Co mi się podoba w Vista
- 20 lutego 2008
- 12:59:59
Visty używam już ponad rok, co pozwoliło mi wyrobić sobie zdanie na jej temat. Mimo wszystkich negatywnych opinii krążących w całej sieci, dla mnie system wprowadził kilka funkcji, których będzie mi brakowało, gdy wrócę do XP (bo wrócić zamierzam, ale nie przez Vistę).
Oczywiście da się znaleźć dodatkowe programy, które wprowadzą część funkcjonalności z wymienionych poniżej, jednak tutaj skupię się raczej na gołym systemie.
Szybkie wyszukiwanie
Kiedyś większość plików nagrywałem na CD, ponieważ mój dysk był zbyt mały, żeby pomieścić wszystkie dane. Całość opisywałem na etykiecie i dodatkowo robiłem listę w Excelu, żeby potem móc wszystko szybko znaleźć. Wiadomo, że to niezbyt dobre rozwiązanie. Płyty CD/DVD są dość wolne, znalezienie odpowiedniej wymaga czasu, a katalogowanie i opisywanie ich również nie zrobi się samo. Przyszedł czas na większy dysk i przestałem używać nośników optycznych w ogóle. Wszystkie dane trzymam na dysku (i do tego nie robię backupów - poczekam na tanie Blu-Ray). Z czasem oczywiście gromadziło się ich coraz więcej i więcej...

Wyszukiwanie plików w systemach Windows mamy już od dawna. Jednak - moim zdaniem - było niezbyt użyteczne. W Vista wprowadzona została możliwość wyszukiwania bezpośrednio w otwartym folderze, na co czekałem długo. To jedna z tych funkcjonalności, które zawsze robiły na mnie wielkie wrażenie na OSX.
Dodatkowo wyszukiwanie działa również w menu Start. Teraz, gdy chcę uruchomić jakiś program, do którego skrót siedzi w menu Start, wciskam na klawiaturze znaczek Windowsa, wpisuję fragment nazwy i naciskam enter. Nie muszę odrywać rąk od klawiatury!
Dynamiczna zmiana rozmiaru ikon
Monitory stają się coraz większe, pracujemy na coraz większych rozdzielczościach, więc i ikony muszą być coraz większe. W Vista rozwiązane jest to idealnie. Z prostego menu mamy możliwość dynamicznej zmiany rozmiaru ikon w każdym folderze z osobna. Do tego ogranicza nas tylko wielkość minimalna (16px) i maksymalna (256px), ponieważ rozmiar możemy płynnie regulować suwakiem, a dekoder ikon w systemie świetnie sobie radzi ze zmianą rozmiaru, nie ujmując jakości.
Miniaturki otwartych okien
Ta funkcjonalność na początku wydawała mi się typowym bajerem, ale wkrótce okazało się, że może być całkiem przydatna. Podglądanie na jakim etapie nagrywania płyty jest Nero, sprawdzanie ile % zostało jeszcze zanim instalator wypakuje wszystkie pliki itp. Niby można zwyczajnie zmaksymalizować sobie okno, ale tak (przynajmniej dla mnie) jest znacznie wygodniej.
Dodatkowo miniatury pojawiły się również przy przełączaniu zadań metodą ALT+TAB. Nie skorzystam z tego często, ale jak już muszę, to zdecydowanie łatwiej odnaleźć jest poszukiwane okno widząc je w pomniejszeniu, niż strzelać na ślepo widząc tylko ikonki (jak to miało miejsce przed Vistą).
Ładniejszy Control Panel
Panel Sterowania zawsze wyglądał okropnie i nie był zbyt intuicyjny. MS chciał to zmienić w swoim najnowszym systemie. I zrobił to... przynajmniej częściowo. Z jednej strony mamy ładnie zorganizowane i przyjazne okienka z ustawieniami np. tapety pulpitu, a z drugiej w dalszym ciągu straszą standardowe ustawienia z poprzednich wersji Windows.
Tak czy inaczej nowe okna ustawień prezentują się bardzo ładnie i ułatwiają dostanie się do pożądanych opcji.
