second gate studio blog

Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.

Wpis dodany roku w kategoriach Hardware i otagowany słowami: apple, iphone, telefon, Trackback.

iPhone: Z zewnątrz

Jedziemy dalej z ocenianiem i krytykowaniem iPhone. Przede wszystkim bardzo podoba mi się polityka Apple co do pakowania swoich produktów. Zarówno komputery, iPody jak i iPhone podróżują po świecie w jak najmniejszych paczkach. Apple oszczędza na transporcie, a my zyskujemy, bo dzięki temu spala się mniej benzyny.

iPhone przyszedł zapakowany w małe i bardzo stylowe pudełko. Na samej górze leżał telefon, ofoliowany prawie z każdej strony. Pod nim znaleźć można było krótką instrukcję (w języku polskim i angielskim). Jednak niech nikt nie liczy, że omówiony tam będzie każdy szczegół, opisana konfiguracja itp. Nic z tego – jest kilka ogólnych wskazówek jak używać ekranu dotykowego i tyle. Co prawda na stronach Apple jest parę filmów instruktażowych, jednak w przypadku iPhone obsługi uczymy się sami. I dlatego IMO telefon odpada dla osób które z technologią są na bakier.

Dołączona ładowarka jest o tyle fajna, że składa się z dwóch części. Ta druga to wymienna wtyczka, dzięki czemu nie trzeba modyfikować całości w zależności od kraju (zmienia się tylko jedną część).

Telefon łączy się z komputerem za pomocą USB, jednak produkty Apple mają to do siebie, że z drugiej strony podłącza się je przez specjalne złącze nie używane przez nikogo innego. I to dla mnie jedna z większych głupot jakie firma z Kalifornii serwuje swoim klientom. Nie prościej dla wszystkich byłoby umieścić tam zwykłe mini-USB? Po co pakować wszędzie własne wymysły, jeśli istnieje całkiem dobry standard? Kabel, który służy podłączaniu iPhone do komputera służy jednocześnie jako połączenie między ładowarką a telefonem. Czy to dobrze? Nie wiem, ale na pewno inaczej.

W pierwszym iPhone w paczce znaleźć można było również dock, jednak w pudełku z wersją 3G nic takiego nie znajdziemy. Cięcie kosztów, a taki dock to fajna sprawa, więc prędzej czy później znajdzie się na moim biurku.

Jedną z większych niedogodności w produktach spod znaku jabłka są słuchawki. Jakość ich brzmienia nie jest wystarczająca. A jeśli ja to słyszę (a zwykle różnic nie zauważam), to coś jest na rzeczy. Niby można je wymienić, bo podłączane są standardowym jackiem, jednak przed tym krokiem skutecznie powstrzymuje znajdujący się na kablu mikrofon i przycisk. Tym ostatnim możemy sterować telefonem (i iPodem) nie wyciągając go z kieszeni. To samo miała moja Nokia (choć tam miałem jeszcze potencjometr) i trzeba przyznać, że jest to spore udogodnienie. Do tego kabel słuchawkowy pokryty jest czymś elastycznym, dzięki czemu słuchawki dużo łatwiej rozplątać - zdecydowanie fajne rozwiązanie.

Podoba mi się ostatni trend dołączania do sprzętu szmatek. ;D Wcześniej dostałem jedną z obudową do PCta, teraz przyszła druga z telefonem. A trzeba przyznać, że w przypadku iPhone szmatka się przydaje. Cała obudowa telefonu po prostu przyciąga do siebie odciski palców i wszelkie zanieczyszczenia wynikające z dotykania telefonu. Na szczęście ekran jest bardzo jasny i zabrudzenia nie przeszkadzają w odczytywaniu informacji.

Obudowa sprawia wrażenie bardzo solidnej, jednak mam nadzieję, że nie przyjdzie mi tego sprawdzić. Z jednej strony w sieci można znaleźć mnóstwo prób zniszczenia telefonu z których ten wychodzi bardzo dobrze, a z drugiej na forach pojawiają się wpisy o pęknięciu przedniej szybki przy dość lekkich uderzeniach. Podobno wymiana nie stanowi problemu w punktach serwisowych (choć w Polsce pewnie nie jest tak różowo).

