Valve zna przyszłość
O samym projekcie STEAM nie będę się zbytnio rozpisywał. Kto jeszcze nie słyszał niech odwiedzi Wikipedię. Tą krótką notką chciałbym wyrazić przekonanie, że – tak jak Apple kształtuje trendy w swojej dziedzinie – tak Valve ma dużą szansę stać w pierwszym szeregu jako przedstawiciel poletka "gry komputerowe".
Otóż, drodzy czytelnicy, Valve ma plan. Bardzo przyszłościowy i bardzo w stylu ostatnich przewidywań tego-co-będzie-za-kilka-lat, którym sieć (i Jogger) się wypełnia. Większość wyraża głębokie przekonanie, że komputery staną się swojego rodzaju odbiornikami, a całą resztę będą robić serwery. Valve uważa podobnie i – chcąc przybliżyć nam tę wizję – rozbudowuje swój (bardzo dobry IMO) system STEAM.
Nowa usługa – STEAM Cloud – ma umożliwić granie w zakupione przez nas gry, na każdym komputerze do którego mamy dostęp. Niby nic nowego, ale cała innowacyjność polega na tym, że wszelkie pliki konfiguracyjne, zapisane savy i co tylko jeszcze gry naprodukują, system zapisuje nie u nas na dysku, ale na serwerach STEAM. Co nam to daje? Zaczynam sobie grać w Dooma 4 u siebie w domu. Niestety jestem zmuszony do pojawienia się na zjeździe rodzinnym, jednak wujek ma w domu WiFi, więc biorę laptopa i gdy już jestem na miejscu, odpalam STEAM i mogę spokojnie grać, zaczynając od miejsca w którym skończyłem w domu. Bez żadnego kopiowania plików konfiguracyjnych, bez babrania się z przestawianiem klawiszy na te, które preferuję – w każde miejsce zabieram ze sobą całą konfigurację.
Oczywiście laptop może się okazać za słaby do pogrania w Dooma. Ale i na to Valve ma plan. Co prawda nie wymienią nam sprzetu na lepszy, ale choć podpowiedzą czy to, co mamy wystarczy. Najpierw STEAM sprawdzi naszą konfigurację sprzętową i powie, czy sprzęt wyrobi generując tę ultra-realistyczną grafikę, a w razie konieczności zaktualizuje sterowniki do najnowszych dostępnych wersji.
Jakby spojrzeć na to drobiazgowo, to wcale nie taka rewelacja, prawda? Niby można sobie skopiować pliki konfiguracyjne i zapisane stany w grach, można włączyć Windows Update, żeby pobrać najnowsze sterowniki, można przeanalizować wymagania podane przez producenta i porównać z tym, co siedzi pod maską. Można, ale przecież nie o to chodzi. Valve proponuje styl Apple-way: o, Doom 4; klik – gram
. Cała reszta robi się sama. To nas zbliża trochę do konsol, prawda? Nie głowimy się o nic – niech automat się zajmie wszystkim innym, bo ja chcę tylko pograć.
Z innej bajki: Ostatio zaktualizowałem szablon bloga. Mam nadzieję, że zbytnio nie namieszałem i wszystko działa jak należy i nie zapomniałem wprowadzić którejś ze zmian, które proponowaliście.
Komentarze
Może nie sammym tylko samym ;)
Czy ja wiem czy sieć dąży do architektury klient-serwer. Sieć była projektowana jak równy z równym. Z czasem została wypaczona do klient-serwer co widać choćby w łączach (upload ok. połowy downloadu) jednak teraz IMO trend się odwraca na P2P, rozwijają się skrypty po stronie klienta (js, ajax). Ja bym tak widział przyszłość sieci :P
Może i Valve myśli przyszłościowo, coś w tym jest, ale dążymy do tego, że gier nie będziemy kupować tylko wypożyczać :P Najpierw stany gry i konfiguracja trafią na serwer, potem kluczowe dane do działania programu, gry… i pomimo, że kupiliśmy grę w pudełku bez neta nie pogramy, dane są na ich serwerze i to oni decydują co nam można, a co nie.