Autoplay
We wcześniejszych wersjach Windows nie korzystałem z automatycznego uruchamiania w napędach zewnętrznych (płyty, pendrive'y), bo najczęściej ograniczało się to do wywołania aplikacji umieszczonych na nich i miałem niewielki wpływ co stanie się po tym, jak podłączę dysk USB czy włożę płytę. XP przyniósł tu trochę zmian i dostaliśmy już bardziej zaawansowane opcje. Mimo wszystko nie działało to tak, jakbym chciał więc tutaj również autoodtwarzanie wyłączałem. Dopiero Vista przyniosła schludne i przejrzyste okienko, z którego mogę dostać się do najczęściej używanych opcji. To akurat feature z którego korzystam dość często przy użytkowaniu pendrive'a.
Komentarze
kanał komentarzy do tego artykułuA wszystko to i jeszcze więcej w Linuksie :P
Greenek
13:01:26 | 20 lutego 2008
I zaraz tu pewnie jakiś linuksiarz przyleci z tekstem „ale linux ma to od lat!!!!!!11111111111111111oneoneone”.
@up: a nie mówiłem? =_=’
Modrzew
13:03:33 | 20 lutego 2008
Nie napisałem, że od lat ;) A tak w ogóle: skłamałem? ;)
Greenek
13:04:09 | 20 lutego 2008
Linux ma to od lat
amz
13:06:47 | 20 lutego 2008
Greenek: nie, ale to jest trochę śmieszne. Co ktoś nie napisze tekstu o zaletach Visty/Mac OS/InnegoOS (czy też co mu się w tych systemach podoba), przylatują fanatycy i podkreślają, że „ołpen sors” ma to od dawien dawna i że Microsoft/Apple po prostu zrzyna z konkurencji.
Modrzew
13:07:37 | 20 lutego 2008
Wybacz, ale nie jestem żadnym fanatykiem ;) Napisałem prawdę. Nie użyłem ani „open source” ani „zrzyna”. I tak każdy zrzyna od każdego, a mi to wcale nie przeszkadza.
Greenek
13:09:58 | 20 lutego 2008
A czy ja gdzieś pisałem, że Linux tego nie ma? Czy gdziekolwiek negowałem zaawansowanie Linuxa? Ludzie, trochę opanowania – Linux póki co mnie nie obchodzi, bo Windows mi wystarcza. Ja tylko chciałem powiedzieć czego brakowałoby mi na XP i już. Bez żadnych rasowych podtekstów. ;)
zx
13:10:45 | 20 lutego 2008
To jeszcze przy okazji fanatyków ;) zapytam – Linux ma coś na kształt DWM?
zx
13:15:18 | 20 lutego 2008
A to tego w Windowsach poniżej nie było? A przepraszam bardzo –
ctrl+fnie działa?Przecież każdy wie, że najlepszy widok, to widok „szczegółów” albo listy. ;-)
Dużo lepiej było to już zaimplementowane przez freeware`owy soft lata temu…
Jest przecież ustalanie nowych akcji, jakie mają się wykonywać przy autoplayu w Windows XP.
Co do panelu administracyjnego / sterowania – fakt, że tam wszystko ładniej wygląda. Ale zadaję sobie pytanie, czy jest rzeczywiście bardziej ergonomiczny i przyjazny użytkownikowi. Przy każdorazowym korzystaniu z niego mam ochotę wrócić do zwykłego, prostego panelu, gdzie widzę te wszystkie ikonki… Tutaj akurat kwestia przyzwyczajenia się kłania.
Więc, gdzie te rewolucje-usprawnienia? Wszystko już było.
Jiobel
13:15:26 | 20 lutego 2008
zx: Compiz? ;)
Greenek
13:17:22 | 20 lutego 2008
Chodziło mi raczej o wyszukiwanie w stylu OSX. Bez otwierania nowych okienek itp. Otwieram folder, stukam w klawiaturę (i nic więcej robić nie muszę), a explorer wywala z widoku ikonki, które nie pasują do zapytania, zostawiając te, których szukam.
Chyba jestem bardziej wzrokowcem i wolę patrzeć na ikonki, dlatego u mnie 128×128 px w folderach to standard.
Ale bez DWM nie było podglądu ‘na żywo’. ;) Ogólnie rzecz biorąc, to ja znam kupę softu, która wnosi ciekawe funkcje z Visty do wcześniejszych systemów i w którejś kolejnej notce pewnie je opiszę, ale póki co skupiłem się na czystym systemie, bo – nie oszukujmy się – szary użytkownik nie będzie szukał programików usprawniających pracę z systemem.