Na razie zauważyłem, że rysuje się tylko tył, w miejscu w którym jest logo Apple. Co prawda można kupić różne ochraniacze, ale jakoś nie widzę sensu. Po co chronić coś, czego pod ochraniaczem i tak nie widać? Kupię sobie jak już tył będzie wyglądać paskudnie – dopiero wtedy będzie sensownie. ;)

Przyczepił bym się natomiast do rozmieszczenia elementów. Wyjście słuchawkowe jest u góry, co wydaje mi się błędem. iPhone w kieszeni powinien leżeć do góry nogami, jednak taką pozycję ogranicza właśnie złącze słuchawek. Przez to, po wyciągnięciu (i przed włożeniem) go do kieszeni, trzeba go odwrócić (a w ten sposób np. zwiększamy ryzyko upadku). Do tego w takiej pozycji sterowanie głośnością również jest niezbyt wygodne.

Apropo przycisków. Powyżej tych od głośności znajduje się przełącznik (suwak) wyciszający dzwonek i włączający wibracje. Nobla temu kto to wymyślił! Tak dobrego rozwiązania jeszcze nie widziałem. Nie dość, że da się telefon wyciszyć bez patrzenia (choćby w kieszeni), to jeszcze pozbyto się tu tych idiotycznych ‘profili’ które królują w innych telefonach.

Głupio IMO jest rozmieszczony również głośnik. Dolną lewą krawędź bardzo często się zasłania (choćby trzymając telefon w pozycji horyzontalnej), a tam właśnie się znajduje. Przeszkadza to szczególnie przy grach. Podobnie jest z aparatem – obiektyw umieszczono w miejscu, które często się zasłania przy fotografowaniu. Do worka minusów wrzuciłbym jeszcze przycisk Home który chyba trzeba naciskać nieco zbyt mocno (choć z drugiej strony powoduje on wyłączenie aplikacji i włączenie ekranu, więc może tak właśnie powinien się zachowywać).

Bateria wytrzymuje tyle, ile powinna (zgodnie z tym, co Apple pisze na swoich stronach). I choć na początku uważałem, że może to być trochę za mało, szybko okazało się, że wystarczy w zupełności. Co prawda na dłuższe podróże przydałoby się mieć coś w stylu JuicePack.

Podsumowując - z zewnątrz telefon jak każdy inny. Kupa zalet, ale drugie tyle wad. Apple znane jest z ciekawych i innowacyjnych rozwiązań, jednak mam wrażenie, że między tymi wszystkimi nowościami zapomniano dopracować do perfekcji sprawy trochę bardziej podstawowe.

Komentarze

Arek F. 18:14:20 | 12 października 2008

Instrukta ż owych filmików jest faktycznie dużo :P

zx 18:18:31 | 12 października 2008

I dlaczego mi Word tego nie poprawił, co? ;) Dzięki.

Dandys 18:38:36 | 12 października 2008

O co chodzi z tym oszczędzaniem benzyny?

zx 18:40:23 | 12 października 2008

No… jeśli pudło od sprzętu jest małe, to siłą rzeczy upchniesz więcej na jednego TIRa. Na iluśtam takich paczkach zyskujesz np. jeden cały przewóz.

Soil 18:45:13 | 12 października 2008

Pełna instrukcja jest do pobrania w pdfie – tam praktycznie dowiesz się wszystkiego na temat ajfona, polecam ;)

eraevion 18:45:34 | 12 października 2008

To ja się przyczepię do uwag nt. rozmieszczenia elementów:
Dużo lepszy jest jak dla mnie jack znajdujący się u góry – po wyciągnięciu telefonu za słuchawki dobrze jest od razu mieć go w odpowiedniej pozycji.

