Slidepad zamiast myszy


slidepad w notebooku

PC-tami sterujemy najczęściej za pomocą myszy i klawiatury. Niby są jeszcze trackballe i pewnie kilka innych pomysłów, ale wszystkie opierają się na bazowej koncepcji. Przez ostatnie lata dokonano kilku udoskonaleń – najpierw myszy o coraz większym DPI, potem wykorzystujące rozmaite promienie świetlne, dodawano kolejne klawisze, wyginano obudowę, żeby dopasować ją do ręki… Jednak w gruncie rzeczy mysz nie zmieniła się praktycznie od momentu powstania. Bierzemy gryzonia w dłoń i machamy nim po całym biurku. I niestety, moim zdaniem, nie jest to zbyt wygodna metoda. Nawet najlepszym myszom IMO daleko do precyzji. Miałem już do czynienia z wieloma modelami i ani jeden nie był wystarczająco dobry. Zawsze coś mi przeszkadzało.

Podobnie jest w laptopach. Tutaj używa się trackpadów, które również do wygodnych nie należą. Co prawda są producenci, którzy starają się tę technologię udoskonalić, jednak w gruncie rzeczy nie da się poprawić czegoś, co już w założeniach jest kiepskie (choć doceniam to, co zrobiło Apple w najnowszych MacBookach).

Mówiąc o rodzajach sterowania wypada jeszcze wspomnieć o telefonach komórkowych i PDA. Tutaj, moim zadaniem, osiągnięto już wystarczającą wygodę poruszania się po interfejsie. Uważam, że ekrany dotykowe to jedyna słuszna droga rozwoju tego typu urządzeń.

Nowa nadzieja? Slidepad!

Wiadomym jest, że prace nad udoskonaleniem metod komunikowania się z elektroniką trwają cały czas. Większość pomysłów nie przechodzi nawet do fazy prototypu, a te którym już się uda, najczęściej odpadają w trakcie testów.

Okazuje się, że jedna z polskich firm – Denco Logic – posiada bardzo ciekawy patent, który w niedalekiej przyszłości mógłby zastąpić niewygodne myszy i trackpady. Urządzenie nazywa się Slidepad, a jego działanie można obejrzeć na prezentacjach umieszczonych na stronie producenta (lub poniższym filmiku).

Przedstawiciele Denco Logic mówią o wiele większej precyzji działania od tradycyjnych urządzeń. Jestem skłonny uwierzyć, bo samo założenie wydaje się być naprawdę fajne – coś między myszą, a ekranem dotykowym. Wydaje mi się, że w przyszłych modelach notebooków będzie to jedyny słuszny rodzaj sterowania kursorem. Wygoda użytkowania takiego cudeńka będzie znacznie większa niż w przypadku trackpadów.

Jeśli chodzi o stacjonarne PC to raczej nie będzie tak łatwo. Jestem przekonany, że rywalizacja ze standardową myszą będzie długa i ciężka, a w rezultacie i tak nie zobaczymy zwycięzcy. Prawdopodobnie Slidepad przejmie część rynku, może nawet sporą część, jednak nie ma mowy o tym, żeby wygryźć gryzonie. ;)

Co do telefonów komórkowych i innych urządzeń przenośnych – tak jak mówiłem, uważam, że jedyna słuszna metoda to ekrany dotykowe, więc moim zdaniem Slidepad nie ma szans.

Dla mnie? Ideał!

Gdyby w tej chwili istniał choć jeden model urządzenia wyposażonego w Slidepad, który mógłby zastąpić mi mysz – przerzuciłbym się od razu. Znacznie bardziej podoba mi się wizja wychylania urządzenia sterującego, niż machanie nim po biurku tak, jak muszę to robić teraz.

Podobno pierwsze modele mają znaleźć się na rynku w 2010 roku. Denco Logic ma już kilku inwestorów i radzi sobie całkiem nieźle w wywoływaniu zainteresowania wśród potencjalnych producentów. Mam szczerą nadzieję, że wszystko się uda, a sam patent okaże się dobry na tyle, że będę mógł pozbyć się archaicznej myszy z biurka.