Ale okienko wygląda paskudnie. ;) I trzeba na nie dwuklikiem niezależnie od ustawień, a do tego za każdym razem skanuje zawartość napędu zanim się włączy.
Kwestia gustu pewnie, ale dla mnie jest lepiej. Oczywiście nie mówię o widoku głównego folderu Panelu Sterowania, bo to od razu zmieniłem na classic view (bez tego nie mogłem nic znaleźć) – chodzi raczej o okna ustawień.
Dlaczego zaraz rewolucyjne? ;) To zwyczajnie kilka usprawnień, które przypadły mi do gustu i bez których teraz pracowałoby mi się gorzej.
zx
13:24:32 | 20 lutego 2008
autor ewidentnie nie probowal uzywac visty z touchpadem, albo bez myszki. wtedy objawia sie cala „rewelacyjnosc” tego systemu.
@zx „DWM requires graphics cards supporting DirectX 9.0 and Shader Model 2.0”. niby w miare wspolczesne wymagania. nie wiem tylko czy optymalne czy minimalne.
ale pamietaj, ze compiz lub xcompmgr da sie uzywac juz na geforce 2 z prockiem 400mhz [poszukaj na youtube] i ~256mb ram.
mi w vista podoba sie jedno – jest to pierwszy system ktory zadzialal jak kubel zimnej wody.
niektorzy ludzie zrozumieli ze microsoft zawyza wymagania sprzetowe swoich systemow tak, aby nakrecic sprzedaz sprzetu i ze tak naprawde do szczescia wystarczy im obecna wersja windows.
inni, swiadomi zagrozen zwiazanych z drm, przejrzeli na oczy. vista jest najezona idiotyzmami ktore wspieraja to poronione rozwiazanie [i zanizaja wydajnosc systemu].
jeszcze inni rozumieja ze microsoft wydal viste nie dla uzytkownikow, ale dla pieniedzy – dlatego tak niechetnie chce przedluzac wsparcie dla xp.
pytanko do autora – ile kosztowala cie licencja visty?
yoshi314
13:50:36 | 20 lutego 2008
Czy to Twoje, tak zachwalane DWM ma wsparcie dla wtyczek lub zmiany dekoracji okien w jakiś normalny sposób, jak compiz? No i kolejna sprawa, czy działałoby tak płynnie, jak compiz na moim >5letnim sprzęcie? Jak nie, to ja dziękuję, postoję.
flegmatyk
13:58:59 | 20 lutego 2008
Nie, nie próbowałem – nie wyobrażam sobie jednak różnicy przy sterowaniu touchpadem między Vistą a wcześniejszymi systemami Windows. I powiedz proszę, gdzie ja u licha napisałem, że Vista jest rewelacyjna… albo nawet dobra?
Ja to wszystko wiem. Nie mam jednak zamiaru rozczulać się nad napędzaniem sprzedarzy hardware’u czy nad innymi duperelami w tym stylu. To czysty marketing. Jeśli ślepy tłum to kupuje, to ich sprawa, prawda? Ja miałem sprzęt odpowiedni do Visty, więc nie widzę problemu, a o komputerowe losty świata martwić się nie zamierzam.
Tutaj mają całkowitą rację. Większość użytkowników nie potrzebuje niczego ponad Win XP Home Edition.
Taaa… to piękny i chętnie eksponowany przez przeciwników Visty element. Tylko kurcze – nie spotkałem jeszcze nikogo, komu bo to w jakiś sposób dokuczało…
Jak wszystko inne. MS to jest typowa korporacja nastawiona na kasę praktycznie od zawsze.
Jak ile… „ukradłem”. :)
zx
13:59:13 | 20 lutego 2008
flegmatyk: Dwa razy nie. :) Gdzie ja zachwalam te DWM?
zx
14:00:16 | 20 lutego 2008
Ad „Autoplay”: w XP też było to o czym wspomniałeś
radmen
14:09:50 | 20 lutego 2008
„I powiedz proszę, gdzie ja u licha napisałem, że Vista jest rewelacyjna… albo nawet dobra?”
wydaje mi sie ze nigdzie. masz inne zdanie na ten temat?