Głośnik to jest jakiś fail, naprawdę – włączam muzykę i JAK TU ZŁAPAĆ TELEFON? Pomińmy to, że brzmi bardzo słabo.

A suwak do silent mode… zepsuł się w moim iPhonie.

Arek F. 18:46:10 | 12 października 2008

Pełna instrukcja. ;)

zx 19:22:36 | 12 października 2008

O, faktycznie. Tylko hmm… szkoda, że w instrukcji papierowej nie było informacji o tym, że taka bardziej szczegółowa istnieje. Czy była, a znowu czegoś nie dopatrzyłem? :)

Ktos 19:29:16 | 12 października 2008

Szmatki dołączane do sprzętu FTW! Dostałem taką do SonyEricssona T610 i do dziś używam do okularów moich, mimo iż już miałem ze trzy telefony po tamtym ;-)

neaf 19:46:24 | 12 października 2008

Ta, szmatki… Mam jedną od Apple, ale jest tak ładnie złożona, że aż się nie chce wyciągać :P Na razie nie ma potrzeby.

Zavik 20:59:20 | 12 października 2008

To, że przycisk ciężej wcisnąć to dla jednych regres dla innych poprawka – w pierwszej generacji przycisk jest bardzo klikalny, może nawet za.

Nie jestem za rozwiązaniami typowymi dla jednej firmy, ale złącze o którym piszesz jest używane przez circa 84% odtwarzaczy na świecie. Nie jest to też złącze kiepskie (co ubija chyba argument, że jak popularne to o kant stołu potłuc; vide GG, IE). Natomiast połączenie z ładowarką przez USB… iPhone ładowany właśnie jest przez USB, a czy wybierzesz komputer, klawiaturę czy gniazdko w ścianie to Twój wybor. =)

Zgodzę się, że umieszczenie audio jacka jest kiepskie – nie dość, że trzeba odwracać, to jeszcze telefon będąc w kieszeni w ten sposób jest przytłumiony – to co pisałeś o głośniku, to prawda.

Natomiast nie mogę się kompletnie zgodzić co do instrukcji obsługi. Zapytaj kogokolwiek, czy lubi czytać instrukcje obsługi. A potem zapytaj czy była potrzebna lub czy byłaby potrzebna. Większość urządzeń na rynku jest za skomplikowana, przebajerzona i wymagająca instrukcji. iPhone? Chyba mamy inne urządzenie w dłoni. =P

Właśnie z powodu ubóstwa wręcz funkcji, minimalizacji, uproszczenia interfejsu kosztem np kopiowania tekstu, wszyscy ludzie obeznani z technologią uważają iPhone za urządzenie niedopracowane / przereklamowane. Babcie potrafią sterować iPhonem.

zx 21:17:03 | 12 października 2008

Nie jestem za rozwiązaniami typowymi dla jednej firmy, ale złącze o którym piszesz jest używane przez circa 84% odtwarzaczy na świecie.

Jest? Kurcze, miałem styczność z naprawdę wieloma i zawsze to był mini-USB, lub czasem jakiś wynalazek wewnętrzny.

Natomiast połączenie z ładowarką przez USB…

Mi chodziło raczej o to, że ładowarka mogłaby mieć swój kabel przytwierdzony na stałe. I – tak jak mówię – nie mam pojęcia jak bym wolał. To chyba nie robi różnicy.

Zapytaj kogokolwiek, czy lubi czytać instrukcje obsługi. A potem zapytaj czy była potrzebna lub czy byłaby potrzebna.

Jest, testowane. iPhone jest cholernie intuicyjny – fakt. Ale jeśli ktoś jest na bakier z technologią, to zwyczajnie będzie się bał cokolwiek zrobić, myśląc, że może popsuć sprzęt. To część user-experience, więc jakiś pojęcie o tym mam. Instrukcja – nawet nie czytana – to dla wielu takie potwierdzenie: ‘to chyba się robi tak, ale sprawdzę... aha, faktycznie’.

wszyscy ludzie obeznani z technologią uważają iPhone za urządzenie niedopracowane / przereklamowane.

