Covery Alex'a Cornell'a
- 23 października 2009
- 19:19:28
Życie utworu po wydaniu przez artystę nie kończy się na odsłuchiwaniu go przez fanów i odgrywaniu na koncertach. Nie istnieje coś takiego jak jedyna słuszna wersja piosenki
- są remiksy, kilka wersji od samych wykonawców i oczywiście wykonania fanów i innych artystów (czyli tzw. covery
). Z tymi ostatnimi jest dość trudno. O ile zawodowcy mogą pozwolić sobie na studnio, tak amatorom zostaje najczęściej uganianie się za sprzętem, który ktoś może pożyczyć.
Kiedy cover jest dobry? Kiedy słucha się go z równą przyjemnością jak oryginał. Mówię tutaj oczywiście o muzykach podchodzących do nagrań trochę bardziej profesjonalnie. W tym momencie zwracam uwagę na Alex'a Cornell'a, który od jakiegoś czasu wrzuca swoje wykonania na YouTube. Alex jest designerem (w tej chwili pod sztandarem ISO50), choć w niedalekich planach ma wydanie płyty z autorskimi utworami. Choć z reguły nie przepadam za tego typu głosem, tak covery Billie Jean
, Crash into Me
czy Time is Running Out
zdecydowanie do mnie trafiają.