystko szybko znaleźć. Wiadomo, że to niezbyt dobre rozwiązanie. Płyty CD/DVD są dość wolne, znalezienie odpowiedniej wymaga czasu, a katalogowanie i opisywanie ich również nie zrobi się samo. Przyszedł czas na większy dysk i przestałem używać nośników optycznych w ogóle. Wszystkie dane trzymam na dysku (i do tego nie robię backupów - poczekam na tanie Blu-Ray). Z czasem oczywiście gromadziło się ich coraz więcej i więcej...

Szybkie wyszukiwanie w menu Start

Wyszukiwanie plików w systemach Windows mamy już od dawna. Jednak - moim zdaniem - było niezbyt użyteczne. W Vista wprowadzona została możliwość wyszukiwania bezpośrednio w otwartym folderze, na co czekałem długo. To jedna z tych funkcjonalności, które zawsze robiły na mnie wielkie wrażenie na OSX.

Dodatkowo wyszukiwanie działa również w menu Start. Teraz, gdy chcę uruchomić jakiś program, do którego skrót siedzi w menu Start, wciskam na klawiaturze znaczek Windowsa, wpisuję fragment nazwy i naciskam enter. Nie muszę odrywać rąk od klawiatury!

Dynamiczna zmiana rozmiaru ikon

Menu zmiany rozmiaru ikon w Vista

Monitory stają się coraz większe, pracujemy na coraz większych rozdzielczościach, więc i ikony muszą być coraz większe. W Vista rozwiązane jest to idealnie. Z prostego menu mamy możliwość dynamicznej zmiany rozmiaru ikon w każdym folderze z osobna. Do tego ogranicza nas tylko wielkość minimalna (16px) i maksymalna (256px), ponieważ rozmiar możemy płynnie regulować suwakiem, a dekoder ikon w systemie świetnie sobie radzi ze zmianą rozmiaru, nie ujmując jakości.

Miniaturki otwartych okien

Miniaturka otwartego okienka przy pasku zadań

Ta funkcjonalność na początku wydawała mi się typowym bajerem, ale wkrótce okazało się, że może być całkiem przydatna. Podglądanie na jakim etapie nagrywania płyty jest Nero, sprawdzanie ile % zostało jeszcze zanim instalator wypakuje wszystkie pliki itp. Niby można zwyczajnie zmaksymalizować sobie okno, ale tak (przynajmniej dla mnie) jest znacznie wygodniej.

Miniatury okienek przy przełączaniu zadań ALT+TAB

Dodatkowo miniatury pojawiły się również przy przełączaniu zadań metodą ALT+TAB. Nie skorzystam z tego często, ale jak już muszę, to zdecydowanie łatwiej odnaleźć jest poszukiwane okno widząc je w pomniejszeniu, niż strzelać na ślepo widząc tylko ikonki (jak to miało miejsce przed Vistą).

Autoplay

Okienko autoodtwarzanie w Vista

We wcześniejszych wersjach Windows nie korzystałem z automatycznego uruchamiania w napędach zewnętrznych (płyty, pendrive'y), bo najczęściej ograniczało się to do wywołania aplikacji umieszczonych na nich i miałem niewielki wpływ co stanie się po tym, jak podłączę dysk USB czy włożę płytę. XP przyniósł tu trochę zmian i dostaliśmy już bardziej zaawansowane opcje. Mimo wszystko nie działało to tak, jakbym chciał więc tutaj również autoodtwarzanie wyłączałem. Dopiero Vista przyniosła schludne i przejrzyste okienko, z którego mogę dostać się do najczęściej używanych opcji. To akurat feature z którego korzystam dość często przy użytkowaniu pendrive'a.

Ładniejszy Control Panel

Zmiana taptey pulpitu w Vista

Panel Sterowania zawsze wyglądał okropnie i nie był zbyt intuicyjny. MS chciał to zmienić w swoim najnowszym systemie. I zrobił to... przynajmniej częściowo. Z jednej strony mamy ładnie zorganizowane i przyjazne okienka z ustawieniami np. tapety pulpitu, a z drugiej w dalszym ciągu straszą standardowe ustawienia z poprzednich wersji Windows.

Tak czy inaczej nowe okna ustawień prezentują się bardzo ładnie i ułatwiają dostanie się do pożądanych opcji.

Avonlea Light for Miranda-IM (IEView)

Avonlea Light for Miranda-IM (IEView) Avonlea Light for Miranda-IM (IEView)

Skin okienka rozmów do komunikatora Miranda-IM (z pluginem IEView). Całość prosta aż do bólu, ale chyba pasuje do poprzedniego skina do Foobara.

