SPORE to wydano pieniądze na marketing
O samej grze Spore słyszeliśmy ostatnio bardzo dużo i bardzo głośno. Miał być hit, coś, co odświeży trochę rynek gier innowacyjnością. Coś, co w końcu pozwoli nam kreować swój świat jak tylko chcemy. W końcu głównym tematem gry miała być ewolucja. Dorwałem, pograłem. I co? Nuda.
O samej grze pisano już na Joggerze, pisano również na Valhalli, więc recenzować nie zamierzam, bo w sumie nie ma co. Kreacja swojej postaci wcale nie jest taka nowa, bo jedyna nowość w tym wszystkim to to, że możemy dowolnie modyfikować ciało. Do tej pory najczęściej graliśmy ludźmi, więc zmienialiśmy posturę/wąsy/oczy/włosy itp.
Fazy rozwoju też nie są niczym szczególnym, bo przechodzi się je szybko i są jakby tylko dodatkiem do ostatecznej rozgrywki, czyli podboju kosmosu. Więc cała ta szumnie zapowiadana ewolucja szybko traci na znaczeniu, bo w ostateczności i tak nie zauważa się zmian w końcowym etapie (choć kilka drobnych jest).
Wydaje mi się, że całość to przede wszystkim zmarnowany potencjał. Wszystko jest uproszczone do bólu, do tego cały czas się powtarza i nie daje żadnej satysfakcji z rozwoju własnej cywilizacji. To ja już wolałem Simsy (serio - swego czasu spędziłem przy tym tytule długie godziny). A przecież pomysł był bardzo fajny, tylko za bardzo chciano rozszerzyć grupę docelową, żeby zwróciły się pieniądze za reklamę. ;) I pewnie się uda, bo 160 PLN za grę na PC, która jakoś specjalnie nie zachwyca to gruba przesada (a dla fanów Simsów i tak gra się nie nadaje). To ja już wolałbym zapłacić tyle za odświeżoną wersję Settlers II.
Mam wrażenie, że większość gier, które ostatnio wychodzą można od razu wrzucić do kosza. Przecież nawet ja pokierowałbym rozwojem tej gry dużo lepiej, a takich jak ja jest na pęczki. Czy panowie wydawcy nie mogliby włożyć trochę więcej wysiłku w znalezienie odpowiednich ludzi? Wszystkim grałoby się fajniej.
Komentarze
buahhaha, to coś co wygląda jak pingwin – BOSKIE! :D
Niby tak. Stworzyłem swojego stwora, ale po niedługim czasie i tak go się praktycznie nie widuje, więc równie dobrze można by się pobawić tylko tym ‘demem’, które EA wydało wcześniej.
Ja nie wnikałem w wygląd i pchałem mu wszystko co było możliwe więc nie wyszło z tego nic pięknego
_)A jakie masz odczucia co do samej gry?
no pisałem przecież tutaj :P generalnie źle nie jest, ale nie tego sie spodziewąłem. ;]
Ha… nie skojarzyłem od razu, że to, co przed chwilą o SPORE czytałem to twoje. :P Klikłem w nick, a tam Filmlog, więc jakoś tak… ;)
unnami jest jeden ;p
Zgadzam się z autorem. Z ciekawości zapoznałem się z grą po zaintrygował mnie trailer który zapowiadał świetną grę... niestety po godzinie grania wyłączyłem bo wieje nudą...
Moim zdaniem to przeznaczone jest dla innej grupy wiekowej (czyt. ok 6-8 lat;P)
Uuuu, niefajnie. Nie to, że chciało mi się w to grać (gra = konsola :)) ale liczyłem na coś naprawdę wielkiego i nowatorskiego. Cóż, zawsze można liczyć na Little Big Adventure :)
Spore Origins jest całkiem spoko (w nocy dziś skończyłem grać ;)) co do wersji PC to widziałem tylko u kumpla i wrażenia były raczej pozytywne, aczkolwiek trochę nudne to łażenie po lądzie i albo godowanie albo zabijanie :p
gram ze tydzień a już mam ostatnią główną odznakę w fazie kosmosu i nie wiem co dalej grać cze nie grać???
Dla mnie ta gra jest jak dla pszczół miód!Jestem już mięso,wszystko i roślino żercą w fazie kosmosu!
Zgadzam się w pełni z autorem. Grałem i po którymś razie doprowadzania stworka do fazy kosmosu znudziło mi się. A potem godzinami wymyślałem jak w łatwy sposób możnaby tę grę rozwinąć, dodać więcej opcji, żeby od razu się nie nudziła i okazało się to bardzo łatwe. Na przykład taka faza plemienia: można by dodać apgrejdy budynków,broni,narzędzi , mury wokół wioski, wieże strażnicze , pola uprawne, handel między wioskami, chaty mieszkalne świątynie łodzie. Samo to z tym oswajaniem zwierząt! Ludzie czy to problem dodać możliwość HODOWLI, a nie tylko wsadzania ich za chatę?! Cóż... miało być 5 gier w jednej jest tylko jedna podzielona na pięć słabo rozwiniętych części...