deviantART: Dziękować? Nie dziękować?
- 11 czerwca 2008
- 11:36:49
Za czasów, kiedy korzystałem z deviantART sporadycznie, sporadycznie również dostawałem jakieś komentarze pod swoimi pracami. Potem jednak wyszła seria Avonlea i komentarzy nazbierało się sporo. Część to oczywiście prośby o pomoc, wyliczanie błędów i prośby o dodanie jakiejś funkcji. Jednak większość to podziękowania za włożoną pracę i pozytywne oceny. I teraz mam dylemat. Czy pod każdym takim komentarzem powinienem podziękować komentującemu?
Z jednej strony chciałbym, żeby komentujący wiedzieli, że doceniam ich uwagi i oceny mojej pracy, jednak czy pisanie sto razy Thanks
(kilka wariacji się znajdzie, ale synonimów nie da się wymyślać bez końca) jako odpowiedź na komentarze nie umniejsza siły podziękowania? Staje się to w pewnym stopniu machinalne (patrząc na to z zewnątrz).
Przejrzałem więc kilka najpopularniejszych profili. Autorzy prac zachowują się różnie i w dalszym ciągu nie wiem, które wyjście jest lepsze. Jak sądzicie? Czy – stawiając się w pozycji komentującego – lubicie dostać, nawet taką prostą odpowiedź jak thank you
; nie zwracacie na to uwagi, a może reagujecie jeszcze inaczej? I nie chodzi tylko o dA – przecież komentarze wykorzystuje się już praktycznie wszędzie.
Komentarze
kanał komentarzy do tego artykułuChciałbym mieć takie dylematy ;-)
Wasacz
11:59:58 | 11 czerwca 2008
Tak co 10 komentarzy wysyłaj podziękowanie za super pozytywne komentarze. Jak przeglądam profile ludzi, którzy dziękują za każdy komentarz, to mam dziwne wrażenie, że nie robia nic innego tylko czatują aż pojawi się nowy koment u nich… Niefajnie.
anoriell
12:08:37 | 11 czerwca 2008
Ja nie dziękuje. Może dlatego, że nie czuję się artystą. Może dlatego, że nie chce spędzać czasu na lataniu po profilach i dziękowaniu za wszystko.
remiq
12:11:25 | 11 czerwca 2008
Takie „thanksownie” to nie dośc że nudne to jak jeszcze zauważyłeś machinalne. Ja bym dał w Artist Comments „Thanks for your comments and I hope you like my works” albo coś w tym stylu :P
Przy okazji możesz odwiedzic moj profil :)
Quintasan
12:30:56 | 11 czerwca 2008
po co masz latac i dziekowac? takie troche wiesniactwo moim zdaniem. lepiej przy nastepnej pracy dopisz w opisie, ze dziekujesz wszystkim za pozytywne opinie i masz nadzieje, ze bedzie ich jeszcze wiecej
D4rky
13:22:49 | 11 czerwca 2008
W journalu napisz podziękowania ;) .
Livio
13:40:24 | 11 czerwca 2008
Na YouTube autorzy klipów dziękujący każdemu osobno są posądzani o nabijanie komentarzy. Jeśli jesteś naprawdę popularny i „intymna” wymiana opinii i podziękowań odpada z uwagi na ilość czasu, to najlepiej zedytować opis dzieła i tam dodać na pocztąku jakoś wyróżnione podziękowania.
Riddle
13:44:07 | 11 czerwca 2008
Na dA masz ten komfort, że możesz pisać journal i możesz w nim zawierać podziękowania, pytania itp.
Livio
13:44:48 | 11 czerwca 2008
ja na poczatku tak wlasnie dziekowalam, ale teraz odpowiadam tylko na komentarze gdzie osoby sie rozpisuja lub o cos pytaja, i takie podejscie wydaje mi sie obecnie najzdrowsze :)
ignis
16:16:39 | 11 czerwca 2008
Dzięki wam serdeczne za pomoc. :) Dylemat przestał być dylematem.
zx
20:23:44 | 11 czerwca 2008
A ja się właśnie wycofałem z dA. Idea takiego community to samonakręcanie się wszystkiego – dużo komentujesz, to dostajesz dużo komentarzy. A ja nie mam czasu :) Testowo wrzuciłem kilka rzeczy na digarta – nie powiem że bez obaw, bo pamiętam co się działo ładnych kilka lat temu na onephoto, gdzie niezłe zdjęcie mogło być totalnie zjechane za 10 przepalonych pikseli lub lekkie rozmycie. No i się nie „zawiodłem” przeglądając komentarze – na digarcie dokładnie to samo. Teraz rozważam – albo flickr, w ogóle nie licząc na community, albo gdzieś na własnej stronce.