No… ja się trochę znam. :P Jest niedopracowane na takim samym poziomie na jakim niedopracowane są wszystkie inne telefony. A reklama… w Polsce raczej nie większa niż innych telefonów, co? To sami ludzie zrobili szum.

MacBury 21:34:38 | 12 października 2008

Zamienienie togo „specjalne złącza” dla apple było by strzałem w stope. To złącze jest takie same jak przy ipodach i nie zmieniło się od pojawienia się pierwszego odtwarzacza apple. Dzięki zastosowaniu ipodowego złącza w iphone jest możliwość korzystania z setek akcesoriów przeznaczonych na zwykłe ipody.

zx 21:41:27 | 12 października 2008

MacBury: Wiem, ale przecież nie można tak bez końca. A taki np. dock z iPhone 2G i tak nie pasuje do tego z 3G. Niby złącze takie same, ale już kształt inny. Z resztą: pisałem i o tym.

Zavik 22:52:20 | 12 października 2008

Jak ktoś jest na bakier z technologią to powinien sobie kupić dwa kubki i sznurek, a nie iPhone. =P Serio, argument, że potrzeba papierowej książeczki, bo ktoś może sobie chcieć doczytać jak robić to i owo… nie trafia do mnie, nie trafia do ludzi i nie powinieneś go bronić. Bo albo dowiesz się czegoś od znajomych (jak np to, że można przywołać kontrolki iPoda bez odblokowywania ekranu) albo z pięknych Guided Tour w formie video na stronie Apple. Opcje samego systemu są idiotycznie proste, nie wiem dlaczego Apple miałby ścinać drzewa pakując info, które w 90% jest bezużyteczne. Chyba, że wolałbyś zamienić małe opakowania i redukcję CO2 na lepszy juzer-ekspirjens dla 5% odbiorców. Dla mnie – niedorzeczne. =]

Co do 84% to oczywiście miałem na myśli iPody. Więc jest to standard, który dodatkowo montują w prawie każdym amerykańskim samochodzie. Mini-USB obok jakoś nie widziałem.

zx 08:30:08 | 13 października 2008

Zavik: Nie chodzi mi o stricte papierową wersję, ale link do PDFa gdzieś w pudełku powinien być.

Właśnie – nie ma mini-USB, więc pozostali cierpią... a zamiast tego mają złącze używane przez jednego producenta. Nie logiczniej i korzystniej dla wszystkich byłoby umożliwić korzystanie z tego wszystkim?

CoSTa 09:15:24 | 13 października 2008

„Telefon łączy się z komputerem za pomocą USB, jednak produkty Apple mają to do siebie, że z drugiej strony podłącza się je przez specjalne złącze nie używane przez nikogo innego. I to dla mnie jedna z większych głupot jakie firma z Kalifornii serwuje swoim klientom. Nie prościej dla wszystkich byłoby umieścić tam zwykłe mini-USB?”

Wiesz, ja przez to złącze m.in. wyświetlam sobie filmy na telewizorze. Ma trochę więcej zastosowań niż tylko ładowanie, serio.

„W pierwszym iPhone w paczce znaleźć można było również dock, jednak w pudełku z wersją 3G nic takiego nie znajdziemy. Cięcie kosztów, a taki dock to fajna sprawa, więc prędzej czy później znajdzie się na moim biurku.”

Miecie docka dla samego miecia jest OK (sam mam dwa :)) ale wykosztuj się na coś (jeśli istnieje), co będziesz mógł do TV podłączyć. Nie ma to jak wrzucić sobie kilka giga filmów na malucha, podpiąć do TV i wciągnąć sobie na kilku solidnych calach więcej :)

„Jedną z większych niedogodności w produktach spod znaku jabłka są słuchawki. Jakość ich brzmienia nie jest wystarczająca.”

