Najpierw kropka, potem emot!


Podsumowując moje rozważania na temat poprawności językowej w mieszaninie z nowoczesnymi dodatkami, zwanymi emotikonami: najpierw znak interpunkcyjny, potem emotka!

Już tłumaczę dlaczego: zachowuję taką samą regułę jak ma to miejsce przy zapisywaniu dialogów. A dialogi zapisuje się, oddzielając wypowiedzi kolejnych osób myślnikiem. Jednak poza tym zachowuje się normalny szyk zdania, więc IMO tak samo należy robić jeśli chodzi o emotikony i wszelkie inne ozdobniki. Dotyczy to zarówno ikonek tekstowych jak i graficznych (w przypadku tych drugich, inne zachowanie doprowadziłoby do całkowicie głupiego wyglądu).

Gdzieś tam na PWN.pl widziałem, że proponuje się pomijać znaki interpunkcyjne w miejscach, w których kolidują z emotikoną. Głąby! Będą mi tu język kaleczyć. ;)

Czyli, po mojemu będzie tak:

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit. ;) Proin urna leo, :D egestas eget, tincidunt sed, accumsan sit amet, turpis. Nullam non nulla (at orci) :P tincidunt sodales.


Komentarze

kanał komentarzy do tego artykułu

Ja od dawna kropki stawiam po emotkach, uznając je za część zdania. Zresztą w mailach i postach staram się nie używać emotek. Nawet kiedyś miałem do PWN-u w tej sprawie pisać...

Popieram! :-) Tylko bez emot po przecinkach – tylko po wykrzyknikach, kropach i pytajnikach. O!

A co ze spacją przed emotką? Widzę, że stosujesz ten odstęp, jednak może to doprowadzić do przeniesienia emotki na początek nowej linii co nie będzie wyglądać zbyt estetycznie.

@brtk, uważam tak samo, jak Ty. Emotikonka za kropką wygląda paskudnie moim zdaniem – to tak jakby fotografować siebie najpierw bez uśmiechu, a potem wycięty uśmiech doklejać do zdjęcia, żeby było takie składane na pół :> .

Emotikona nie jest częścią zdania, tylko – jakoby – jego podsumowaniem, ew. dodatkiem. Z pewnością nie jest częścią owego zdania i IMO nie należy łączyć tych dwóch elementów.

Ja uważam, że jest, bo naturalne dla mowy jest uśmiechanie się podczas mówienia, a nie uśmiechanie się po wypowiedzeniu zdania.

Tego się będę trzymał :> .

Zależy od kontekstu. :] Bynajmniej jest to tylko kwestia czasu, aż szanowni poloniści zaakceptują naszą wersję konstrukcji zdania w Internecie. :P

A co jeśli emotikona ma dotyczyć konkretnej części tego zdania, a nie całości?

Nie mogę patrzeć, co wy wyczyniacie…

ViralioN: nie popadajmy w skrajność. Naprawdę nie musimy korzystać z emotikon na każdym kroku.
Livio: mógłbym powiedzieć Ci dokładnie to samo, o ile moje poczucie estetyki – jeżeli istnieje – jest znikome, to przewraca mi się w żołądku widząc emotikony „w zdaniu”.

kUtek, rób jak uważasz, ja i tak będę robił po swojemu ;) .

Nikt – i to jest z tego wszystkiego najlepsze :> .

brtk, Livio: Raz, że staram się pisać poprawnie w języku, którego używam. Nie ma oficjalnej zasady dotyczącej emotów, więc starałem się zaadoptować jedyną, która pasuje najbardziej – tę od dialogów. Dwa: chcecie mi powiedzieć, że – ;). – wygląda lepiej niż – . ;) -? De gustibus…

kUtek: Emoty po przecinkach i tak niezbyt często się zdarzają. Ale jak robić z czegoś regułę, to przecinki też trzeba wziąć pod uwagę.

Poloniści nie uznają emotikon IMO. Nie staną się częścią mowy (a jeśli się staną, to ja wysiadam…).

kosa: Ryzyko included. Równie dobrze przeniesiona może zostać emotka będąca w zdaniu.

Livio:

Ja uważam, że jest, bo naturalne dla mowy jest uśmiechanie się podczas mówienia, a nie uśmiechanie się po wypowiedzeniu zdania.

Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś napisał ‘hej ;) ho’. Przecież nie chodzi mi o to, żeby emoty wywalać na koniec zdania.

ViralioN: To wstawiasz ją w środek zdania po odpowiedniej jego części?

Jasne, że każdy i tak wie swoje. Ja starałem się dopasować do istniejących reguł. ;)

Poloniści twierdzą, że język się rozwija, a bronienie się przed emotikonami rękami i nogami wyjdzie im tylko na złe.

