second gate studio blog

Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.

LIFE w stylu retro

Life, 23 listopada 1936 Life, 23 listopada 1936 Life, 30 listopada 1936 Life, 14 grudnia 1936 Life, 28 grudnia 1936 Life, 17 stycznia 1937 Life, 14 marca 1938 Life, 17 listopada 1972 Life, 14 grudnia 1936 Life, 17 listopada 1972

Czegokolwiek Google by nie zrobiło, ile naszych danych nie posiadało, ;) to za darmowe udostępnianie skanów książek i czasopism należy im się wielki szacunek. Oddają nam do dyspozycji archiwum z którego wynieść można tonę inspiracji i dwie tony wiedzy. Choć oczywiście nic za darmo, bo zabierają nam mnóstwo czasu potrzebnego choćby na szybkie przejrzenie udostępnionych materiałów.

Riddle podrzucił linka do skanów magazynu LIFE, które ukazały się od 1935 do 1972 roku. Siedziałem z tym naprawdę długo, przeglądając kolejne numery. Wnioski? Minimalizm wcale nie jest wynalazkiem nowym. W tamtych czasach wynikał trochę z ograniczeń technicznych, jednak spójrzcie na wybrane przeze mnie strony - dbałość o typografię, dużo niewykorzystanej przestrzeni, ogromne zdjęcia, które stanowią rdzeń każdej strony - to przecież trendy, które obowiązują dziś w projektowaniu interfejsów i stron www (mam wrażenie, że w prasie drukowanej obowiązuje inna moda). I nie ma się co dziwić - w końcu to wszystko wygląda po prostu świetnie! Dużo lepiej niż dzisiejsze magazyny przeładowane grafiką i reklamami.

Kings of Convenience - Boat Behind

Czego trzeba, żeby teledysk nazwać dobrym? Niektórzy powiedzą, że dynamiki, inni chcą ciekawej historii, a dla mnie wystarczy to, żeby pasował do utworu i po prostu poprawiał samopoczucie. Żeby był... przyjemy i wprawiał w dobry nastrój. Czasami nawet nie muszę specjalnie lubić wykonawców utworu, żeby teledysk do mnie trafił. I tak jest w przypadku Kings of Convenience. Po prostu cholernie przyjemny teledysk.

Opera uczy się budować markę

strona internetowa Opery

Taki wniosek nasuwa mi się po obejrzeniu materiałów powstałych wokół premiery dziesiątej wersji przeglądarki. Sama Opera wciąż jest aplikacją niszową. Głośną wśród użytkowników zaawansowanych, a jednak niezbyt popularną wśród całej reszty. Nie będę się zastanawiał dlaczego - można by wymienić dziesiątki powodów, ale bez sprawdzenia ich słuszności będą to marne spekulacje.

Ważne jest natomiast to, że twórcy Opery wyciągają wnioski i od niedawna robią co mogą, żeby zbudować markę przyjazną użytkownikowi. Starają się być nowocześni i docierać bezpośrednio do użytkowników. Podążają poniekąd drogą Apple - strona WWW jest przejrzysta i bezpośrednio mówi o tym, co ważne. Społeczność Opery gromadząca się na my.opera rośnie, a twórcy oddają do ich dyspozycji coraz więcej narzędzi. Do pracy przy wyglądzie najnowszej wersji zatrudniono Jona Hicksa, który jest znaną postacią w branży designerów (efekt końcowy zostawię bez komentarza - niektórym się podobno podoba). ;) Już nawet zmiana ikony jest zauważalnym krokiem w kierunku zdobycia większej popularności.

Wystarczy przejrzeć sposób prezentacji przeglądarki na stronie domowej Opery - to kawał dobrej, designerskiej roboty. Coś pięknego. W każdym miejscu zauważam wpływ Apple, choć fajnie, że twórcy nie idą ślepo za stylem nadgryzionego jabłka i starają się dodać coś od siebie. I to z bardzo dobrym skutkiem. Całkowicie przekonał mnie do tego poniższy film prezentujący nowości w wydanej niedawno becie Opery Mini w wersji piątej. Niby jak Apple, a jednak nie do końca (IMO filmik przebija styl Apple). Brawo Opero - marketingowo idziesz w najlepszym możliwym kierunku! A teraz błagam… dogoń konkurencję w funkcjonalności samej przeglądarki.

Najlepsze 'T' Times'a

Pod banderą New York Times wydawany jest T Magazine, który od czasu do czasu zaprasza designerów wszelkiej maści do zabawy z ich logiem. A logiem jest właśnie literka T. Na jednym z blogów zebrano sporą kolekcję - warto przejrzeć, bo najdziemy tam ciekawe pomysły. Litera z mebli, poduszek czy zabawek? Nie ma problemu!