Avonlea Light for Foobar2000


Avonlea Light for Foobar2000

Wczoraj wydałem oficjalnie swój pierwszy skin do Foobara. Chętnie posłucham waszych opinii.


Komentarze

kanał komentarzy do tego artykułu

Dla mnie to wygląda jak FofR ze zmienionymi kolorami ;)

Podobieństwo do wielu można mi zarzucać, ale FofR akurat? ;)

O… faktycznie jest też biała wersja FofRa. W takim razie podobieństwo zupełnie nieświadome. Poza tym Avonlea to inne podejście. :P FofR jest po brzegi wypchany rozmaitościami wszelkimi, a toto ma tego niewiele.

Tak mi się po prostu skojarzyło, bo zarówno strona z okładką jak i sama lista wyglądają niemal identycznie (jeśli chodzi o układ) ;)

Myślisz, że jest szansa, żeby to działało na moim win2k? Bo wygląda obłędnie. ;)

snufkin: jeśli uruchomisz Foobara, to z resztą nie powinno być problemu. Co prawda sam program wymaga minimum XP, ale kto wie – może pójdzie.

O, ładne jak diabli. Za dużo roboty jednak, by wdrażać :)

Na tyle fajne toto, że jeśli znajdę sposób odtwarzania muzyki z Zen’a w foobarze to zacznę używać:)

CoSTa: Ty masz OSX to nie musisz nic skinować. :P Tylko my biedni Windowsowcy w taki rzeczy musimy się bawić. :P

sztosz: Skoro do iPodów są pluginy to pewnie do Zena też coś się znajdzie.

To jak znajdziesz to daj znać, bo ja już nawet nie szukam, długo szukałem i nie znalazłem.

Bardzo ładne. Mam tylko problem z wyświetlaniem okładek – w jakim formacie mają być i pod jaką nazwą?

zx: W pracy niestety wciąż na XP jadę a na tym XP najlepszym playerem jest Foobar :). Tyle że siermiężny jak stado gwoździ, taka jego mać. A zmiany zbyt pracochłonne, by się w nie bawić :)

A przy okazji – Foobar nie ma jakiegoś pluginu do wyciągania okładek z plików? Dziwne…

cimlik: Tak jak napisałem w readme, trzeba zmienić jedną linijkę, która mówi playerowi skąd ma pobierać okładki.

CoSTa: Chyba, że tak. ;) A plugin jakiś pewnie jest, ale sam trzymam okładki poza plikami i jakoś nie bardzo mi pasuje zapisywanie 500×500 px obrazka w każdym pliku.

Całość piękna.
Brakuje mi tylko dwóch rzeczy:
• taba z lyricsami, jak w foolars.
• schowanej gdzieś klikalnej pauzy. Czasami wygodniej mi sięgnąć gdzieś myszką niż ręką do klawiatury. Mogłaby być na coverze tak jak jest gdy się zapauzuje, tylko ukryta i może mniejsza :).

Dzięki Neaf. :)

O lyricsach pomyślę, jednak pewnie nie prędko, a button ‘pause’ znajdzie się w którejś z najbliższych wersji.

Hmmm… jeszcze jedno. W trybie playlisty bez grupowania i coverów nie działa mi dwuklik na utworze. Muszę zaznaczać myszką i naciskać enter. Jakiś pomysł?

Miejsce pod sidebarem można by też zagospodarować ( buttony? ;) )

Neaf raczej nieodmienne ;)

To chyba nie wina skina. Tzn. u mnie (i jeszcze jednej testującej osoby, którą akurat miałem online) dwuklik działa. Nie mam pojęcia dlaczego twój Foobar na to nie reaguje, ale postaram się dowiedzieć. :P

Miejsce pod sidebarem można by też zagospodarować ( buttony? ;) )

Pod sidebarem trzy buttony siedzą. Póki co nie ma co tam wsadzić, więc na siłę nie będę szukał.

3 buttony ukryte… ale miałem na myśli prev, play/pause, stop, next tak jak jest ten szary pasek pod playlistą.
Co do dwukliku… będę szukał :)

Avonlea Light for Miranda-IM (IEView)

Skin okienka rozmów do komunikatora Miranda-IM (z pluginem IEView). Całość prosta aż do bólu, ale chyba pasuje do poprzedniego skina do Foobara.

Jedno pytanie: Jak się usuwa utwór z playlisty?

sztosz: Zaznaczasz i DEL (ewentualnie jakiś inny klawisz, który ustawiłeś w opcjach).

Sęk w tym że w Default user Interface DEL działa, a w Avonlea… już nie. nic nie ustawiałem odnośnie skrótów klawiszowych.

Nie wiem co to może być – większości użytkowników działa jak należy. Dla pewności zerknij, czy masz w skrótach klawiszowych Delete przypisany do Remove.

Rzeczywiście dodanie klawisza DELETE do funkcji REMOVE pomogło. Dziwne tylko że w Default UI działało bez posiadania takiego wpisu w skrótach klawiszowych :)

Bo Default UI chyba ma to zakodowane na stałe (na wzór windowsowego Exploratora), a Panels UI w całości korzysta z ustawień.


Dodaj komentarz

Komentarze możesz formatować tylko za pomocą Markdown. Jeśli nie masz pojęcia z czym to się je, lepiej używaj zwykłgo tekstu.

Przed wysłaniem komentarza sprawdź go pod kątem błędów - zarówno technicznych (np. wynikłych z używania Markdown) jak i językowych. Zapoznaj się również z polityką komentowania na blogu.

skocz na górę strony