Leafnode
09:12:58 | 12 czerwca 2008
Leafnode: To nie koniecznie tak. Tzn. – jasne, póki ktoś cię nie zauważy, to nie masz co liczyć na komentarze (które swoją drogą i tak najczęściej nic nie wnoszą i czasem idea upada do stylu blogaskóff i komcióff), ale ja komentuje niewiele – bardzo niewiele. I właśnie przy wydaniu skina do Foobara komentarze się posypały aż mnie to zaskoczyło, ludzie zaczęli mnie obserwować itp. Nie mając nawet pojęcia co będzie w moim profilu (bo w tej chwili ot jeden wielki mix). Czyli wystarczyła im jedna dobra praca.
Na Digarcie – przed tym jak dostał się w łapy Onetu – było IMO lepiej z komentarzami. Każdy, który dostałem był konstruktywnie komentowany. Wiedziałem gdzie poprawić, co się nie podoba itp. To mi się podobało, ale po Onecie poziom serwisu spadał na łeb na szyję.
No… i nie widziałem sensu w dublowaniu swoich prac po kilku serwisach, a padło na dA, bo jest popularny i praktycznie większość twórców mogę tam znaleźć, a co za tym idzie – w prosty sposób dodać do ulubionych i potem łatwo i przyjemnie przeglądać. I dla mnie to jest ważne.
zx
09:35:17 | 12 czerwca 2008
Tak, bardzo. Autor komentarza widzi w ten sposób, że jego komentarz został przeczytany, przemyślany i czas na jego wymyślenie i napisanie nie został zmarnowany. Niestety w praktyce to się nie sprawdza o czym pisali już moi poprzednicy.
Raz na kilka podziękowań, gdy odpisujesz na jakiś bardziej konstruktywny komentarz napisz, że dziękujesz za wszystkie komentarze.
rad
22:41:42 | 12 czerwca 2008
Ja podzielam zdanie ~ignis’a. Odpowiada się tylko na konstruktywne komentarze i pytania. Jak ktoś mi napisze „Great work!”, to za co mam mu dziękować? Za to że mu się spodobało? Nie wiem jak wam ale mi się to wydaje bez sensu. Jeśli ja komentuję jakąś pracę to po to aby podziękować autorowi za to że się ze mną (nami) z tym podzielił i jeśli teraz ktoś mi podziękuję za te „podziękowania”, to czy mam napisać kolejny dziękujący za podziękowania komentarz?
To mi zaczyna przypominać tą farsę z naszej klasy, gdzie pod kazdym choćby najbrzydszym zdjęciem dowolnej dziewczyny milion innych dziewczyn pisze jaka ona jest piękna na tym zdjęciu, licząc na to że pod zdjęciem komentującej komentowana umieści taki sam bzdurny komentarz. Tym niedowartościowanym prawdziwa grupa wsparcia bardziej pomoże od tej pseudo, naszej klasy.
Miałem napisać o DA, a wyszło na żalu do społeczeństwa o to że jest głupie ;) przepraszam.
sztosz
18:57:39 | 14 czerwca 2008
Nie za to, że mu się podoba, ale za to, że mi to powiedział. (Żart oczywiście.) ;) Ogólnie dziękuje się za wsparcie. Bo ja nie tworzę dla siebie, a dla innych właśnie. I miło wiedzieć, że ktoś tego używa.
Ale… w sumie masz rację...
zx
19:19:25 | 14 czerwca 2008
Jeżeli masz sporo komentarzy – podziękuj zbiorowo ( Dziękuję wszystkim za komentarze.) lub odgórnie ( Z góry dziękuję wszystkim za komentarze.). Przeciętny Kowalski jest chyba w stanie pojąć, że autor nie jest w stanie odpowiedzieć na 50, 100 czy 1000 komentarzy :)
Jednak jeżeli jakiś komentarz jest naprawdę dobry (pod względem merytorycznym) warto podziękować autorowi – czymś więcej niż zwykłym Dzięki za komentarz
Ja tak robię na digarcie i sprawdza się to.
Crozin
22:45:35 | 16 czerwca 2008
Ktoś mi kiedyś opowiedział o swojej zasadzie dotyczącej ewentualnych komentarzy do prac. Mówi o tym, że jeśli zdecydowałeś się jakąś pracę udostępnić do wglądu innym, czy umieścić w jakimś serwisie, znaczy to, że uważasz, iż jest w jakiś sposób idealna, niepowtarzalna etc. i dlatego nie powinieneś dziękować za pochwały/komentarze, co najwyżej się uśmiechnąć ;) Mi się ona spodobała ;)
dev
12:14:06 | 09 lipca 2008
dev: Do tego trzeba faktycznie być pewnym swojej pracy. Ja na razie swoich sił próbuję, więc liczę na innych, żeby pomogli wybrać mi moją dziedzinę. :)
zx
12:22:09 | 09 lipca 2008