Słuchawki w iPhone i iPodach są SKANDALICZNE! Nie wiem jak działają te nowe dokanałowe. Być może oferują coś więcej niż tylko wysoką cenę.

Szybka jest pancerna (przetestowane na własnym iPodzie). Obudowa może być problemem jeśli spadnie toto na coś twardego. Ogólnie – iPod touch przeżył ataki mojej córki i jej niezgrabność (czyli upadki, na płytki w przedpokoju również, a co :)). iPhone pewnie jest delikatniejszy.

„Przyczepił bym się natomiast do rozmieszczenia elementów.”

Nie wiem jak w iPhone to jest zrobione – w iTouchu muszę wkładać do kieszeni właśnie do góry nogami. Niefajne rozwiązanie.

Przycisk Home w moim iTouchu klika się idealnie. Ani za mocno, ani za lekko. Wygoda, ergonomia, idealne wyczucie. Ciekawe jak to jest w iPhone. Damn, niech mi to już bracki wyśle bo się nie doczekam :)

„Bateria wytrzymuje tyle, ile powinna (zgodnie z tym, co Apple pisze na swoich stronach).”

A jak to wygląda przy używaniu aplikacji? Od czasu wprowadzenia softu 2.1 widzę dramatyczne obniżenie poboru mocy i nawet granie nie wykańcza tak baterii, jak miało to miejsce przy sofcie 2.0. Tam po prostu nikła bateria w oczach.

Uuuuch, niech ja to dostanę w swoje łapy. Oj, poznęcam się nad sukinsynem, nie ma bata :).

zx 09:22:51 | 13 października 2008

Wiesz, ja przez to złącze m.in. wyświetlam sobie filmy na telewizorze. Ma trochę więcej zastosowań niż tylko ładowanie, serio.

Ale pod mini-USB możnaby było zrobić to samo.

Miecie docka dla samego miecia jest OK [...]

To po prostu wygodne jest. Przychodzę do domu i zamiat podłączać kabel, stawiam telefon w jednym miejscu i się ładuje. A kable faktycznie planowałem kupić, tylko to trochę później. Na razie mam stary telewizor na którym równie dobrze ogląda mi się coś nagranego na DVD.

Szybka jest pancerna [...]

Chyba, że pech akurat chce, żeby pękła. :P

Nie wiem jak w iPhone to jest zrobione.

Na dole telefonu (pod ‘Home’) jest tylko te ich złącze. Słuchawki są na górze. I mi to przeszkadza.

Tak, jak pisali porzednicy – w 2G było ‘za lekko’ w tym jest zależnie od tego kto klika. ;)

A jak to wygląda przy używaniu aplikacji?

Nie jest źle. Nie miałem jeszcze okazji wydusić baterii do upadłego na samych aplikacjach, ale na casual gaming wystarczy. Choć wydaje się, że jeszcze w tej mierze możnaby conieco poprawić (bo mimo wszystko takie np. Aurora Feint ciągnie całkiem dużo.

Zavik 12:29:48 | 13 października 2008

Zx, można tak bez końca – a dlaczego już pisałem – iPodowy connector jest montowany nawet w samochodach pokroju BMW. Odtwarzacz mp3 = iPod ⇔ iPod = odtwarzacz mp3. Connector nie jest też kiepskiej jakości, nie wiem dlaczego Apple miałby robić rewolucję i go zamieniać. Zresztą nad USB ma tą przewagę, że jesteś w stanie go zablokować w miejscu – kable stricte iPodowe tak mają.

Bandit 15:22:56 | 13 października 2008

(Komentarz zmodyfikowany 13.10.2008 o 15:52)

nie czytałem całości, ale podejście masz amatorskie, poczytaj o FireWire a potem, że nigdzie go niema i jest takie same jak mini usb.

zx 15:40:00 | 13 października 2008

Ale co ma do tego FireWire?