Komentarze

kanał komentarzy do tego artykułu

Udziwniony dżojstik, nie wiem w jaki sposób ma być wygodniejszy od touchpada. Przy okazji – zupełnie nie wiem co jest niewygodnego w touchpadach, dziwę się ludziom podłączającym myszki do laptopów.

Niewygodne to jest to, że musisz sto razy machnąć, żeby przejechać z jednego końca ekranu na drugi, a do tego (jeśli np. przenosisz plik) trzymać jednocześnie przycisk.

W laptopach to naprawdę wygodne i precyzyjne były trackballe. Tylko który producent odważy się teraz taki „klocek” do laptopa władować?

Yyyy, no nie wiem. Linuksowy sterownik synaptics ma domyślnie włączone „tapnięcia”, nie trzeba używać tych przycisków pod spodem. Namachanie się to też kwestia ustawień i znowu – domyślne Synapticsa powodują, że machać nie trzeba. A argument z przenoszeniem plików mnie nie dotyczy, używam starej dobrej lini komend. :)

A widzisz. Ja, jak ‘tapnę’ na ikonkę, to nie chcę jej ‘wziąć’ a uruchomić program.

No to na pewno nie używasz GNOME. Poza tym dziwne problemy.

Nie używam Linuxa, ale co to za różnica? Nie lubię dwukliku, więc go nie używam.

Taka że wygoda używania touchpada zależy od domyślnych ustawień oprogramowania. Windy nie używam już od dobrych paru lat, ale u kumpla na laptopie miałem okazję pobawić się Vistą – faktycznie jakoś strasznie powoli kursor się przesuwa, a mówił że nic nie zmieniał.

Przyspieszenie kursora to nie problem, ale wtedy dla odmiany maleje precyzja. Nie wyobrażam sobie używania Photoshopa na touchpadzie. Dla odmiany sądzę, że na Slidepadzie nie sprawiałoby to problemu. Ciekawy tylko jestem jak dobrze działałaby wersja do PC-ta.

Jeśli chodzi o urządzenia przenośne to jak najbardziej, coś pięknego, wygodnego i praktycznego. W palmtopach, laptopach oraz komórkach czy też mp3 i mp4 powinno się przyjąć i z całą pewnością by polepszyło komfort.
Ale jeśli chodzi o PC to myszki nie wyprze bynajmniej nie tak szybko, w grach myszka i dodatkowe przyciski sa teraz niezbędne… no aczkolwiek poczekajmy niech się pokaże to na rynku ;]
Już sie nie mogę doczekać.

config-deb: Zobacz prezentację PC-towej wersji na stronie Denco Logic – to wygląda tak samo jak myszka, więc większa ilość przycisków nie byłaby problemem. Jedyna różnica to to, że nie suwasz myszki po blacie, a odpowiednio ją przechylasz.

Piotr Pyclik, przyznaj się po prostu, że ci w Ubuntu zewnętrzny gryzoń nie działa ;]

A co do kursora myszy w Viście, to faktycznie, ja zawsze zwiększam szybkość…

Yyy, nie używam Ubuntu? Ale podłączałem kiedyś, działał. ;P

Nieprecyzyjne strasznie wydaje mi się klikanie tym urządzeniem – jak to zrobić bez przypadkowego przesunięcia kursora?

Ale ja jestem dziwnym człowiekiem, który nienawidzi touchpadów (szczególnie z włączonym „tapnięciem”) i kiedy każą mu używać laptopa – przynosi sobie pełnowymiarową mysz.

skolima: To zależy tylko jak duży skok urządzonko będzie miało i jak ‘twardo’ będzie działać.

Niekoniecznie da się to zgrać – zauważ, że kliknięcie wymaga przyłożenia składowej siły w tym samym kierunku, co przesunięcie. W przypadku myszy/trackballa/touchpada z wyłączonymi tapnięciami te operacje są od siebie zupełnie niezależne.