„Tylko kurcze – nie spotkałem jeszcze nikogo, komu bo to [drm] w jakiś sposób dokuczało”
nie mam windows wiec tam nie spotykam sie z drm.
namiastke drm widuje w postaci zielonego obrazu na plytach dvd ogladanych na playstation2 gdy podpinam telewizor kablem scart [tzw. zabezpieczenie „macrovision” ktore mialo kiedys zapobiegac kopiowaniu dvd na vhs]. przy kazdym ogladaniu dvd musze zmieniac kabel na cinch. gdy chce w cos pograc, musze znowu podpiac kabel scart zeby miec ostry i wyrazny obraz.
tak wiec moge powiedziec ze drm mi dokucza. i to juz w takiej prymitywnej wersji.
niektorzy ludzie nie moga ogladac filmow blu-ray w pelnej rozdzielczosci gdy ich monitory/telewizory nie sa w pelni zgodne z HDCP. albo maja czarny ekran, albo zanizona jakosc.
yoshi314
14:11:40 | 20 lutego 2008
radmen: Było, było, ale nie aż tak dobre jak w Vista. Z tego co pamiętam wydawało mi się to dość toporne i szybko wyłączyłem. W Vista używam tego z przyjemnością.
Ano. Vista przede wszystkim wydaje mi się produktem zbędnym. Wystarczyłoby kilka roszczerzeń, albo jakiś większy Service Pack do XP z nowymi funkcjami. I jestem w pełni świadom wszystkich wad tego systemu. Wymieniłem tylko kilka funkcji, które mi się podobają, a od razu mi się wmawia jakieś cuda.
Co do DRM – zgadzam się, że to technologia głupia, jak większość praw i zasad otaczających pojęcie praw autorskich. IMO szybko przejdzie do historii. Tak czy inaczej nikt z mojego otoczenia na DRM się nie skarży, ale pewnie dlatego, że kradniemy wszystko co potencjalnie mogłoby być zabezpieczone tym świństwem. Ale to nie jest wina (tylko) Microsoftu – udział w tym ma cały rynek.
zx
14:18:01 | 20 lutego 2008
Windows Vista – miałem bardzo krótki kontakt i faktycznie, design bardzo ładny. Funkcjonalność też wzrosła, ale koszty są dla mnie zbyt wielkie (funkcjonalności, nie płyty). To samo na słabszym sprzęcie mogę mieć za darmo.
@Modrzew: A powiedzą, bo to prawda? :D
Albi
16:29:30 | 20 lutego 2008
‘’‘Co ktoś nie napisze tekstu o zaletach Visty/Mac OS/InnegoOS (czy też co mu się w tych systemach podoba), przylatują fanatycy i podkreślają, że „ołpen sors” ma to od dawien dawna i że Microsoft/Apple po prostu zrzyna z konkurencji.’‘’
Co ktoś nie napisze tekstu o zaletach żarówek/neonów/materiałów fluorescencyjnych (czy też co mu się w tych źródłach światła podoba), przylatują fanatycy i podkreślają, że ,,nasze słońce’‘ ma to od dawien dawna i że OSRAM/Philips po prostu zrzyna z konkurencji.
Cóż. Nie mam pojęcia dlaczego oni to robią. Ci fanatycy.
i0
20:45:32 | 20 lutego 2008
Ej, od kiedy Linux dorobił się pokazywania miniatur zminimalizowanych aplikacji? Skoro ma od dawna to ja jestem ciekawy od kiedy dokładnie.
A tak w ogóle to o co chodzi z tym sterowaniem touchpadem? Jaka jest różnica między sterowaniem touchpadem w Viście czy w XP?
Marcin / Ktos
21:32:39 | 20 lutego 2008
Compiz -> Window Previews. Screena też chcesz? ;)
Greenek
21:33:48 | 20 lutego 2008
Pytam się od kiedy. To że ma to ja wiem. Bo ja mam niejasne wrażenie, że Vista była pierwsza, ale chciałbym potwierdzić.
