Jak to freelance szuka pracy (Cz. III): Another Tree Studio


Parę wpisów wcześniej, pisałem o planach stworzenia pewnego rodzaju stowarzyszenia webmasterów. Od tamtego czasu starałem się doprecyzować szczegóły i wyznaczyć kierunek rozwoju. Ilość materiałów, powstałych przy okazji planowania, zaskoczyła nawet mnie. Zacząłem dość standardowo, od rozpisania pomysłów na kartce. Dziś mam już kilkadziesiąt stron z rozmaitymi wariantami i kierunkami w których takie stowarzyszenie mogłoby iść.

Od ostatniego wpisu zmieniłem część planów. Tą notką chciałbym oficjalnie ogłosić start, rozpocząć rekrutację i opisać trochę całe przedsięwzięcie.

Standardy początku

Przede wszystkim – zrezygnowałem z nazwy Second Gate Studio. Jestem związany z symbolem Drugiej Bramy, dlatego zostawię sobie tę nazwę na użytek prywatny. Jako, że chciałbym poświęcić się moim planom, Second Gate przestanie być Studio i zostanie moją stroną domową. Nazwa nowego projektu to Another Tree Studio. Oczywiście zajmujemy się działką, którą mogę w jakiś sposób zarządzać (posiadam wiedzę w temacie), czyli kompleksowym tworzeniem stron internetowych. Na początek Another Tree działa w trzech dziedzinach: PHP, XHTML/CSS/JavaScript, design.

Początek istnienia można śmiało uznać za etap testowy. Nie ma mowy o wielu zleceniach wystarczających do życia, mnóstwie gotówki i wielkim prestiżu. Sądzę, że ważne jest sprawdzenie samej idei w działaniu. Preferuję metodę małych kroczków, więc rozwój przedsięwzięcia planuje na dłuższy okres. Trzeba sprawdzić kilka możliwości i wybrać ten, który najbardziej odpowiada członkom.

Podział obowiązków

W poprzednim wpisie mówiłem, że Another Tree ma być mieszaniną standardowej agencji, freelancingu i co-workingu. Sądzę, że taka forma będzie najlepsza, biorąc pod uwagę, że pracujemy tylko i wyłącznie zdalnie.

Wnikając w szczegóły – ja, jako założyciel, będę swojego rodzaju szefem i koordynatorem, łącznikiem między klientem, a współpracownikami. Zajmę się negocjacjami, finansami i biurokracją. Nie mam zamiaru w żaden sposób odcinać się od pracowników, więc mimo tego, że wyznaczam kierunek rozwoju i zarządzam Another Tree, będę również koderem i projektantem. Na samym szefowaniu nie zamierzam się bogacić. Jeśli już będę pobierał za to wynagrodzenie, to minimalne, w zależności od tego jak wiele czasu i wysiłku mi to zabierze. Chciałbym, żeby moim głównym zajęciem nadal było tworzenie stron.

Jeśli mam być szczery, to pieniądze mnie męczą i najchętniej robiłbym to wszystko z czystej pasji – za darmo. Niestety świat mamy taki, jakim go sobie wymyśliło kilka osób i tak od razu nie da się tego zmienić.

Jeśli chodzi o pracowników – wszelkie uwagi do mnie, do sposobu prowadzenia działalności itp. bardzo chętnie przyjmuję i nie mam zamiaru nikogo wywalać za to, że nie zgadza się z moją wizją. Jednocześnie, jeśli współpracownicy będą mieli propozycję zlecenia, którym będą chcieli się podzielić z Another Tree Studio, to nie widzę problemów.

Na końcu tego wpisu opublikuję wymagania i konkrety dotyczące rekrutacji na poszczególne stanowiska.

Przede wszystkim - człowiek...

Elementy standardowej firmy już wymieniłem. Teraz pora na dwie pozostałe składowe. Another Tree Studio nie ma na celu promocji siebie, ale właśnie pracowników. Każdy wykonany projekt będzie podpisany imieniem/nazwiskiem/nickiem wykonawcy (w zależności od preferencji), a promocja samego stowarzyszenia schodzi na drugi plan. Całość ma być przede wszystkim punktem centralnym dla freelancerów, więc to właśnie ludzie stanowią podstawowy filar.

