second gate studio blog

Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.

Wpis dodany roku w kategoriach Muzyka, Software i otagowany słowami: tag, Trackback.

Jak poprawnie tagować muzykę

W tej chwili każdy format plików muzycznych obsługuje tagi (jeśli nie obsługuje, to już dawno nie powinien istnieć). To wygodny sposób na przetrzymywanie danych o konkretnym utworze, pod warunkiem oczywiście, że wie się jak z nich korzystać. Poniżej krótka instrukcja, która po części opiera się na moich przekonaniach, jednak te z kolei oparte są na silnej logice i założeniach jakie towarzyszyły "standaryzacji" tagów.

Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że istnieje wiele metod przechowywania tagów w plikach muzycznych (tak zwanych kontenerów metadanych). Ot choćby najpopularniejsze w tej chwili ID3 (głównie pliki MP3), Vorbis comment (FLAC) czy APE Tag. Wszystkie jednak powinny mieć możliwość dodania informacji standardowych.

W początkowych fazach istnienia kontenerów, za standardowe uważano zaledwie kilka pól, choć oczywiście szybko okazało się, że to za mało. Powstały więc kontenery rozszerzalne, w których (oprócz danych standardowych) możemy przechowywać niemal wszystko. Wraz z rozwojem metod przechowywania metadanych pojawiła się również większa ilość informacji uznawanych za standardowe.

Z moich obserwacji wynika, że wszyscy wiemy co wpisać w pola album, track title, album title, date/year, jednak przy innych polach pojawiają się problemy. Zacznę może od numerków. Track number to pole w którym określamy którą pozycje na płycie z albumem zajmuje dany utwór. I tutaj głównym błędem jest poprzedzanie cyfry zerem. Nie wpisujemy 01, 02, 03, 04 – zamiast tego powinny znaleźć się tam wartości 1, 2, 3, 4. Dlaczego? Po co mamy zawierać w pliku zupełnie zbędą informację (jaką jest cyfra 0)? To samo tyczy się trzech kolejnych pól: total tracks, disc number, total discs. I właśnie dziwię się, że nie często widzę uzupełnione te trzy ostatnie pola. Dzięki total tracks wiemy ile utworów znajduje się jeszcze na płycie, a total discs i disc number powiedzą nam z ilu dysków składa się album i utwór z którego właśnie przesłuchujemy.

Kolejny problem – i główny powód powstania tego artykułu – to nieumiejętne posługiwanie się tagami Track Artist (czasem po prostu Artist) i Album Artist (zwany niesłusznie w niektórych aplikacjach Band). Zaskakujące jest to, że spora część użytkowników w ogóle nie wie jakie zastosowanie mają te pola. Całe zamieszanie wzięło się stąd, że pole Album Artist nie istniało przez dość długi okres i nazwę wykonawcy wpisywało się zwyczajnie w jedyne do tego przeznaczone miejsce. Wiemy jednak, że często dany utwór wykonywany jest przez kilka osób, choć znajdują się na albumie przypisywanym do jednego, konkretnego artysty.

I właśnie w tym miejscu tag Album Artist przychodzi nam z pomocą. W przypadku standardowym pola Artist i Album Artist powinny zawierać tę samą informację, czyli po prostu wykonawcę utworu. Gdy jednak utwór wykonuje kilku artystów (np. gościnnie), często przypisuje się go tylko jednemu – najczęściej temu, kto zamieścił go na swoim albumie, lub temu, kto był czołową postacią wśród wykonawców. Posłużę się przykładem. Jedna z pierwszych płyt Björk wykonywana była razem z grupą Trio Guðmundar Ingólfssonar (album Gling-Gló), jednak zasadniczo album przypisuje się właśnie Björk. Jak to przedstawić w tagach? W Track Artist/Artist wpisujemy faktycznego wykonawcę, czyli Björk, Trio Guðmundar Ingólfssonar, zaś w Album Artist wystarczy wpisać Björk. Istnieje jeszcze problem rozdzielania wykonawców w pierwszym wymienionym tagu. Najczęściej stosuje się przecinek lub średnik. Zdecydowanie wolę ten pierwszy.

Jeszcze jeden przykład. Wielopłytowe wydanie (The Complete Recordings) ścieżki dźwiękowej z The Lord of the Rings. Całość przypisuje się Howardowi Shore, jednak w kilku utworach gościnnie brali udział inni wykonawcy (a nawet sami aktorzy). Tym razem przedstawię tylko jak prawidłowo powinno się tagować taki utwór:

poprawne tagowanie muzyki na przykładzie utworu Gilraen's Memorial poprawne tagowanie muzyki na przykładzie utworu The Nazgûl

Moim zdaniem tagi Artist (name), Track title, Album (title), Date/Year, Album Artist, Track Number, Total tracks, Disc number, Total discs powinny być uznawane za standardowe i uzupełniane zawsze. Resztę zostawiłbym wedle upodobań.