Marcin / Ktos
21:36:57 | 20 lutego 2008
Była pierwsza… To chyba jedna z nielicznych rzeczy, w których była pierwsza ;)
Albi
21:37:25 | 20 lutego 2008
„Ej, od kiedy Linux dorobił się pokazywania miniatur zminimalizowanych aplikacji? Skoro ma od dawna to ja jestem ciekawy od kiedy dokładnie.”
dawno zanim wyszla vista taka funkcjonalnosc byla juz w fvwm i rox’ie [po odpowiedniej konfiguracji]. a kto byl pierwszy – nie mam pojecia.
yoshi314
08:12:53 | 21 lutego 2008
Vista goni pod względęm ficzerów i eyecandy, ale strukturalnie, wydajnościowo i ideologicznie (nie chodzi mi o MS-hate) totalnie mija się z celem. Pewnie ktoś zarzuci mi zaraz lans, ale przez Vistę przesiadłem się na OS X i czuję się o wiele lepiej w nim niż we wspomnianym nowym systemie MS, który wydawał mi się zaawansowaną skórką ala Windows Blinds dla XP.
riddle
12:45:36 | 21 lutego 2008
O OS X mam pozytywną opinię, ale nadal pozostaje kwestia finansów niestety :/
Albi
13:14:09 | 21 lutego 2008
Cieszę się że wszystkie ficzery odgapione z os x uważasz za użyteczne.
Oby M$ dalej tak ślicznie odgapiało :]
Malin
13:54:29 | 21 lutego 2008
riddle: Też bym dawno przeskoczył na Maca, ale dopóki nie będzie mnie swobodnie stać na kilka zabawek od Apple (bo IMO dopiero wtedy pokazuje się moc Jabłka), zostanę przy PC. A że to Windowsa znam, a Linux w dalszym ciągu nie spełnia moich oczekiwań, powoduje, że siedzę na tym pierwszym.
Mam podobne odczucia i – tak jak pisałem – zamiast wydawać nowy system wystarczyłby porządny Service Pack do XP.
Malin: No przecież. ;)
zx
15:40:32 | 21 lutego 2008
zx: Vista modyfikuje w dość istotny sposób trochę elementów systemu, o których trudno jest mówić użytkownikowi końcowemu, bo o nich nie wie, ewentualnie są nieistotne dla niego (z jego punktu widzenia). Service Pack to jest TYLKO I WYŁĄCZNIE ZBIÓR POPRAWEK. Od zawsze nowe elementy systemu, względnie istotne modyfikacje były w następnych wydaniach. Service Pack 2 wprowadził kilka istotnych zmian, ale nie zmieniał w tak dogłębny sposób systemu jak Vista. Service Pack i utrzymywanie poprzedniej architektury systemu to nie ta droga. Sam coś mówiłeś o kompatybilności wstecz, prawda?
Niektórzy twierdzą, że Vista jest produktem przejściowym i jestem skłonny się z tym zgodzić. Jest przetarciem szlaków przed nowym stosem sieciowym, przed niektórymi usługami współpracy z Windows Server 2008, przed zmianami w NTFS itp. Czy jest produktem na miarę Windows ME? Nie. ME było dodaniem trochę multimedialności przed przejściem na jądro Windows NT – następny Windows, nieważne jaką nazwę będzie nosił, będzie dalej systemem na jadrze NT.
Riddle: O tym mówię także. Dla Ciebie to jest nowa skórka dla XP. Dla mnie – to jest choćby NAP, to jest UAC, to jest Avalon (WPF znaczy to się chyba nazywa obecnie), to są nowe ficzery NTFS jakie pozostały z WinFS zapewne. Bo ja mam szerszą nieco perspektywę w tej dziedzinie – bez urazy :-)
Dlatego – jestem w stanie zgodzić się, że to produkt przejściowy.
Pozostaje pytanie dlaczego jako system w zamierzeniu (choć kto ich tam wie) przejściowy, pionierski dla Windows w niektórych elementach, był reklamowany jako totalna rewolucja? To już chyba jest w nawyku Microsoftu po prostu, patrząc na inne produkty i ich reklamy.
A swoją drogą nadal podkreślam fakt, że gdy wyszedł Windows XP był krytykowany za ociężałość, za pamięciożerność, za skórkę graficzną, za wymaganie lepszego komputera, a Windows 98 był lepszy. Gdy wychodził Windows 98 to ja sam zadawałem pytanie „co za debil wymyślił, że ten system wymaga aż 16 MB RAM?”. Narzekanie na Vistę jest zatem normą – tylko dziś jest jakoś bardziej słyszalne dzięki Web2.0 i takim wynalazkom.
