second gate studio blog

Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.

Wpis dodany roku w kategoriach Hardware i otagowany słowami: creative, głośnik, muzyka, t40, Trackback.

Creative GigaWorks T40

Z zamiarem kupienia głośników, które faktycznie zasługują na miano głośników, nosiłem się już jakiś czas. Na początku musiałem wybrać między 2.0, 2.1 a 5.1. Skłaniałem się ku temu ostatniemu, jednak szybko okazało się, że wcale takiego zestawu nie potrzebuję. Owszem, oglądam filmy z dźwiękiem przestrzennym, czasem nawet zagram w jakąś grę. Ogólnie rzecz biorąc, naczytałem się, że dźwięk przestrzenny robi wrażenie przez pierwszy miesiąc, a potem ginie gdzieś niezauważony. Po co mi to więc? Tym bardziej, że dobry zestaw 5.1 kosztuje za dużo, żeby w niego inwestować.

Ponieważ do zestawów 2.1 od samego początku podchodziłem dość sceptycznie, padło na 2.0, a stąd już krótka droga do Creative GigaWorks T40, które miałem okazję nabyć w trakcie długiego weekendu.

Zamierzałem zakupić T40 już dawno, jednak początkowa cena powalała. 500 PLN za dwa głośniki to IMO za dużo, czekałem więc na jakieś obniżki, póki co używając moich – niezłych przecież – Tracerów (kosztowały gdzieś w granicach 30 PLN). Jak bardzo się myliłem! W sprawie tego, że Tracery były niezłe, oczywiście. ;)

Ale po kolei. Zestaw kupiłem w Media Markt, choć znam wszystkie negatywne opinie na temat sklepu. 2 maja miała miejsce akcja cała Polska kupuje bez VATu, więc cena za głośniki spadła do 220 PLN. Tyle byłem gotowy wydać od ręki. Poszedłem, przebiłem się przez tłum kupujących, chwyciłem pudło z T40 i… stałem półtorej godziny trzymając je (a głośniki są ciężkie!), bo gdybym tylko postawił, zostałyby z pewnością zdeptane.

Doniosłem (moje ręce!) do domu, rozpakowałem (swoją drogą – opakowanie jest niczego sobie), podłączyłem… i przez pierwsze kilka godzin wydawało mi się, że są beznadziejne. Wyobraźcie sobie, jak to jest po kilku latach używania Tracerów usłyszeć w piosenkach bas. ;) Autentycznie nie mogłem się przyzwyczaić i wydawało mi się, że moja muzyka brzmi znacznie gorzej.

Creative GigaWorks T40

Sam sprzęt, to podobno najwyższa klasa – zarówno materiałów, jak i wykonania. Dwa głośniki średniotonowe i jeden wysokotonowy między nimi. Do tego technologia BassXport, która ma zastąpić subwoofer (i IMO sprawdza się idealnie). Przyczepiłbym się do kabla zasilającego – biorąc pod uwagę, że na samym jego środku znajduje się zasilacz, ten wydaje się być zdecydowanie za krótki. Mam dość wysokie biurko i kabla wystarczyło na styk. W pudle siedzi też przejściówka, jakby ktoś chciał podłączyć głośniki do np. telewizora.

Po kilku dniach użytkowania, wrażenia mam bardzo pozytywne. Wizualnie sprzęt prezentuje się świetnie. Razi jedynie niebieska dioda, która wypala oczy – pomysł taty, czyli czarna naklejka i dziurkacz załatwiły sprawę. Gra doskonale – duży bas to nie dla mnie, więc z miejsca obniżyłem go do zera (na co pozwalają pokrętła), jednocześnie podbijając trochę treble i muszę powiedzieć, że dźwięk mnie oczarował. Świetnie odtworzone są nawet najdelikatniejsze odgłosy, dźwięk jest przyjemnie miękki i odpowiednio nasycony. Śmiało mogę powiedzieć, że odkrywam muzykę na nowo.

Podoba mi się również, że twórcy zadbali o indywidualnie gusta... przynajmniej w jakimś stopniu. Bez problemu można ściągnąć przednie osłonki (moim zdaniem, całość prezentuje się bez nich znacznie lepiej) i przykręcić opcjonalne podstawki, które stabilizują głośniki (nie widzę potrzeby używania).

Pamiętajcie jednak, że te wszystkie achy i ochy (jestem z zakupu maksymalnie zadowolony) wykrzykuje ktoś, kto przez cztery lata używał najtańszych głośników słabej firmy. ;) Myślę, że Creative odwaliło naprawdę dobrą robotę przy GigaWorks T40, a jakbym jeszcze zamienił moją zintegrowaną dźwiękówkę (Asus P5B) na coś lepszego…

Komentarze

brtk 18:39:38 | 05 maja 2008

A ile czasu je wygrzewałeś?

zx 19:35:37 | 05 maja 2008

W ogóle. Swoje wiem i wiem, że dotrą się z czasem. ;) Nie sądzę, żeby dźwięk zmienił się na tyle, że to zauważę.