Oczywiście jeśli nie przeszkadza nam brak kilku tagów w swojej bibliotece, to nikogo nie powinno to obchodzić. Jednak jeśli udostępniamy pliki muzyczne, pamiętajmy, żeby otagować je jak najdokładniej. Ułatwi to późniejsze zarządzanie nimi osobom je pobierającym.

Komentarze

teamon 16:44:27 | 12 lipca 2008

Do listy czestych bledow mozna dodac jeszcze wpisywanie w pole album: „Foo barbaz cd 1” zamiast uzycia disc number

Lukem 19:19:02 | 12 lipca 2008

Brak numerowania i informacji o albumach da się jeszcze jakoś przeżyć (zawsze można szukać utworów jeden za drugim na podstawie dyskografii), bardziej irytuje mnie maniera nadużywania pól Artist i Title do wstawiania tam adresów WWW (wykonawcy albo z darmowymi Mp3). A potem wychodzą kwiatki na Last.fm.

Jeszcze śmieszniej jest z remiksami, coverami i produkcjami kilku wykonawców naraz. Wspomniana przez Ciebie metoda z przecinkami daje radę, ale przyznam się że nie widziałem jej jeszcze w akcji. Popularniejsze jest dzielenie artystów ampersandami (”&”), dopisywanie „feat.” (np. Schiller feat. Heppner) albo chodzenie na totalną łatwiznę i zostawianie jednego tylko artysty.

A propos zer w numerach ścieżek – być może to nawyk odziedziczony od Windows, który w chory sposób sortuje pliki z numerami (1, 10, 11, 12, ..., 2, 20, ...). Dopisywanie ich wówczas pomaga.

cimlik 14:08:51 | 13 lipca 2008

Co na przykład z tagowaniem muzyki zastępując polskie znaki tymi z alfabetu łacińskiego? To chyba najczęstszy błąd, sam mam mnóstwo tak opisanej muzyki.

zx 14:30:11 | 13 lipca 2008

teamon: Na jedno wychodzi. Jeśli ktoś będzie wiedział jak używać Disc number, przestanie wpisywać to w Album.

Lukem: Co do oznaczania kilku artystów. Te wszystkie dodatki w stylu &, feat. itp. tylko wprowadzają zamieszanie. Przecinek i średnik są w sam raz, tylko trzeba byłoby jeszcze ustandaryzować to konkretniej – przecinek czy średnik.

cimlik: Hmmm… co prawda polskiej muzyki nie słucham, ale mam sporo islandzkich utworów i każdy był otagowany z ichnimi znaczkami. Trzeba wykorzystywać zalety UTF i pisać tak, jak był powinno. Swoją drogą to dziwne, że polacy (po kto inny tego słucha) okrajają swój język.

cimlik 14:39:17 | 13 lipca 2008

zx: sprawa wygląda tak jak wygląda gdy wrzucają na jakieś forum warezowe płytę z niepoprawnymi tagami. Później można się tylko śmiać z dziwnych błędów i nawoływać do poprawek.

„polacy (po kto inny tego słucha) okrajają swój język”
Z tego co widzę sporo osób innych narodowości słucha polskiej muzyki. Wystarczy spojrzeć na last.fm.

pecet 15:25:43 | 13 lipca 2008

No niestety, nawet wielkie korporacje nie potrafią tagować utworów, przykład z SoundTracka z Orange Boxa:
Valve – [Team Fortress 2] 01 – Team Fortress 2
Ale tagów nie zmieniam, bo później w Audiosurfie trudno o porównanie ;)

Lisek89 19:51:35 | 28 lipca 2008

„„polacy (po kto inny tego słucha) okrajają swój język”
Z tego co widzę sporo osób innych narodowości słucha polskiej muzyki. Wystarczy spojrzeć na last.fm.”

Tak, ale wiedz, że Polacy są nie tylko w Polsce… :)

Livio 23:06:28 | 08 sierpnia 2008

Ja tylko chciałbym wtrącić, że często zamiast „Schiller feat. Heppner” jest „Schiller mit Heppner”, jako panowie to Niemcy :) .

Oznacza to tyle, że nie tylko j. angielski króluje wśród błędnych/niepoprawnych tagów ;) .

unnami 17:24:11 | 11 września 2008

ja jednak mimo wszystko jestem za dodawanie zera do 1, 2 (01, 02) bo tak jak napisał Lukem, pojawiają sie czasem problemy z sortowaniem, bo nie wiem co za idiota to wymyślił ale jest 1, 10, 11… 2, 20, 21 :/

zx 17:27:22 | 11 września 2008

Ale te problemy to chyba ma tylko system, co? Nie widziałem jeszcze playera, który zachowywałby się w ten sposób.