Jak to freelance szuka pracy

Tym wpise chciałbym zacząć serię artykułów o początkach pracy wolnego strzelca. Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem poszukania czegoś bardziej na serio, a że teraz mogę dysponować swoim czasem jak tylko chcę, to chyba dobry moment, żeby zacząć pracować nie tylko, żeby sobie dorobić, ale żeby spróbować się utrzymać. Póki co jestem na garnuszku u rodziców, jednak chciałbym jak najszybciej się usamodzielnić. Jakieś niewielkie dokonania na swoim koncie już mam, jednak w gruncie rzeczy zaczynam od zera. Na bieżąco będę zdawał relację z poszukiwań i omawiał rynek pracy freelancerów z mojego punktu widzenia.

Na początek wypadałoby uzmysłowić sobie, co się umie. Myślę, że moją główną siłą jest XHTML i CSS. Choć daleko mi do wiedzy Riddla, to potrafię poradzić sobie z coraz większą liczbą problemów, umiem zmusić IE do współpracy, a w razie czego wiem, gdzie szukać pomocy.

Swoją wiedzę w zakresie tworzenia stron internetowych powiększam o PHP. Na swoim koncie mam już kilka (mini) CMSów, które do tej pory działają, a klienci wydawali się być zadowoleni. W zakresie PHP posiadam raczej wiedzę praktyczną (czyli pewnie w moim kodzie pełno jakichś cudów) i do tego nie potrafię programować obiektowo. Programistą z prawdziwego zdarzenia nie będę, ale jestem w stanie stworzyć dynamiczną stronę z przyjemnym panelem administracyjnym.

Swego czasu łyknąłem troszkę C++ i C# .NET (w połączeniu z XAML), jednak to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie chcę być programistą.

Dość dobrze poznałem systemy z rodziny Windows NT (ze szczególnym naciskiem na XP) i kiedyś prowadziłem serwis poświęcony pomocy technicznej i dostosowywaniu tegoż do swoich potrzeb. Projekt umarł śmiercią naturalną po roku (nie mogłem znaleźć nikogo do pomocy), jednak zdołałem zgromadzić całkiem pokaźną grupę stałych bywalców i stworzyłem kilkadziesiąt sporych artykułów (które teraz błąkają się w sieci). Przy prowadzeniu własnej strony nauczyłem się podstaw optymalizacji i pozycjonowania.

Staram się jednocześnie cały czas rozwijać swoje umiejętności dotyczące grafiki komputerowej (Photoshop). Jestem autorem kilkunastu szat graficznych dla stron internetowych i kilku innych prac (zarówno grafiki użytkowej jak i artystycznej). W najbliższym czasie chciałbym spróbować swoich sił w malowaniu za pomocą tabletu (kiedyś rysowałem i malowałem dość sporo).

Ostatnio bardzo podoba mi się zagadnienie projektowania interfejsów i komunikacji programów z użytkownikiem. Łapię się na tym, że często widząc jakąś aplikację, od razu przychodzą mi do głowy myśli w stylu przecież to można było zrobić inaczej, albo jakby tu dać cośtam, to byłoby dużo lepiej. Jako, że wcześniej nie miałem styczności z user-experience w programach (tzn. nie byłem tego świadomy, bo w końcu strony internetowe to również interfejsy), sporo na ten temat czytam.

Prowadzę bloga i piszę "powieść" fantasy (czytaj: mam zawaloną szufladę nieuporządkowanymi fragmentami) i wydaje mi się, że umiejętności językowych mi nie brakuje.

W CV wyróżnia się podobno języki, którymi się operuje. Angielski znam na tyle dobrze, żeby swobodnie się poruszać w świecie, rosyjski na tyle, żeby się dogadać, czy coś odczytać. Zacząłem naukę japońskiego, a na mojej liście jest też fiński. Z języków mniej użytkowych - od czasu do czasu poszerzam swoją wiedzę z zakresu staroangielskiego, radzę sobie z quenyą i jestem w trakcie poznawania sindarinu. Teoretycznie niezbyt przydatne, a jednak gdzieniegdzie używane. ;)

Zaczynamy szukać!

Wyszło mi z tego coś na kształt CV, ale chcąc pisać o poszukiwaniu pracy, trzeba jasno wyłożyć swoje umiejętności. Przykładowe prace siedzą na deviantART (jestem w trakcie tworzenia własnego portfolio).

Jutro zamierzam zacząć poszukiwania, a swoje wrażenia będę co jakiś czas opisywał - ku przestrodze dla potomnych. ;) Sam jestem ciekawy jak zaczynali freelancerzy, ale o tym to akurat nie piszą zbyt często (w końcu konkurencja, prawda?). To ja się wyłamie. Obym nie został zgnębiony przez rzeczywistość zbyt szybko. ;)

Gdyby ktoś miał ochotę podzielić się ze mną/z nami swoimi przemyśleniami o zdobywaniu pracy - zachęcam. :)

Avonlea Light for Foobar2000

Avonlea Light for Foobar2000 Avonlea Light for Foobar2000

Wczoraj wydałem oficjalnie swój pierwszy skin do Foobara. Chętnie posłucham waszych opinii.