Zintegrowany Sytem Informatyczny na politechnice


Moja uczelnia, jaką jest Politechnika Białostocka, zainwestowała ostatnio w tak zwany Zintegrowany System Informatyczny. Jest to po prostu kilka stanowisk z dotykowymi ekranami, które mają w czymś podobno pomagać. Tak czy inaczej, wydziały i akademiki dostały po jednym takim stanowisku, a ja oczywiście musiałem sprawdzić do czego taka puszka może się przydać.

Dostajemy dwie możliwości - wysłania wiadomości e-mail na dowolny adres przez wbudowany formularz pocztowy, albo przeglądania zasobów WWW. Całość obsługuje się za pomocą ekranu dotykowego, więc wydawałoby się, że bez dobrego interfejsu takie stanowisko nie ma racji bytu. A jednak! Stanowiska obsługuje chyba Windows XP, a na nim po prostu uruchomiony jakiś prosty, autorski program i nakładka na Internet Explorera. Wszystko byłoby jeszcze strawne, gdyby ta nakładka dała się obsługiwać w prosty sposób, ale nie - po ekranie dotykowym lata po prostu kursor, którzy przesuwa się palcem zamiast myszą. Do tego kursor ustawia się w losowych miejscach pod palcem, więc czasem trafienie we właściwy element przysparza nie małych problemów.

Mniejsza o to - niczego innego nie można było się spodziewać. W końcu jak się dostaje unijne fundusze, to się kupuje cokolwiek, jakie by nie było, prawda? Tematem tego artykułu miał być sam sens istnienia takich stanowisk. Jako stronę startową ustawiono oczywiście stronę główną uczelni. Z kolegą pomyślałem więc, że będziemy mogli sprawdzić plan zajęć (akurat nie mieliśmy pojęcia gdzie mamy iść), ale PDFów oczywiście odczytać się nie da. (Tak, wiem, że mógłbym skorzystać z któregoś z czytników online.) No dobra, jak nie to, to co innego? Mogę sobie niby poczytać newsy, ale w pozycji stojącej średnio to wygodne. Ale chwileczkę... przecież tu działa Flash! Ano działa, całkiem sprawnie. I tak właśnie odkryłem sens istnienia stanowisk ZSI - gierki flashowe! Do większości nadaje się idealnie. Poniżej zdjęcie z mojej rozgrywki w Starcraft 2 Pro. Grało się całkiem przyjemnie.

Starcraft 2 Pro na stanowisku informacyjnym Politechniki Białosotckiej

Komentarze

kanał komentarzy do tego artykułu

Widziałem to to cudo kątem oka, ale jakoś mnie nie ciągnęło, żeby zbadać bliżej. Teraz już wiem co będę robił w czasie przerw w zajęciach ;)

mQ: To ty też na polibudzie wylądowałeś? :D Kurcze, jakoś nigdy nie kojarzyłem, żeś stąd.

Ano tak się poukładało :).


Dodaj komentarz

Komentarze możesz formatować tylko za pomocą Markdown. Jeśli nie masz pojęcia z czym to się je, lepiej używaj zwykłgo tekstu.

Przed wysłaniem komentarza sprawdź go pod kątem błędów - zarówno technicznych (np. wynikłych z używania Markdown) jak i językowych. Zapoznaj się również z polityką komentowania na blogu.

skocz na górę strony