Użyteczne dźwięki powiadamiania
- 26 lutego 2008
- 13:59:57
Swego czasu wszystkie dźwięki systemowe miałem wyłączone. Nic tylko przeszkadzały - bo w końcu po co mi dźwiękowy alert o błędzie, skoro na środek ekranu i tak wyskakuje okienko z komunikatem? Trzeba przyznać, że spora część windowsowych dźwięków bardziej denerwuje niż pomaga.
Co innego dźwięki programów dodatkowych. Lubię wiedzieć, kiedy Opera skończy pobieranie pliku, kiedy µTorrent ściągnie film, czy usłyszeć, że nadchodzi nowa wiadomość przez IM. O ile w przypadku tego ostatniego wystarczy mi zwykłe piknięcie (które znalazłem na stronie dodaktów do Miranda-IM), o tyle jeśli chodzi o pierwsze dwa programy, pikanie to za mało. W końcu ile rodzajów piknięć i stuknięć można zapamiętać i kojarzyć je z daną akcją?
Dlatego też potrzebowałem czegoś innego. Czegoś, co powie mi co właśnie się stało. Na początku myślałem, żeby nagrać siebie (coś w stylu pobieranie zakończone
), jednak szybko okazało się, że całość nie brzmi dość dobrze. Dopiero potem przypomniałem sobie, że istnieje coś takiego jak syntezatory mowy. Oczywiście chciałem wybrać najlepszy, a że niezbyt mi się podobają te metalowo-techniczne rodem z filmów SF, zdecydowałem się na IVONĘ. Całość brzmi przyjemnie i naturalnie. Do wyboru dwa głosy polskie (męski i żeński), po jednym angielskim i rumuńskim.
Posiadam system w języku angielskim, więc zdecydowałem się na Jennifer (głos angielski). Całość sprowadza się do wpisania żądanego tekstu i zapisania gotowego pliku .mp3 na dysk. Potem trzeba tylko przydzielić go do konkretnej akcji w programie (czasami ewentualnie przekonwertować na WAV, bo nie wszystkie programy trawią empetrójki
).
Teraz, gdy Opera zakończy pobieranie słyszę Opera download complete
, a gdy µTorrent zapisze plik na dysku słyszę komunikat torrent downloaded
. Proste, przyjemne i - co najważniejsze - użyteczne. Co prawda gdy dźwięki nałożą się na siebie (przyjdzie nowy e-mail, Opera coś pobierze i ściągnie się torrent) nie brzmi to już tak dobrze, ale póki co zdarzyło mi się to raz, więc jestem w stanie przeboleć.
Komentarze
kanał komentarzy do tego artykułuJa pod Operę podstawłem dźwięki ze starcrafta. ;)
Pustelnik
14:07:15 | 26 lutego 2008
Ja tam żyję od dłuższego czasu bez dźwięków systemowych i programowych. Za bardzo przeszkadzają w słuchaniu muzyki ;].
cimlik
16:34:33 | 26 lutego 2008
Całkiem sprytnie z tą IVONą – też zastosuję :)
wzs
17:15:14 | 26 lutego 2008
Pustelnik: Starcrafta widziałem kiedyś kilka minut (nie bić!), ale co tam za dźwięki były? ‘Attack!’ jako download? :D
cimlik: Idealne rozwiązanie to automatycznie wyłączenie wszelkich dźwięków powiązane z odtwarzaczem… w Windowsach to szybko czegoś takiego się nie doczekamy, ale Linuxy…
wzs: Właśnie tak mi się wydawało, że pomysł dość ciekawy, a że wcześniej nie widziałem, żeby ktoś o tym pisał...
zx
17:56:57 | 26 lutego 2008
@zx: Eee… nie wiem jak by ci to wytłumaczyć, może wygooglaj sobie paczkę dźwięków ‘tlen starcraft’, bo z czegoś takiego właśnie korzystam. Swoją drogą Starcraft ma o wiele bogatszy soundtrack i, z tego co pamiętam, nie ma tam nic, co wrzeszczałoby ‘ataaack!’. ;)
Pustelnik
20:00:52 | 26 lutego 2008
Ech… starcraft :D pamiętam jak w mirandzie miałem kiedyś dzwięki do wszystkiego, nie ma to jak kultowe „Carier has arrived” protosów dla powiadomienia o nowej sesji wiadomości. Chodzi mi o to jak ktoś nowy zaczyna do mnie pisać :)
Do wielu żeczy używam różnych dzwięków, zaczęło się chyba od personalizowania dzwięku przychodzacego sms’a ;) Ale nigdy syntezator mowy. Jest na świecie tyle kultowych piknięć, plumpnięc, czy króciutkich cytatów z filmów wypowiedzianych odpowiednim głosem… Syntezatorom, w tym jednak strasznie sztucznej, pomimo starań producentów, IVONIE, nasze stanowcze NIE!
;)
sztosz
23:02:01 | 26 lutego 2008
PS. W Operze 9.26 @XPSP2 przyciski podgląd i dodaj komentarz wyglądają fatalnie, dwa teksty się nakładają, nie wiem czy to Jogger, czy Opera winna.
sztosz
23:03:37 | 26 lutego 2008
Pustelnik: Pobrałem i… długo bym z takimi dźwiękami nie wytrzymał. :P
sztosz: Pewnie masz rację, ale ja lubię spójność w systemie, więc kwestie wypowiadane przez IVONę jednakowym głosem mi pasują jak nic innego.
W tych sprawach wiadomo - de gustibus non est disputandum.
Wiem, wiem. Wina silnika operowego. Postanowiłem nie poprawiać, bo Kestrel ma już ten bug załatany, a chyba nie trzeba już będzie długo czekać do stabilnej wersji.
zx
12:20:07 | 27 lutego 2008
@zx: Ale to są dźwięki mojego dzieciństwa! :)
Pustelnik
13:27:05 | 27 lutego 2008
Pustelnik: Dziecko wojny? ;D
zx
18:38:06 | 27 lutego 2008
@zx: Tak, wychowane pomiędzy Protosami a Terranami :)
Pustelnik
18:40:46 | 27 lutego 2008
Pustelnik: Trzeba było Zergowych dźwięków użyć xD. Na pewno byś się nie kapnął jaka akcja została wykonana w systemie ;p.
Swoją drogą możnaby wypróbować, sam jeszcze nie używałem dźwiękonaśladownictwa w Operze … :>
mQ
21:45:09 | 28 lutego 2008