Coś podobnego jest w ThinkPadach IBM (TrackPoint), tylko nie ma części mechanicznych, a reaguje na przyłożoną siłę. Nie wyobrażam sobie pracy z czymkolwiek innym. Dla mnie to lepsze od myszy, bo trackpoint jest położony między klawiszami G H i B i nie muszę odrywać rąk od klawiatury.

skolima: Rozumiem o co chodzi, ale jedocześnie dobrze wiem, że wszystko zależy od siły jaką trzeba będzie użyć do kliknięcia. Jeśli będzie odpowiednio mała, nie powinno być problemów z przesunięciem wskaźnika.

A teraz wyobraź sobie, że (skoro to przede wszystkim urządzenie do laptopów) używasz go w samochodzie, na lekkich wybojach. Zbyt mała siła spowoduje pełno przypadkowych kliknięć. W dziedzinie ulepszeń UI pozostaję niewiernym Tomaszem.

skolima: Dlatego ważne są szczegóły. Trzeba idealnie dobrać tę siłę. Testy, testy i jeszcze raz testy.

Właśnie zauważyłem, że na zdjęciu laptopa widać też dwa dodatkowe ‘zwykłe’ przyciski. Więc – jeśli nie da się osiągnąć odpowiedniej precyzji kliknięcia – można wbudować w software opcje do wyłączania go w ogóle i zamiast tego korzystać ze zwykłych przycisków. Na trudne warunki rozwiązanie w sam raz.

Nie wyobrażam sobie grania przy pomocy tego w FPSy…

Ja jestem tradycjonalistą – dla mnie mysz jest wygodna i nic więcej mi nie potrzeba. A co do touchpadów – arcy-niewygodne, jak dla mnie.

Bardzo ciekawy pomysł... wygląda całkiem ergonomicznie… ale tylko do pewnych zastosowań.. Co prawda w plikach video pokazano planszę de_dust2 że niby da się tym grać, ale jakos nie moge tez sobie tego wyobrazic…. do niektorych czynnosci po prostu potrzeba miec dynamiczny kursor który porusza sie gwałtownie z jednego miejsca na drugie. I o tylmiesznym e o ile na touchpadzie da sie grać w CS-a … na tym Slidepadzie… no jakoś tego nie widzę. Może faktycznie będzie całkiem całkiem… jako alternatywa dla touchpada dla notebookow… i byc moze bylby świetnym rozwiązaniem w palmtopach.. ale myszki nie wyprze ani troche.. nie ma szans…

konieckropka: Ruszasz tym pilocikiem szybko w górę i masz gwałtowny ruch. Tak to widzę. Pewne wymagałoby trochę wprawy, ale do myszki też na początku trzeba się przyzwyczaić.

Nie widzę w tym nic nowego. Prawie to samo co trackpoint, tyle że większy i z przyciskiem.

Sainti: No właśnie te dwa szczegóły czynią z tego nowość i to wygodniejszą niż trackpoint.

Ja to chcę... ;D Dla mnie korzystanie z laptopa z touchpadem to katorga… Ta taka łechtaczka pomiedzy klawiszami jest nawet wygodna, ale też trochę trzeba się namęczyć, żeby trafić odpowiednio… ;D

Myślę, że niezłym pomysłem na komputerach stacjonarnych jest czasem nie zastępowanie myszy, ale dodanie dodatkowego manipulatora.

Np. którejś z tych zabawek: http://shop.3dconnexion.co.uk/ (gadżeciarstwo, ale może komuś faktycznie by ułatwiło pracę w jakiejś aplikacji)


Dodaj komentarz

Komentarze możesz formatować tylko za pomocą Markdown. Jeśli nie masz pojęcia z czym to się je, lepiej używaj zwykłgo tekstu.

Przed wysłaniem komentarza sprawdź go pod kątem błędów - zarówno technicznych (np. wynikłych z używania Markdown) jak i językowych. Zapoznaj się również z polityką komentowania na blogu.

skocz na górę strony