To pesymistyczny scenariusz ;)
Poza tym konfig dla silnego PC i laptopa znacznie się różnią. W podanym przez Ciebie przypadku można by tylko zaimportować stany gry i konfigurację klawiszy. Dziwi mnie, że już tak nie ma :P
Nie, to nie zbliża do konsoli. Konsola to jedna architektura, PC to kompletnie co innego. Sam pomysł jest OK ale tu i tak wszystko zależy od implementacji. Gry z serwerów Valve sobie nie zassiesz, chyba że wymyślą na to sposób. Przeniesienie gry w net i możliwość szybkiego jej ssania na dowolny sprzęt, przy którym akurat siedzisz – to by uwolniło granie od sprzętu. Zobaczymy, może to się przyjmie. Wątpię by na komputerach/konsolach to wypaliło ale handheldy to już zupełnie inna historia :)
kubz: Dzięki
rad: Sam posiadam w tym temacie zbyt małą wiedzę, ale czytając wszelkie przewidywania, tak właśnie całość ma wyglądać. I to już widać, że desktopy pełnią rolę odbiornika, choćby po wszystkich pakietach biurowych online.
Valve ma całkiem normalą politykę i po nich raczej nie ma co się spodziewać jakiegoś rygoru.
A co do laptop vs PC: Akcja toczy się w przyszłości. Przecież mówię o Doom 4. Ja tylko opisuję nową usługę firmy – reszta należy do nich (przynajmniej dopóki nie zatrudnią mnie na jakieś wysokopłatne stanowisko). ;)
CoSTa: Ależ właśnie na tym polega STEAM (od samego początku), że gry się pobiera z serwerów – bez pośredników, bez marnowania kasy na pudełka.
zx: Ile razy pobierasz? Masz jakiś limit maszyn, na które możesz grę pobrać? Możesz pobrać i zainstalować grę gdziekolwiek byś się nie znalazł i na jakim sprzęcie byś nie siedział? Jeśli tak – faktycznie to już działa. Jeśli nie – ot kolejny kanał dystrybucji znany z xboxa czy ps3 – przez sieć. Sorry ale nie grałem w żadną grę na Steamie i nie wiem jak to funkcjonuje w praktyce.
@CoSTa: Nie ma limitów ściągania gier. Niektóre gry mają podział na regiony (pamiętam jeden taki przypadek gdy gry kupionej w Rosji nie można było odpalać w innych krajach) ale tak to jedynym ograniczeniem jest przypisanie gry do konta którego nie można odsprzedać.
Ogólnie Steam daje fajne możliwości jak na przykład ściągnięcie plików gry przed premierą i odblokowanie ich zaraz po premierze. Szybciej nawet niż ze sklepu. Dla mnie, człowieka niechętnego fizycznym nośnikom i pudełkom to jest świetna platforma. Szkoda tylko, że jest już ich kilka ;].
Pewno, że żadnych limitów nie ma. Serwer STEAM robi za przechowywalnię plików, więc siłą rzeczy można je pobierać ile się chce, kiedy się chce i gdzie się chce. A podział na regiony chyba został zniesiony po protestach graczy? Tak mi się obiło o uszy.
> A co do laptop vs PC: Akcja toczy się w przyszłości. Przecież mówię o Doom 4.
