Where We Do What We Do
- 22 czerwca 2008
- 12:29:01
Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem ogłoszenia kolejnej akcji łańcuszkowej. ;) Chodzi mi o zaprezentowanie swojego stanowiska pracy. Zwykle unikam takich zabaw, ale mały wyjątek nie zaszkodzi. A popchnął mnie do tego wszystkiego zielony bloger.
Najpierw kropka, potem emot!
- 20 czerwca 2008
- 17:07:46
Podsumowując moje rozważania na temat poprawności językowej w mieszaninie z nowoczesnymi dodatkami, zwanymi emotikonami: najpierw znak interpunkcyjny, potem emotka!
deviantART: Dziękować? Nie dziękować?
- 11 czerwca 2008
- 11:36:49
Za czasów, kiedy korzystałem z deviantART sporadycznie, sporadycznie również dostawałem jakieś komentarze pod swoimi pracami. Potem jednak wyszła seria Avonlea i komentarzy nazbierało się sporo. Część to oczywiście prośby o pomoc, wyliczanie błędów i prośby o dodanie jakiejś funkcji. Jednak większość to podziękowania za włożoną pracę i pozytywne oceny. I teraz mam dylemat. Czy pod każdym takim komentarzem powinienem podziękować komentującemu?
Sposób na za cienkie filmy: 16:8
- 07 czerwca 2008
- 14:24:35
Na początku było VideoCD (dalej sięgać nie ma sensu). Obraz nań dostosowany był do najpopularniejszego formatu panującego w tamtych czasach – 4:3 (standardowy ‘kwadrat’). Potem przyszły czasy DVD, którego istnienie splata się z pojawieniem się filmów w formacie 16:9. Tutaj już, żeby oszczędzić sobie czarnych pasów, trzeba było zaopatrzyć się w telewizor panoramiczny. Kolejny etap to pojawienie się filmów HD, które przyniosły ze sobą tak zwany OAR.
OAR teoretycznie to film przeniesiony na żywca
z kamery na nośniki cyfrowe. Bez kadrowania, bez skalowania (rozdzielczość filmu jest oczywiście zmieniana). Jak nagrano – tak nam pokazano. Wszystko fajnie – w końcu widzimy całość tak, jak widzi to filmowiec. Tylko... na standardowych telewizorach panoramicznych obraz jest bardzo wąski (masochistom oglądającym coś takiego na 4:3 szczerze współczuję). Żeby naprawdę nacieszyć się tak nagranym filmem, trzeba mieć całkiem spory telewizor – dopiero tam faktycznie coś widać.
Windowsowy taskbar jak karty
- 03 czerwca 2008
- 15:49:30
Kiedy nadchodziła Vista, miałem nadzieję, że Microsoft w końcu wpadnie, że taskbar w systemie powinien być czymś więcej niż tylko listą uruchomionych programów. Jednak ten element interfejsu praktycznie nie zmienia się od lat i stoimy w miejscu.
Podstawową funkcjonalnością, której mi brakowało była możliwość zmieniania kolejności elementów na pasku zadań – przy różnych czynnościach przyzwyczaiłem się do danego ustawienia elementów. Nie muszę spoglądać co chwila i szukać w którym miejscu siedzi teraz przeglądarka, a gdzie podział się Photoshop.
Valve zna przyszłość
- 01 czerwca 2008
- 13:21:49
O samym projekcie STEAM nie będę się zbytnio rozpisywał. Kto jeszcze nie słyszał niech odwiedzi Wikipedię. Tą krótką notką chciałbym wyrazić przekonanie, że – tak jak Apple kształtuje trendy w swojej dziedzinie – tak Valve ma dużą szansę stać w pierwszym szeregu jako przedstawiciel poletka "gry komputerowe".
Otóż, drodzy czytelnicy, Valve ma plan. Bardzo przyszłościowy i bardzo w stylu ostatnich przewidywań tego-co-będzie-za-kilka-lat, którym sieć (i Jogger) się wypełnia. Większość wyraża głębokie przekonanie, że komputery staną się swojego rodzaju odbiornikami, a całą resztę będą robić serwery. Valve uważa podobnie i – chcąc przybliżyć nam tę wizję – rozbudowuje swój (bardzo dobry IMO) system STEAM.