second gate studio blog

Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.

Wpis dodany roku w kategoriach Rozrywka i otagowany słowami: gra, tomb raider, underworld, Trackback.

Tomb Raider: Underworld

Tomb Raider: Underworld - screen

Pamiętam, że pierwszym Tomb Raiderem, który widziałem był ten z numerem trzy. Pamiętam również, że wtedy zniechęciłem się do serii całkowicie, bo od samego początku nie wiedziałem w którą stronę iść i co robić. Dlatego też kolejne przygody Lary Croft niewiele mnie obchodziły, aż – całkiem niedawno – postanowiono odświeżyć serię wydając rocznicowe Anniversary.

To była pierwsza część, która faktycznie przypadła mi do gustu. Była niesamowicie klimatyczna, miała fajną – podkreślającą klimat – muzykę i… to był Tomb Raider pełną gębą. Bieganie, skakanie, skradanie się i – w końcu – wielki finał z odrobiną fantastyki. Tak widziałem tę serię i taka dla mnie powinna zostać.

Szybko okazało się, że Anniversary spodobało się nie tylko mi i wypada stworzyć jakąś kontynuację. Tę nazwano Underworld i karmiono nas informacjami, artami i filmikami z gry na długo przed premierą. Z założenia miało być trochę inaczej – znacznie mroczniej.

Nie wyszło. To dalej do bólu standardowy Tomb Raider. Naprawdę bardzo dobry Tomb Raider, jednak Anniversary nie przebił. Bardzo dobra grafika, trochę słabsza muzyka, znów szukamy artefaktu i znów jest tak, jak zawsze w TR było. Dodatki w stylu kiepskiego motoru (tzn. kiepskiego pod względem fizyki prowadzenia), czy nadmiernej ilości magii całkowicie nie były potrzebne i tylko psują ogólne wrażenie. Jest majestatycznie, ciemniej (ale nie mroczniej), wszystko jest wielkie (ale jednocześnie mało realne) i ciekawe.

Jakby to podsumować? Po prostu: jest fajnie. Odrobinę za mocno to wszystko przerysowano, ale w dalszym ciągu gra się przyjemnie. I jedno tylko może dobić - bugi. A tych kilka w grze jest i w niektórych okolicznościach mogą nawet uniemożliwić ukończenie fabuły (tak, udało mi się do tego doprowadzić!). Hyh… czy teraz w ogóle wydaje się gry pozbawione błędów?

Komentarze

BTM 16:14:32 | 01 stycznia 2009

„Hyh… czy teraz w ogóle wydaje się gry pozbawione błędów?”

Nie. Odkąd na konsolę pojawiły się patche do gier, to już chyba nie wydaje się gier bez bugów.