Idąc dalej – współpracownicy nie są, w żaden sposób, na stałe związani z przedsięwzięciem. Jedynym warunkiem jest dokończenie rozpoczętego projektu. Nie obchodzi mnie czy ktoś pracuje w dużej firmie sprzątającej, konkurencyjnej agencji, czy cały dzień stoi na pobliskim bazarze, więc strony tworzy tylko po nocach. Nie ma dla mnie znaczenia ile czasu poświęcicie na pracę, kiedy i gdzie. Czyli podstawowe zasady freelancingu obowiązują. Kiedy dostaniecie ode mnie propozycję, nie ma żadnego przymusu na podjęcie się prac. Nie chodzi jednak o to, żeby wasze nazwisko tylko figurowało na stronie głównej Another Tree, ale właśnie o współpracę.

W negocjacjach ze zleceniodawcami zawsze będę starał się uzyskiwać najbardziej optymalne terminy, bo dobrze wiem, że pośpiech nie pozwala dopracować wszystkiego tak, jak by się chciało.

...i jakość

Drugim filarem na którym opierać się ma Another Tree jest jakość świadczonych usług. I nie to ma być tylko slogan na papierze, ale fakt. Tak, żeby potem ktoś, kto zgłasza się do nas, wiedział, że może liczyć na najlepsze wykonanie. Jednocześnie tak, żeby nikt nie narzekał na nas, gdy przejmie gotową stronę i będzie musiał dokonać poprawek. Dlatego współpracownicy muszą być świadomi swoich umiejętności i być pewni, że podołają standardom. Ważne jest nie tylko zadowolenie klienta, ale również przyszłych użytkowników tworzonych przez nas stron.

Nie widzę również przeciwwskazań do korzystania z (dobrych) gotowych rozwiązań – sądzę, że wymyślanie koła na nowo nie ma sensu, jednak ostateczną decyzję zostawiam bezpośrednio twórcom.

Ostrzegam również, że jeśli np. klient będzie chciał koniecznie i bezapelacyjnie użyć target=”blank”, to nie podejmujemy się wykonania takiego zlecenia. Trochę ideologicznego podejścia nie zaszkodzi, a poprawia wizerunek i ogólne wykonanie.

Myślę, że przy którymś z etapów rozwoju, zwrócimy się w kierunku instytucji rządowych. Większość obecnych oficjalnych stron jest - delikatnie mówiąc - do dupy, a IMO to właśnie te witryny powinny świecić przykładem. Spora część projektów wykonywanych przy udziale Unii Europejskiej również wymaga przygotowania strony, a budżet na to przeznaczony jest jednym z lepszych (oczywiście zdaję sobie sprawę z realiów i wiem, że nie wszystko, co formalnie powinno, zostaje wypłacone twórcom). Co ciekawe zleca się tworzenie takich stron przypadkowym firmom, a te produkują kolejne gnioty...

Po co to wszystko?

Cel jest prosty – ułatwienie pracy freelancerom. Technik tworzenia WWW mamy coraz więcej, więc specjalizacje muszą stać się coraz węższe. Wiadomo, że w takim wypadku ciężko jest stworzyć dobrą stronę w całości samemu. Dlatego też zespół ludzi, którzy mogą podzielić się pracą i zawężyć swoje obowiązki tylko do dziedziny w której się specjalizują, to najlepsza droga do tworzenia produktów najlepszej jakości. Wszyscy wiemy, że jeden człowiek domu nie wybuduje. ;)

Rekrutacja

Another Tree nie posiada swojej strony i nie będzie, dopóki nie będzie co na niej umieścić. W całości bazujemy na tym, co potrafią członkowie, więc podstawowym obowiązkiem jest posiadanie swojego portfolio w postaci dostępnej dla potencjalnego pracodawcy. Może to być strona internetowa, plik PDF, konto w serwisie agregującym wasze prace… cokolwiek, co można przedstawić zleceniodawcy.