@zx: emotka w zdaniu nie powinna zostać przeniesiona, bo znaki interpunkcyjne zwykle nie są przenoszone na początek nowej linii (jeśli nie ma przed nimi miekkiej spacji). Ciężkomi powiedzieć, jak sprawa wyglądałaby przy emotach graficznych, bo ich nie używam.

kosa: Chwila… przecież przed emotami zawsze trzeba postawić spację, prawda?

kUtek: To oczywiście jest rozsądne wyjście, ale jak taką wstawić w komunikatorze (w nich chyba najczęściej używa się emotikon)? zx: Tak przeglądam archiwum i widzę, że zwykle nie wstawiam.

Skoro jak myślniki w dialogach, to nie powinieneś stawiać kropki przez emotą (po też nie). Ja zresztą zawsze intuicyjnie tak robię, nie zastanawiając się nad analogią do myślników.

kosa: A jak piszesz 2 zł korzystając z komunikatora i Ci przeniesie to jakaś wielka krzywda się stanie? ;-)

Jakoś przeżyję;)

kosa: Yyyy… nie mam pojęcia jak można czytać tekst bez spacji przed emotami. Oczopląs. :P

Voronwe: No jak:

- Nie mam pojęcia! – Powiedział, po czym skoczył z mostu. – No… to po nim. – Odwrócił się w drugim kierunku i też skoczył z mostu.

Dialogi oznacza się wizualnie, nie naruszając struktury zdania.

@zx: nie, nie stawia się kropki przed myślnikiem, przeskakuje ona na koniec frazy narratora. Czyli (bo mętnie tłumaczę): – Nie musisz mi wszystkiego tłumaczyć – odrzekł, nieco oburzony protekcjonalnym tonem adwersarza. – Jak czegoś nie będę rozumiał, dam ci znać.
Przyjamniej tak mnie uczono i tak czytałem w mądrych księgach ;)

Nie sądziłem, że to może komuś przeszkadzać.... Teraz tylko trzeba zmusić Pidgina do przesyłania twardych spacji, a taka funkcja wydaje mi się nielogiczna.

Voronwe: Biorę Harrego Pottera…masz rację. Biorę Władce Pierścieni… nie masz racji. Ale nawet jeśli obie są poprawne, to moje porównanie do dialogów i tak jest aktualne… może nawet bardziej. Chodzi o to, że wszelkie znaki dodatkowe nie mogą wpływać na poprawną interpunkcję zdania.

Nie chcę się czepiać, ale szyk zdania raczej dotyczy elementów logicznych jak podmiot, orzeczenie czy reszta zdania :> .

O właśnie Livo. Dla mnie coś takiego wygląda nieciekawie. :P

No… ale póki nie będzie oficjalnej wersji możemy sobie pozwolić na własne zdanie. :D

zx, dla mnie to wygląda naturalnie ;) .

Tym bardziej, że to zdanie ma wydźwięk, a nie spacja.

Tak Livio, ale poza tym, że wygląda beznadziejnie i jest nielogiczne, to strasznie utrudnia czytanie.

Jeśli taka pierdółka utrudnia Ci czytanie, to gratuluję :> .

Nie jest to z pewnością wielki problem, aczkolwiek zdecydowanie jest to – nie tylko przeze mnie – gorzej ‘przyswajane’.

Szczególnie emotikony graficzne, które są IMO już kompletnym ‘przegięciem pały’.

Mnie łatwiej czytać jest tekst z graficznymi, bo łatwiej mi je wizualnie odseparować od tekstu. Ale nie każdy jest wzrokowcem ;) .

A jak Ci emotka się przesuwa, mruga, jest różowa itp. to jest ok? Też łatwo Ci to odseparować od tekstu i nie zwracać uwagi?

Różowa, migająca i ruszająca się nie. Ale delikatna żółta i nieruchoma mi nie przeszkadza, przeciwnie ;) .

Skoro komunikacja pozawerbalna stanowi jakieś 70% komunikatu, to emoty powinne być duże, migoczące i ruszające się :P

Brrr, odpuść :D .

Dla mnie emot jest znakiem interpunkcyjnym – to upraszcza sprawę :)

Ja nie toleruję emot graficznych – na forach internetowych wyłączam tą funkcję dla moich postów. Nie chcę się czuć jak jakiś pokemon, gdy przy zdaniach które napisałem pojawia się żółta morda :)

Zauważyliście, że emotikony nie mają uszu, brwi, bród ani włosów? To dyskryminacja mniejszości :D !

Za to często są żółte (nikogo nie obrażając).