problem w tym, że oprogramowanie ma tendencję do wypełniania CAŁEGO dostępnego sprzętu. Nie ważne czy to będzie Doom 4, 5 czy 27. Producenci dołożą wszelkich starań, aby wykorzystywał cały RAM, kartę graficzną i cpu :P a laptopy będą zawsze słabsze od stacjonarnych PC, o ile ten będą jeszcze istniały ;)
Dla dużych firm architektura klient-serwer jest o wiele korzystniejsza, mogą mieć nad tym jakąś kontrolę, a przynajmniej jej namiastkę. W p2p jak coś poleci w sieć to już tam zostanie, przynajmniej do czasu zainteresowania tym. Poza tym im większa sieć p2p tym lepiej, czego nie można powiedzieć o klient-serwer :P Czyli rozwiązanie to na dłuższą metę samo się wyklucza ;)
Nie istniało by coś takiego jak digg-effect
rad: To akurat kwestia subiektywnej wizji przyszłości. IMO kolejna generacja sprzętowa przyniesie ze sobą bardzo duży skok wydajności, który pozwoli na uruchamianie nawet kilku wymagających (na dzisiejsze czasy) gier naraz. Myślę, że postęp miniaturyzacji przyspiesza wykładniczo w ostatnich latach, więc możemy się spodziewać super-wydajnych i niewielkich laptopów.
A oprócz tego statyskyki, za które przecież słono się płaci.
IMO tutaj też patrzysz przez pryzmat teraźniejszości. Skok przepustowości łącz do wyników nieosiągalnych dotychczas to kwestia kilku lat. To już się dzieje – na razie w zamkniętych sieciach, ale niedługo nie będziemy potrzebowali P2P, bo architektura klient-serwer dostanie dużego kopa. A poza tym… nic nie stoi na przeszkodzie, żeby STEAM tworzył jednocześnie zamkniętą sieć P2P. Grając udostępniasz jedocześnie pobrane pliki gier.
(Komentarz zmodyfikowany 04.06.2008 o 14:37)
zx:
wymagających jak na dzisiejsze czasy, ale nie tych obecnych w przyszłości. One i tak pewnie będą korzystały ze wszystkich dostępnych zasobów :) To tak jakby spojrzeć trochę w przeszłość, dziś możemy uruchomić kilka gier z pegasusa czy dosa i wciąż działają o wiele lepiej, ale obecne gry zużywają 120% naszych zasobów. IMO w przyszłości będzie tak samo.
Oczywiście tak, ale te nie miniaturyzowane zawsze będą tańsze, wydajniejsze. O ten kontrast mi chodziło. O tą różnice wydajności i co za tym idzie zupełnie odmienną konfigurację niezależnie od czaów.
Tak, na tym polega rozwój :) Tylko popatrz jak kiedyś korzystało się z internetu, a jak korzysta się dziś. Kiedyś czekało się na załadowanie strony na modemie 56kbit/s, a dzisiaj czekasz na załadowanie filmiku na YouTube na 512kbit/s. Niby prędkość prawie razy 10, a i tak ciągle za mało. Po prostu wchodzą usługi które i tak wypełniają, aż natto czasami, istniejącą infrstrukture. I tak chyba będzie, teraz YT. potem filmy w HD itp. itd. ;)
to by było dobre :D
subiektywnie i na podstawie teraźniejszości, dobrze to określiłeś.
Po swojemu i realnie po prostu ;)
PS: co jest z twoim RSS (nie ma), powiadomienia na joggera też nie dochodzą :/
rad: Chciałem powiedzieć, że ten skok sprzętowy będzie tak duży, że przez pierwszy okres nie będziemy w stanie wykorzystać jego możliwości, jeśli chodzi o gry. To tak jak z PlayStation 3 teraz – niby potężna maszyna, ale jeszcze przez jakiś czas nikt jej nie wykorzysta do maksimum.
Myślę, że zwyczajnie w którymś momencie trzeba będzie się zatrzymać i powiedzieć STOP. Piszesz o wykorzystaniu łącz – IMO szybko okaże się, że nie mamy contentu, żeby całe zapchać. Jasne – streaming filmów HD, potem pewnie SuperHD czy UltraHD, tyle że dalej już nie ma sensu iść. Można przesyłać wielki obraz, tyle, że nie da się go powiększać w nieskończoność, bo przecież przy jakiejśtam wielkości traci to sens. To samo będzie tyczyć się gier – jak już osiągniemy w grafice wszystko to, co dało się osiągnąć, to sprzęt będzie się rozwijał dalej, a gry w którymś momencie się zatrzymają (i znowu zacznie liczyć się fabuła, ha!). ;)
Tzn. co ci nie działa w RSS? Mi powiadomienia o nowych komentarzach i notkach (z innych joggerów oczywiście) dochodzą. Problem tyczy się tylko mojego bloga?