Marcin / Ktos
16:09:28 | 21 lutego 2008
Przeskoczyłem po słowach w komentarzu i wiedziałem że to Ktoś pisze. :D
Wszystko się zgadza, ale narzekanie na Vistę niczym nie przypomina tego na XP. Vista jest uciążliwa, jest trudna w zrozumieniu i ma paskudne DRM zaszyte w bebechach które pewnie i tak za 2-3 lata upadnie.
Mój XP żył prawie cztery lata na jednej instalce. Nie widziałem żadnych plusów upgrade’u (płatnego, Windows miałem oryginalny – to dla ludków lubujących się w pytaniu krytykujących Win o licencję), XP mógłby działać u mnie następne 5 lat gdyby nie to że opóźniał to co chciałem robić z komputerem.
Teraz już jednak za późno, nie sądzę że będę kiedyś używał jeszcze systemu MS-u. :)
riddle
16:16:14 | 21 lutego 2008
Pamiętam siebie te parę lat temu odpalającego XP… i przywyczaiłem się do nowego wyglądu (zmieniłem sobie tylko z Luna Blue na Silver) od razu. Byłem wtedy bardzo „ZU” i Win ani trochę mnie nie przestraszył. A Vista na laptopie mojej mamy non stop robi coś nieprzewidywalnego – to odrzuca takiego zwyczajnego usera. Brat nie chciał Visty z nowym komputerem, mimo że też jest ZU – w Internecie gra i używa forów oraz IM.
Negatywne głosy skierowane w Vistę nie są trollowaniem, UX w tym systemie został zakopany pod tonami lukru. Który mógłby istnieć, gdyby nie zapomniano, że system ma być przezroczysty dla aplikacji w nim działających.
riddle
16:21:37 | 21 lutego 2008
Nie wiem czy to dobrze, że ja się daję tak rozpoznać po paru słowach czy źle ;-)
XP jest uciążliwy, trudny w zrozumieniu i ma zaszyte w bebechach paskudne DRM. Uciążliwy, bo nie ma mechanizmu w rodzaju UAC, który np. dla mnie jest błogosławieństwem, trudny w zrozumieniu bo ma elementy, które są nielogiczne i ma zaszyte w bebechach DRM. Choć Vista ma tego ostatniego więcej – aczkolwiek ja osobiście nie widzę jego oddziaływania. To pewnie dlatego, że nie używam żadnych zabezpieczonych mediów, bo nie mam ani płyt SACD ani odtwarzacza Blu-Ray, ani tym bardziej złącz HDMI gdziekolwiek.
Pamiętam siebie odpalającego parę (z pięć) lat temu XP. Nie przyzwyczaiłem się do nowego wyglądu i dla mnie do dziś jest okropny, zmieniłem na styl klasyczny (ostatnio na XP używałem Zune Theme który mi się naprawdę podoba). Pamiętam siebie odpalającego ponad rok temu Windows Vista. Totalna tragedia w działaniu. Ale wyglądał przynajmniej tak, że nie zmieniłem na klasyczny ;-)
Nie, negatywne głosy nie są trollowaniem. Niekiedy. Spora większość niestety jest – ale i masz rację, że sporo fajnych możliwości systemu zostało pogrzebanych. Liczymy na to, że następca Visty przyniesie wreszcie zmiany fundamentalne dla użytkowników. No, może niektórzy, „uwolnieni” od polityki wydawniczej MS na rzecz firmy z jabłkiem to niekoniecznie ;-)
Marcin / Ktos
16:35:25 | 21 lutego 2008
W kiepskiej pozycji teraz jestem do krytykowania, co? ;) Mam nadzieję, że MS zrobi to co robi z IE. Szkoda tylko, że pewnie potrzebny będzie podobny impuls jak w przypadku zabierania przeglądarkowego tortu przez SMOK-a.
Czyli chciałbym widzieć zaprzestanie supportu dla XP. I MS strzeli sobie w ten sposób w stopę, mimo że niekoniecznie od razu będzie to widać. W ten sposób dostaniemy za 5 lat b. dobry, dopracowany system.
PS: Przyzwyczaiłem się do twojego stylu i poznaję od razu. :>
riddle
16:43:15 | 21 lutego 2008
A ja z vistowaniem poczekam sobie chyba do okolic Vista SP2. Do tego czasu ten system pewnie się trochę bardziej „osadzi”, będzie więcej sterowników, może będę też miał mocniejszy komputer…
Hoppke
16:53:23 | 21 lutego 2008
Sposób na popularny wpis? Zacznij temat/flejmware o OS. IMO Vista byłaby naprawdę dobra, gdyby nie tyle syfu instalowanego na dzień dobry. Rozumiem 2gb, ale nie aż tyle… Wymusza się na użytkownikach używanie programów by MS. Typowo monopolistyczna zagrywka.