Nie mam kolejki zleceń czekających na wykonanie więc na początek będzie dość skromnie. Głupio byłoby przyjąć dużą grupę ludzi i nie mieć dla nich żadnego zajęcia. Mam nadzieję, że Another Tree rozrośnie się na tyle szybko, że będę mógł przeprowadzić ponowną rekrutację.

Wymagania ogólne:

Wymagania na stanowisko programista PHP (2 miejsca):

Wymagania na stanowisko front-end web developer (1 miejsce):

Wymagania na stanowisko graphic designer (1 miejsce):

Portfolio, swoje dane kontaktowe, odnośniki do prowadzonych przez siebie stron, skrócone CV (tzn. interesują mnie tylko poprzednie zajęcia – nie wymagam żadnej ścisłej formy) proszę wysyłać na maila pod adres . Rekrutacja potrwa aż do momentu w którym będę zadowolony z wyników. ;) Jak pisałem wyżej – nie ważny jest wiek, wykształcenie, obecne zajęcia itd.

Dodatkowo mam zamiar stworzyć listę dodatkową – dla wszystkich, którzy chcą wziąć udział w takim przedsięwzięciu, ale nie zostaną wybrani. Tę listę będę brał pod uwagę, gdy nagle zabraknie rąk do pracy. Nie będę jednak wpisywał tam nikogo na siłę, bo zdaję sobie sprawę, że do tego czasu sporo może się pozmieniać, dlatego jeśli ktoś – w razie nie dostania się za pierwszym razem – chce być wpisany na taką listę, proszę o umieszczenie linijki Chcę zostać wpisany na listę dodatkową. gdzieś pod koniec maila.

Na zakończenie

Całkowicie zdaję sobie sprawę, że może to brzmieć dość śmiesznie. Nie ma etatu, nie ma stałych wypłat, nie dostarczam sprzętu ani oprogramowania...

Z tego co się da zauważyć, spora część nowych rozwiązań (w takich kategoriach rozważam Another Tree, choć pewnie znajdą się podobne projekty – jak XHTMLized) może wydawać się głupia, dopóki nie zostanie sprawdzona w praktyce. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy Another Tree pokaże, że można pracować (i odpowiednio zarabiać), jednocześnie nie poświęcając się temu bez reszty. Doskonale zdaję sobie sprawę, że są rzeczy ważniejsze. Prywatnie nie podoba mi się obecny porządek, a jeśli mam coś zmienić – trzeba próbować. Anothere Tree ma być właśnie taką próbą.

Jeśli macie jakieś ciekawe pytania – zapraszam do komentarzy. Może się z tego rozwinąć swoisty F.A.Q.


Komentarze

kanał komentarzy do tego artykułu

Widzę, że na starcie chcesz forsować PHP, pewnie dlatego, że już w jakimś stopniu je znasz.

Jednak mamy coraz większe zainteresowanie tworami typu Merb/Rails/Django. Może przydałby się wam ktoś zajmujący się jedną z tych alternatyw? Sam bym się chętnie zgłosił jednak nie mam czasu dotknąć czegokolwiek, gdyż po szkole siedzę nad traineo.com.

Tak czy inaczej cieszę się, że coś ruszyło i życzę powodzenia. :)

neaf: Niestety nie widzę możliwości zarządzania kimś kto tworzy w nieznanym mi całkowicie języku. Nie mógłbym sprawdzić jego wiedzy nawet na początku, przed przyjęciem. Zdaję sobie sprawę z wad PHP, jednak sam lubię ten język. Kto wie co przyniesie przyszłość – może zmienią się standardy i ktoś od Merb/Rails/Django też się przyda…

Poznanie tych wszystkich trzech frameworków wiąże się tylko ze zrozumieniem ideai MVC. W django zacząłem pisać w zasadzie od razu, dokumentacja jest bardzo przejżysta. Merb? Dostałem ‘zatrudnienie’ w ramach ‘praktyk’ w trzecim dniu po tym jak się dowiedziałem co to w ogóle jest (nigdy nie używałem Rails). I co? Teraz, może 6tyg później portuję stronę z PHP do Merba, która ma 5k unikalnych wizyt dziennie za porządną amerykańską stawkę.