BTW: Poprawiłem trochę twój post. Składnia Textile wymaga podwójnego entera po
bq., żeby zamknąć</blockquote>zx oczywiście w pewnym momencie, żaden obecnie znany content nie będzie w stanie zapchać łącz w przyszłości, ale trzeba się liczyć i z tym, że content może się zmienić i łącza znowu nie wystarczą. Content, którego jeszcze nie znamy, nie bierzemy pod uwagę (ultra realistyczne filmy w prawdziwym 3D z zapachem i np. odwzorowaniem zachowania przestrzeni (wiatr, trzęsienie ziemi…), na takie coś trzeba sporą pasma ;) ). I taka zabawa w kotak i myszkę do końca świata i jeden dzień dłużej ;)
Co do konsol to one rozwijają się na podstawie rewolucji: Playstation, kilka lat nic, PS2 i kilka lat nic, teraz PS3. Tak samo XBOX, nintendo… i to nie są jakieś przeciętne maszynki, tylko takie, które przez te kilka lat dają sobie radę. Początkowo są rewolucyjne, z czasem powszechnieją. Resztę świata obowiązuje raczej ewolucja, powolne zmiany.
Konsole były zawsze wykorzystane do max (pod względem zasobów), widoczne różnice w grach z początku i końca ery np. PS2 to kwestja kodu, optymalizacji i różnych tricków np. na wykorzystanie pamięci. Często po starcie nowej platformy, gry z tej starej, opanowanej do maksa, wyglądały tak samo, a nawet lepiej. Tylko z nich już nie dało się nic więcek wycisnąć.
Fabuła, tego zdecydowanie brakuje w nowych grach. Realisyczna grafika, dźwięk inne szmery bajery, ale grom teraz brakuje tego czegoś.
kliknięcie na ikonkę rss dla komentarzy przenosi pod #, ręczne dodanie feed/ na końcu linka przenosi na stronę wpisu. Podczas dodawania komentarza nie ma checkboksa, aby śledzić wpis via jabber.
Linki w dodatkowej informacji podczas dodawania komentarzy (textile i polityka komentowania na blogu) też prowadzą pod #
Testowane na Fx 2 i Operze weekly build.
rad: W tej chwili każdy ma rację. ;) Zobaczymy co przyszłość przyniesie, bo w sumie zawsze może się zdarzyć coś, co zmieni całkowicie tor lotu.
A błędy postaram się poprawić. Ostatnio poprawiałem design i jednak coś popsułem. ;) Dzięki za info.
Obaj mamy rację, ale czasem warto poznać inny punk widzenia :)
Swoją drogą ciekawa nazwa STEAM Cloud (chmura pary), fajnie to wykombinowali.
I do tego z zaworu (Valve). :) Oni w ogóle mają fajne nazwy.
O widzisz ZX, teraz doczytałem jak to działa i faktycznie ma to sens i jest na swój sposób pionierskie. Fajny pomysł, oby wypalił!
Jak to czytałem to tak się zastanawiałem dlaczego już ktoś tego nie wymyślił, niby oczywiste, a jednak.
zx widzę, że poprawiłeś RSS i linki po prawej, wszystko ładnie działa. Jednak chyba nadal brakuje Ci taga do powiadamiania na jabbera:
http://wiki.jogger.pl/wiki/Tagi/Formularz#COMMENT_FORM_NOTIFY_START_BLOCK
Pozdrawiam
rad: Poprawiłem. Powinno działać.
Ja, gdy jeszcze grałem w Counter-Strike’a, narzekałem na Steama, bo czasami się po prostu sypał. Czasu minęło już sporo i może teraz chodzi już całkiem OK.
Nowaker: Co prawda jakiejsś wielkiej przygody ze STEAMem nie miałem, ale z tej krótkiej znajomości byłem bardzo zadowolony.