Albi
16:55:56 | 21 lutego 2008
Ktos: Faktycznie, jako bardziej programistyczny umysł, masz na to szerszy wgląd, ale dla użytkownika końcowego wisi to, co siedzi pod maską. I wydanie drogiego systemu, który dla użytkownika końcowego zmienia tylko kilka rzeczy, to pomyłka. Vista jest małym updatem XP. Czy tego się nie dało zrobić w formie dodatku do XP właśnie? Mam za małą wiedzę, ale strzelałbym, że w większości dałoby się.
Wiem, wiem – tak tylko nazwałem. Niech będzie Feature Pack albo coś jeszcze innego.
Tak, ale nie w taki sposób. Jeśli mamy nie zachowywać kompatybilności wstecznej, to z jakiegoś konkretnego powodu, który da się odczuć. NAP i UAC mógłby spokojnie zostać wprowadzony w XP, WPF również, bo w końcu istnieją projekty którym powoli udaje się wprowadzić coś na ten kształt w XP (gdzie ja podziałem te linki…), sporo innych funkcji pewnie również. Miałem nadzieję na WinFS… miał być wydany oddzielnie jako dodatek do Visty. I co – umarło śmiercią tragiczną?
Wszyscy tak mówią, a ja pamiętam to zupełnie inaczej. Serwisy i czasopisma ryczały ‘Microsoft wydał dobry Windows’ itp. Specjaliści zachwalali…
O to właśnie chodzi. Pytanie ‘dlaczego użytkownik miałby przejść na Vistę’ pozostaje bez odpowiedzi – bo chyba nie dla tych kilku funkcji, które wymieniłem?
Albi: Na początku faktycznie, ale dyskusja stała się ładna i merytoryczna.
I nie wyobrażam sobie, żebym po instalacji systemu nie miał w nim wszystkiego, co potrzebne do pracy. Wybacz, ale który inny system nie zawiera oprogramowania dodatkowego?
zx
18:32:18 | 21 lutego 2008
No dobrze, ale po co mi TRIAL Office’a? I Ubuntu ma wszystko co do pracy potrzebne, a jednak 700mb im wystarczyło… (Linuksa tutaj podaje jako przykład jedynie, promocja u mnie na blogu ;)).
Albi
18:36:13 | 21 lutego 2008
Albi: Yy… któraś edycja Visty ma w sobie trial Office’a? oO
Ubuntu to inna działka. Dodaj do tego fajny wygląd i rozmiar zwiększy się do ~1.4GB. Reszta to faktycznie wina MS.
Ciekawe ile zajmuje Leopard w domyślnej konfiguracji…
zx
18:38:43 | 21 lutego 2008
zx: Przpraszam, ale Ubuntu jest domyślnie bardzo ładne (Compiz na dzień dobry + ładny styl).
Albi
18:39:29 | 21 lutego 2008
Albi: Kwestia gustu, ale dla mnie ani sam system, ani oprogramowanie do niego dołączone domyślnie, ładne nie jest. Jest co najwyżej niezbyt uciążliwe.
zx
18:40:19 | 21 lutego 2008
zx: Od ZU z mojej klasy słyszałem co innego :D Potem nie mogłem się odgonić od szukających płytek z Ubu. Kwestia gustu zapewne. Obydwaj mówimy o 7.10?
Albi
18:42:58 | 21 lutego 2008
Albi: Ten pomarańczowy taki? No dobra… jest ładny (przejrzałem screeny), ale taki… plastikowy. Ale dalej pozostaje kwestia oprogramowania, które wygląda rozmaicie.
zx
18:46:05 | 21 lutego 2008
zx: O ile NAP faktycznie nie jest problemem, a i klient NAP zapewne pojawi się w Service Pack 3 dla Windows XP, o tyle implementacja UAC była by nieopłacalna. Wymagało by to przerobienia sporego fragmentu jądra. UAC to nie tylko
runas.exew ładnym opakowaniu. UAC to także chronione ścieżki uruchamiania, dbanie o uprawnienia zapisu do pamięci, wirtualizacja plików i rejestru i trochę drobnych zmian (secure desktop, choć chyba Windows CardSpace już go dla Windows XP wprowadza).WPF pojawił się i działa świetnie bez Visty, ale w Viście jest w standardzie .NET 3.0 (WPF wprowadzający), czego nie ma w innych systemach (łącznie z Windows XP SP3!). Choć już jest .NET 3.5 z drugiej strony… WinFS umarł śmiercią tragiczną. Jego elementy są widoczne w Windows Vista a w większości poszły do SQL Server 2008.