Pomyśl o tym. Na pewno jeśli prześledzisz powstawanie takiej aplikacji to szybko załapiesz o co chodzi. :)

Rozumiem, że portfolio to musi być rzeczywiste (tzn. działające i odwiedzane strony), a nie tylko, że ,,ja mam to wszystko na localhoście’‘?

neaf: Przekonałem się. Tzn. wpisałem na listę ToDo, więc oczekuje w kolejce. Dzięki. :)

brtk: Mogą to być projekty prywatne… cokolwiek. Nie musisz mieć tego w formie działającej. Chciałbym po prostu zobaczyć gdzie wykorzystaliście swoją wiedzę. Jeśli masz coś na localhost, to spakuj i załącz do maila.

Wierz mi, że warto. :)

Trochę ideologicznego podejścia nie zaszkodzi, a poprawia wizerunek i ogólne wykonanie.

To będzie drażliwa kwestia. Nie zawsze to poprawi wizerunek. U niektórych może go pogorszyć, bo staniecie się „fanatykami”.

ktos: IMO trzeba zacząć wybijać zleceniodawcom z głowy, że są specjalistami, bo najczęściej nie są. Nie mówi się elektrykowi, żeby podłączył żółty kabel z zielonym, bo nie mamy o tym pojęcia, prawda (o ile nie mamy)? Mogę wyjść na czoło i przyjąć pierwszą falę krytyki, jeśli taka się znajdzie, ale zmiany kiedyś zacząć trzeba.

Mi podoba się to zdecydowane nastawienie, nazwijmy to „na standardy”, bo sam też zawsze stawiam sprawę jasno. A jeśli ktoś potem mówi, że jestem fanatyk… no trudno, może i jestem. ;)
A pomysł, jak już zresztą kiedyś wspominałem, podoba mi się bardzo. Nie da się być kombajnem od wszystkiego a taka współpraca może naprawdę dużo dać. Dlatego też piszę się na to jak najbardziej. Możesz się spodziewać maila ode mnie. ;)

Moje pytanie: czy okres rekrutacji będzie ograniczony w czasie? Wolałbym poczekać ze zgłoszeniem aż dokończę kilka prywatnych projektów i postawię portfolio (wiem że mogę wysłać próbkę w pliku ZIP, ale dokończenie strony domowej i tak mnie nie minie). Projekt wygląda interesująco, jednak póki co wolę nie brać za dużo na głowę.

Lukem: Rekrutacja jest ograniczona, ale nie wyznaczam ścisłych terminów. Dokończysz to w przeciągu dwóch tygodni?

Huh, na pewno nie. Najwyżej będziesz mógł dopisać mnie do listy rezerwowej jeśli przejdę rekrutację...

Whoa, zaczęło się widzę na poważnie :). No i bardzo dobrze – ognia! Jeszce jacyś testerzy aplikacji by się przydali. Twórcy ni diabła się na testerów nie nadają :).

Lukem: We’ll see. Ale wydaje mi się, że nic straconego. Nie zamierzam zamykać Another Tree na cztery spusty. :)

CoSTa: Póki co widzę AT jako podwykonawcę... jednego z kilku pewnie. Od testowania i audytu stron są wykwalifikowaniu ludzie. ;) I… dzięki. :D

O, ta historia robi się coraz bardziej ciekawa, chętnie będę śledził dalszy rozwój Another Tree Studio ;) Sam niestety mam za mało… Doświadczenia i umiejętności, ale może kiedyś... ;D


Dodaj komentarz

Komentarze możesz formatować tylko za pomocą Markdown. Jeśli nie masz pojęcia z czym to się je, lepiej używaj zwykłgo tekstu.

Przed wysłaniem komentarza sprawdź go pod kątem błędów - zarówno technicznych (np. wynikłych z używania Markdown) jak i językowych. Zapoznaj się również z polityką komentowania na blogu.

skocz na górę strony