Tyle pomysłów…
Jestem człowiekiem, który lubi widzieć efekty swojej pracy jak najszybciej. Jeśli koduję stronę, staram się nadać jej ogólny szlif, a potem wchodzę w szczegóły. Lepiej radzę sobie z poprawianiem i dopieszczaniem niż tworzeniem wszystkiego od zera. Taki charakter poniekąd odciąga mnie od typowego programowania w kierunku ogólnego zarządzania programistami. ;)
Czytałem gdzieś kiedyś, że programiści dzielą się na takich, którym tylko wydaje się, że potrafią programować i takich którzy potrafią, ale nie wiedzą co mogliby z tym zrobić. Nad samym podziałem nie ma się co zastanawiać. Gdyby całkowicie odwrócić ten drugi typ, mógłby spokojnie robić za skróconą charakterystykę mnie. Wydaje mi się, że z dobrym sztabem programistów, moglibyśmy stworzyć kilka na prawdę ciekawych pozycji. Tylko gdzie ja znajdę dobrych koderów, którzy chcieliby się całkowicie podporządkować moim dziwnym wymaganiom?
Jako, że już zacząłem pisać ten artykuł, chyba mogę sobie pofantazjować, co? Taka moja wizja od zera do bohatera. ;)
Na początku jestem ja. Znajduję jednego dobrego programistę. Chciałbym, żeby tworzone przez nas aplikacje były dostępne na wiele platform, jednak niezbyt przekonuje mnie Java, więc stawiałbym na C lub C++. Na początek zaczynamy od podziału obowiązków, czyli ja mówię co programista ma wykonać (czasem nawet wnikam w rozwiązania programistycznych problemów), tworzę do tego wszystkiego grafikę, interfejsy i ogólnie odpowiadam za wszystko poza kodowaniem. Programista zaś ślepo przelewa moje pomysły na język zrozumiały dla kompilatora, nie musząc zastanawiać się nad niczym innym i ściśle skupiając się na swojej działce. Dla mnie utopia - dla programisty pewnie nie (dlatego ograniczam się do marzeń). :P
Żeby nie być gołosłownym, postaram się o jakiś przykład. Nie mam zamiaru bawić się w wypełnianie bańki Web 2.0 kolejnymi projektami, których przyszły los nie jest pewny. Chciałbym tworzyć aplikacje, które zwyczajnie pomagają ludziom. Zacząłbym od rozrywki - od gry konkretnie. Ostatnio chciałem sobie pograć w Arkanoida, więc szukałem jakiegoś, który zadowoliłby moje wymagania. Nie znalazłem. Jest kilka całkiem niezłych projektów, ale nie rozwijają się i tylko powielają wciąż te same rozwiązania. Na początek projekt idealny. Jak już pisałem, pracuję etapami, więc pierwsze co miałby zrobić programista, to prostą deskę z kulką i odpowiedni system fizyki, tak, żeby całość zachowywała się zgodnie z prawami fizyki (całość oczywiście 2D). Potem doczepiamy do tego kolejne elementy, jak bonusy, klocki do zbijania, menu itd. Wydajemy pierwszą wersję (na tym etapie gra musi być już ciekawsza niż standardowe arkanoidy), a ja dbam o utworzenie wokół niej społeczności. Jednocześnie stale rozbudowujemy naszą grę, systematycznie dodając kolejne nowości i ciekawe rozwiązania.
Gdy gra zyska popularność (bo jeśli będzie taka, jaką sobie wyobrażam, nie ma innej opcji - ludzie potrzebują prostych, ale dopracowanych i ciekawych gier), staramy się pozyskać pierwsze fundusze (aplikacje mają być darmowe, jednak o zamkniętym źródle). Bo w końcu trzeba kiedyś zacząć zarabiać. I na to mam kilka pomysłów, jednak na razie zachowam je dla siebie. W tym momencie powinniśmy mieć uformowaną jako-taką społeczność graczy (kilka prostych sposobów istnieje), więc to dobry moment na rozszerzenie działalności. Myślę, że pierwszy programista po takim okresie znudzi się już pracą nad Arkanoidem, więc trzeba mu zaproponować coś innego. To pora na podjęcie współpracy z kolejnym koderem. Teraz warto postarać się o przeniesienie Arkanoida również pod platformy mobilne, więc potrzebny jest specjalista tego typu.
W tym miejscu promuję już nie tylko samą grę, ale również naszą markę, co będzie potrzebne przy kolejnych produktach. Drugi programista tworzy wersje mobilne, pierwszy dostaje kolejne zlecenie (oczywiście jeśli będzie miał ochotę). Tym razem już nie na grę, ale bardziej użytkowy program. Przybywa mi roboty (tutaj mam przynajmniej cztery fronty na których muszę aktywnie działać), ale wciąż jest to wykonalne. Przy wydaniu pierwszej wersji ów programu (nie mogę podawać za dużej ilości szczegółów, bo kto wie - może jednak uda mi się stworzyć coś takiego) oficjalnie istniejemy już jako zrzeszenie ludzi tworzących to dzieło, ze wszystkimi tego profitami. Jeśli uda się pozyskać odpowiednie środki, stajemy się również oficjalnie działalnością gospodarczą. Przez jakiś okres dbamy o poprzednie projekty, tworząc jednocześnie kilka mniejszych elementów (jak pluginy do aplikacji, czy inne uprzyjemniające życie cuda). Na tym etapie powinniśmy już zająć pewne miejsce i móc spokojnie utrzymać się z pracy dla firmy. Być może to okres tworzenia głównej siedziby i poszukiwań kilku dodatkowych rąk do pracy.
Myślę, że kierowanie taką firmą nie jest specjalnie trudnym zajęciem. Dla mnie głównymi filarami jest dbanie o współpracowników i klientów. Jeśli ci pierwsi są zadowoleni z tego co robią, ci drudzy automatycznie dostają lepsze produkty. To wszystko jest bardzo proste na papierze, ale jest raptem kilka firm, które o tym pamiętają, bo szefami najczęściej zostają przypadkowi ludzie.
To jak - ktoś chętny zostać współpracownikiem na stanowisku programisty realizującego moją wizję? ;) Nie sądzę, żebym zobaczył jakieś łapki w górze, chociaż kto wie - w końcu coś mnie podkusiło, żebym opublikował ten mizerny artykuł (weź tu człowieku napisz notkę o czymś, co spokojnie może zająć kilka książek... do tego pod wpływem emocji). Ogólnie rzecz biorąc, chyba sprawdziłbym się na takim kierowniczym stanowisku niezbyt dużej firmy (IMO kolosy wielkości Microsoftu nie mają racji bytu).
Ot taka głupia notka. Męczy mnie to wszystko co napisałem od jakiegoś czasu (jak patrzę na firmy które mogłyby wiele, a się marnują), więc musiałem gdzieś zapisać. Wybaczcie. ;)