Dlaczego użytkownik miałby przejść na Vistę? Świetne pytanie. Ja widzę jedną odpowiedź – DirectX 10 oraz 10.1. Nie ma jakichkolwiek innych powodów dla przeciętnego użytkownika. Może z wyjątkiem Windows Media Center. No i Windows Photo Gallery. I wyszukiwania. Mówiąc o zastosowaniach domowych rzecz jasna.
Albi: Trial Office jest dodawany co najwyżej przez dostawcę OEM. Wielu producentów laptopów tak robi. Nie zawiera go żadna wersja Visty „samodzielnie”. Skądinąd ja używam triala Office 2007 i chyba się powoli do tego produktu przekonuję ;-)
Marcin / Ktos
21:01:21 | 21 lutego 2008
Ktos: Więc powinni przerobić jądro. Oczywiście, że to mniej opłacalne, bo nie sprzeda się przy okazji kilku milionów kopii systemu. Polityka MS… Najbliższa przyszłość pokaże czy Vista ma szanse zdobyć taką popularność jak XP.
Jeśli MS nie wprowadzi DirectX 10.X także do XP, to jeszcze przez długi czas wydawcy nie będą z niego korzystali, bo to zmniejsza potencjalne dochody. Media Center może i się komuś przydaje, ale to raczej do typowego komputera multimedialnego, a póki co taki model komputera jest w powijakach.
Photo Gallery wyglądało ładnie i sprawnie, a potem się okazało, że źle odtwarza kolory przy przeglądaniu zdjęć i… dotąd nie ma poprawki.
zx
09:56:33 | 22 lutego 2008
zx: To nie jest w ogóle opłacalne, bo Service Pack jest za darmo – gdybym był korporacją, to chciałbym zarobić jak najwięcej ;-)
Problem z kolorami Photo Gallery jest o ile pamiętam związany z profilami kolorów monitora – pozbądź się wszystkich i wróci do normy jeżeli jest coś źle. Media Center jest fajne nie tylko dla „rasowych” komputerów MPC/HTPC – znajomy kupił HP Pavilliona i producent dołączył fajny pilot do obsługi sprzętu. Wygodne to jest jeżeli się chce poodtwarzać media.
Marcin / Ktos
10:56:56 | 22 lutego 2008
O kurczę, ale pogaduszka… I pomyśleć, że ja tę całą Vistę widziałem raz na Parallels (taki soft do wirtualizacji), gdzie śmigała całkiem szparko. Fajna jest ta Vista. I ładna. I miejscami strasznie znajoma ;) (tak poję do naprawdę wielu podobieństw do rozwiązań, jakie znaleźć można w OSX).
A tak swoją drogą – to młody system więc dałbym mu spory kredyt zaufania ewentualnie poczekałbym jeszcze z dwa lata na pełne wdrożenie (sterowniki itd.) jeśli kredytu dawać bym nie chciał. XP też początkowo było dopustem bożym ale teraz płaci się za możliwość downgrade (swoją ścieżką – niezłe kuriozum :)) bo tak ludziom leży. Jeden service pack, później drugi i większość problemów zniknie.
CoSTa
17:05:06 | 22 lutego 2008
„to młody system więc dałbym mu spory kredyt zaufania”
zaden mlody system ms nie zasluguje na kredyt zaufania. wiekszosc ludzi decyduje sie go sprobowac dopiero po pierwszym service packu.
yOSHi314
08:18:26 | 25 lutego 2008
Dzisiaj zainstalowałem ZU Ubuntu Linux. Stwierdził, że jeżeli uda mi się zainstalować pod Wine program do zarządzania sklepem który jest u niego na kompie, to w sumie Vistę możemy usuwać... (Vista oryginalna).
Albi
15:03:00 | 25 lutego 2008