Bandit 15:47:47 | 13 października 2008

Z tego co wiem (na 100% w 2g) możesz podłączyć pod tą wtyczkę która tam łączy to u Ciebie z usb, pod firewire w maczku, dziwne ze nie daja kabelka w standardowej paczce.

zx 15:50:52 | 13 października 2008

I to samo byłoby możliwe gdyby iPhone miał mini-USB. Kabel USB -> Firewire istnieje. A iPhone i tak nie osiąga nawet prędkości maksymalnej USB, więc FireWire to w tym przypadku raczej zwykły bajer. Do tego Apple powoli się wycofuje z FireWire (zobaczysz jutro po premierze nowych MacBooków).

BTW. Użyłeś wulgaryzmu, żeby zapewnić sobie rolę wszystkowiedzącego i zepchnąć mnie to kogoś kto plecie bzdury nie mając o tym pojęcia, więc nadużyję swojej władzy.

MacBury 15:52:47 | 13 października 2008

Fireware 800 ma prędkość dwukrotnie większą od usb 2.0 A powód dla którego nie zastosowali micro-usb jest to że iphone nie mógłby pracować z setkami akcesoriów do ipoda

Bandit 15:53:19 | 13 października 2008

nie bede tutaj wykładał swoich teorii na temat wulgaryzmów, mze zabrzmiało to dość mocno, co nie zmienia faktu, że DZISIAJ mac nadal stawia na FW co potwierdza np na swoich iPodowych prezentacjach, w których zapewnia, że firewire bije na morde usb2.0 w zasadzie nie bede powielał tego co napisał MacBury, co jest oczywiście prawdą.

Aha i gdzie napisane, że ip nie wykorzystuje połowy prędkości USB?

zx 15:55:21 | 13 października 2008

MacBury: Ale iPhone jest za wolny nawet jak na USB 2.0, więc po co komu FireWire w takim przypadku? Drugi argument do mnie nie trafia. Czemu? Pisałem już i na blogu i w komentarzach.

Bandit: To niech się dogadają z producentami sprzętu i wszyscy przejdziemy na FireWire. Bo dla mnie to wciąż standard, którego używa jedna firma.

Bandit 15:57:47 | 13 października 2008

Używa go jedna firma, ponieważ jest on droższy w produkcji od USB, w dodatku droższa w produkcji jest możliwość wykorzystania jego możliwości (sic) To, że firewire bije na pysk usb zauważysz dopiero jak kolega bedzie mial za 5 lat 2TB’owego pendrive’a z FW , a ty tego samego pod usb3.0 ;]

Bandit 16:00:41 | 13 października 2008

Sorry za doubla, wyżej troche zamotałem, chodziło o to, że również droższe są podzespoły obsługujące firewire (czyli dajmy wnętrze twojej mp3 jest duzo tansze niz to same „wnętrze” z firewire, mac w swoich prezentacjach nad tym ubolewa) pomimo, że ani OSxów ani fanbojów nie darzę szczególną sympatią, to iphone to niewątpliwie nowa era w telefonii komórkowej, kocham dopracowanie w produktach od Apple, to czyni je okrąglejszymi w moich oczach ;p

zx 16:11:18 | 13 października 2008

Bandit: Za 5 lat IMO nie uświadczysz już FireWire. Bez wsparcia producentów nie ma szans się przyjąć. Chyba, że specyfikacja USB 3.0 będzie niedopracowana – wtedy trzeba będzie szukać alternatywy.

User 10:49:59 | 14 października 2008

Obsługa iPhone jest na tyle łatwa że każdy nie powinien mieć jakiś problemów… Jak dałem babci na chwilę mojego iPhona to co do obsługi było jedno pytanie: Jak się wychodzi do menu? Moja mama już to sama szczaiła :) Dodawanie takiej instrukcji jest zbędne bo nawet jak ktoś znas kupi inny tel. to czy posługuje sie instrukcją? iPhone jest bardzo porosty w obsłudze…

zx 13:09:03 | 14 października 2008

User: Jest, ale powiedz babci, żeby np. wgrała jakieś piosenki na telefon. Bez instrukcji się nie obejdzie.