Mam płacić? Zaoferuj coś!


Pracuję nad pewnym projektem, który powinien zarabiać na siebie i do tego jeszcze na twórców. Zastanawiałem się więc ostatnio dlaczego potencjalny użytkownik decyduje się zapłacić za jakąś usługę sieciową. Doszedłem do wniosku, że najrozsądniejsza (i chyba dość oczywista odpowiedź) to – za dodatkowe możliwości.

Na swoim przykładzie – z sieci korzystam coraz mniej, coraz mniej pieniędzy poświęcam na dobrowolne wspieranie twórców (dotacje), bo moje potrzeby stają się coraz bardziej konkretne. Jeśli mam wybór – zapłacić za coś, co mi się przyda, lub dobrowolnie wesprzeć jakiś serwis – wybiorę to pierwsze. Ograniczają mnie fundusze, więc jeśli mam za coś płacić, chcę faktycznie za coś płacić.

Dlatego sądzę, że udostępnianie dodatkowych treści po niskich cenach to wybór znacznie lepszy niż zarabianie na reklamach czy pozostawienie wolnej woli użytkownikom – wiadomo – albo coś nam przeleją, albo nie.

I dlatego też bardzo podoba mi się ostatnie posunięcie Last.fm – wprowadzenie dodatkowej treści (radia) jako usługi płatnej za niewielką stawkę. Jeśli mam za coś płacić, chcę wiedzieć za co płacę – jeśli korzystam z radia, to dobry argument, żeby te kilka złotych rocznie na to poświęcić. Tak samo ma się sprawa z Flickr – dostęp do dodatkowej funkcjonalności kosztuje. I mi taka funkcjonalność jest potrzebna, dlatego ją kupuję (choć IMO Flickr troche przegina z cennikiem). I tyle byłoby mojego komentarza do tej sytuacji.

Muzycznie od H do M


Przedstawiania mojej muzycznej biblioteki część druga (z trzech). Muszę powiedzieć, że nie łatwo jest napisać kilka słów o każdym wykonawcy. Bo muzykę się czuje, nie o niej pisze, prawda? ;) Nic to... próbujemy

Dropbox rozdaje więcej miejsca!


O tym, czym jest Dropbox pisano już wiele razy, wiele razy się zachwycano i - jeśli ktoś jeszcze tego nie zna - niech żałuje. ;)

W tej chwili ważne jest to, że serwis chce się pokazać szerszemu gronu, przez co uruchamia łańcuszek poleć mnie znajomym a dostaniesz więcej miejsca. Ja, jako namiętnie korzystający z serwisu i wielki fan tegoż, łańcuszek ten podtrzymam. Jeśli ktoś jeszcze nie ma konta, a chciałby mieć, to rejestrując się z tego adresu zyska 250 MB więcej przestrzeni dyskowej. Zyskam i ja - bo za każdą taką rejestrację również dostaję bonus w takiej samej postaci. A, że dodatkowego miejsca nigdy za wiele...

Mały update: dzięki wam dostałem dodatkowe 3 GB przestrzeni. DziękI! :)

Jak nie Another Tree to PewnaGrupa


PewnaGrupa

Pamiętacie jeszcze mój ambitny projekt Another Tree Studio? Pewnie niekoniecznie. Ja też dość szybko zapomniałem. I – w sumie – nie żałuję. Teraz, zamiast tworzyć interfejsy pewnie siedziałbym nad koordynacją projektów i włażeniem w dupę klientom. ;) Wtedy też nie byłem do tego całkowicie przekonany, dlatego jedyną informacją była ta zostawiona na blogu. Nie nagłaśniałem sprawy, myśląc, że jeśli faktycznie coś takiego jest mi pisane, to i tak znajdą się chętni. Fakt, kilku było, jednak w rezultacie nie zdecydowałem się na rozpędzenie Another Tree. I chwała Eru za to! ;)

Tak, jak piszę – wolę zostać przy designie czy kodowaniu niż koordynacji. Może nie do końca, bo w prywatnych projektach nikt mnie w tym nie wyręczy. Ale i to jest dobre – bo nie można się ograniczać ściśle do swojej dziedziny – raz, że się może szybko znudzić, dwa, że rozszerzanie swoich umiejętności na dziedziny pokrewne może wpłynąć na naszą pracę tylko pozytywnie.

Tak czy inaczej, ktoś jednak zdecydował się coś podobnego stworzyć. Artur Kurasiński na swoim blogu opisał początki podobnej grupy zwącej się dumnie PewnąGrupą. ;)

Muzycznie od A do G


Last.fm podoba mi się coraz mniej, więc postanowiłem na blogu napisać co nieco o muzyce. A muzykę uwielbiam i nie wyobrażam sobie, że kiedykolwiek przestanie mieć na mnie wpływ. Odpowiednia dawka odpowiedniej muzyki jest w stanie zmienić całkowicie moje nastawienie, humor i pozwala poniekąd kontrolować siebie.

To nie jest blog muzyczny, dlatego notek tego typu nie będzie wiele i do tego nie będą pojawiać się często. Zamierzam zwyczajnie opisać pokrótce twórczość wykonawców, którzy zdobyli trwałe miejsce w mojej kolekcji. Z braku lepszego podziału (bo kategoryzować nie lubię) będzie alfabetycznie.

skocz na górę strony