@ Livio: mniejszości z uszami?

ponieważ emotikon (-ów bo i taką wersję słyszałem i to bynajmniej nie z ust jakiegoś dzieciaka, a uniwersyteckiego profesora i członka RJP) nie używam w bardziej oficjalnych tekstach, a tych, zastępujących mowę potoczną, to z reguły traktuję je zamiennie ze znakami interpunkcyjnymi i te zwyczajowo już omijam. jeśli coś mówię, to na koniec „robię uśmiech” i to powinno zasugerować pauzę, a tym samym przecinek lub lub kropkę :D

chociaż np. w sytuacji, gdy wymieniam kilka przykładów, a chcę, żeby jeden czytelnik (czy wręcz „rozmówca”) potraktował żartobliwie, czy z przymrużeniem oka, to emotikonę umieszczam w nawiasie. przykładowo: student kierunku charakteryzuje się znajomością układów scalonych, języków programowania pierwszego stopnia, mocną głową ( ;) ) i zdolnością konstruktywnego rozwiązywania problemów technicznych.

wstawianie przecinka prze emotikoną sugerowałoby, że odnosi się ona do dalszej części zdania, która w zasadzie jeszcze nie nastąpiła i to może się wydać trochę mylące.

znowu @ Livio: i o ile rację ma ten, kto mówi, że podczas wypowiedzi się uśmiecha, to niekoniecznie będzie miał w czasie mówienia wystawiony język :P

co do porównania emotikon do myślników w dialogu, to osobiście bym się raczej nie zgodził, gdyż myślniki mają za zadanie wizualne informowanie o tym, co jest częścią dialogu, a co już nie. emotki zaś stanowią „integralną” część wypowiedzi, odnosząc się tylko do pozawerbalnego przekazu.

zapomniałem sprecyzować, że to zastępowanie znaków interpunkcyjnych emotikonami odnosi się w zasadzie tylko do przecinków i kropek, bo po pytaniu, czy wykrzyknieniu stawiam odpowiednio znak zapytania albo wykrzyknik i daję emotkę. a jak! :D chociaż trochę się to kłóci z tym, co wcześniej napisałem o przecinku i następującej po nim emotikonie :P

ale to jest kwestia wyboru – każdy tu może (jeszcze!) postępować tak, jak sam uważa, bardziej mu się podoba/odpowiada i raczej innym zbytnio nie będzie przeszkadzało.

jeszcze co do emotikonek graficznych, to w pigdinie mam je wyłączone, ale na forach już zostawiam, jak są. nie przeszkadzają mi zbytnio, bo z reguły są one na tyle spokojne (a przynajmniej tych kilka, których używam), że nie będą raziły. no i takie przyzwyczajenie, bo na forum dla moich znajomych mamy kilka emotek podmienionych na takie zrobione z naszych własnych zdjęć, więc to jeszcze inna kwestia.

Według mnie jeżeli emotikona nie ma zastępować znaku interunkcyjnego (tu mowa o emotikonach graficznych) to powinna znajdować się po ów znaku, dlaczego? Tylko z powodów estetycznych

Ala ma kota, a kot ma AIDS. :P
Ala ma kota, a kot ma AIDS :P.

Dlaczego pierwszy zapis jest wg mnie leszpy? Ponieważ emotka jest „czysta” (poprzez odseparowanie jej spacją od tekstu), a nie zaśmiecona kropką, która nie do końca wiadomo do czego należy/co oznacza. Czy jest to koniec zdania czy część emotki (chociaż ten ostatni argument („do czego należy”) to już takie zboczenie).

Ja zawsze wstawiam w zdanie i oddzielam spacjami, bo emotikona to część zdania, a kropka o tym świadczy.

Emotikona nie jest i nigdy nie będzie częścią zdania…

Ja nie proszę :P .

Ja tego żądam :> .

Ta, a potem będzie „podbił mnie za mordki”. :P

Ty masz mnie pobić, a nie podbić :D !

Generalnie masz racje, ale emotek po przecinkach jakos nie widze. ;-p

http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8251
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3593
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7891

Generalnie nie masz racji.

Wasacz: Generalnie to nie nie mam racji. Przedstawione w Poradni wersje, to prywatna opinia osoby, która odpowiada na pytanie. Ma taką samą wartość jak i moja.

Więc dlaczego wprowadzasz w błąd?

A właśnie, że nie będę :D

a może emotka jako znak interpunkcyjny :?

A może emotka powinna rządzić się takimi samymi prawami jak numer przypisu? Numer przypisu według najczęściej stosowanej normy piszemy PRZED kropką.
Zresztą emotka za znakiem interpunkcyjnym jest moim zdaniem „odklejona” od kontekstu. Wolę ją stawiać PRZED znakiem interpunkcyjnym :-).

Więc chyba tak czy innaczej każdy zostanie przy swojej wersji. ;)

smierdzicie kópom !! xD


Dodaj komentarz

Komentarze możesz formatować tylko za pomocą Markdown. Jeśli nie masz pojęcia z czym to się je, lepiej używaj zwykłgo tekstu.

Przed wysłaniem komentarza sprawdź go pod kątem błędów - zarówno technicznych (np. wynikłych z używania Markdown) jak i językowych. Zapoznaj się również z polityką komentowania na blogu.

skocz na górę strony