Muzycznie zza Bramy #2
- 22 listopada 2009
- 17:05:10
Na początek kolejnego muzycznego wpisu chciałbym polecić wydany przez Stereogum album z remiksami utworów Björk. To pełny album, w którym różni wykonawcy muzyki elektronicznej zamieścili kolejno swoje wersje każdego utworu. Całość nosi tytuł Enjoyed: A Tribute to Björk's Post i jest dostępna za darmo do pobrania, łącznie ze świetną okładką autorstwa Scotta Hansena.
Przy poprzednim wpisie zorientowałem się, że zapchałem sobie całe miejsce na serwerze utworami (a nie mam tego dużo), więc od teraz postanowiłem umieszczać pliki na DropBoxie. Część poprzednich musiałem usunąć, ale przywrócę je z powrotem razem z planowanym redesignem bloga.
Alela Diane
Alela Diane to autorka jednego z najbardziej świeżych albumów jakie miałem okazję ostatnio poznać. To pełna rytmu zabawa muzyką, zmiany w tempie, modulacja głosu, prosta muzyka w tle. Wszystko to sprawia, że pojedyncze utwory emanują klimatem. Tak bym podsumował pierwszy z dwóch wydanych albumów. Drugi niestety jest trochę bardziej popowy, choć to nie tak, że ostaje całkowicie od pierwszego. Brakuje na nim tylko takich charakterystycznych utworów jak Tired Feet czy przegenialne The Pirate's Gospel.
Nie mniej jednak całość pasuje i do posłuchania wieczorem (ale raczej nie jako tło do pracy) i do pośpiewania przy ognisku w towarzystwie gitary. Bo i teksty są niezwykle przyjemne.
Ali Farka Touré
Ali Farka Touré to jeden z najpopularniejszych na świecie muzyków pochodzących z Afryki. Jego utwory to właśnie rdzenne dźwięki Republiki Mali z delikatną domieszką bluesa. Wydał mnóstwo albumów, z czego miałem okazję przesłuchać tylko trzy czy cztery, jednak całość brzmi po prostu bardzo fajnie, chyba nawet nie tylko dla miłośników podobnych rytmów.
Amiina
Amiina tworzą cztery Islandki, a muzyka z Islandii zobowiązuje. ;) Znajdziemy tu elementy post-rocka, muzyki instrumentalnej, a miejscami nawet elektronicznej. Kwartet często gra razem z Sigur Rós, więc można się dopatrywać podobnego stylu, choć w przypadku Amiina wokal jest tylko rzadkim dodatkiem. Zdecydowanie faworyzuję utwory w których dominują skrzypce - w tym zespół jest niezastąpiony.
Aphex Twin
Zdarza mi się słuchać muzyki elektronicznej. Podoba mi się, jak poszczególni twórcy tego gatunku wspierają nawzajem swoje dokonania, dbają o promocję kolegów i wzajemnie wymieniają się pomysłami, a czasem nawet sprzętem. Richard David James to jeden z bardziej znanych twórców elektroniki. Wielka zaleta, dzięki której zagościł w mojej kolekcji, to brak monotonii, która (według mnie oczywiście) towarzyszy większości produkcji tego gatunku. Przy sporej części mogę po prostu spać, bo cośtam łupnie, coś piśnie, a mi się to wszystko w rezultacie zlewa w nieciekawy szum. A tutaj jest inaczej, ciekawie.
Big Strides
Kontrabas chyba zawsze lubiłem. Ma w sobie coś takiego, co sprawia, że nawet pojedyncze dźwięki brzmią fajnie, a niewielkim nakładem umiejętności można wybrzdąkać coś ciekawego. Najnowszy album Big Strides (jedyny do którego na razie mam dostęp) rozpoczyna właśnie ten instrument, a potem dołączają kolejne w mieszance bluesa, rocka, jazzu tworząc żywą i oryginalną mieszankę. To tak, jakby jechać jakimś starszym, kultowym (ale nie drogim, tylko takim popularnym) samochodem przez nowoczesne miasto.
Boards of Canada
Ponownie muzyka elektroniczna. Boards of Canada to duet ze Szkocji tworzący ciepłą i spokojną muzykę rodem z lat siedemdziesiątych, kiedy podobne dźwięki dominowały w zachodniej telewizji. BoC mieli duży wpływ na rozwój elektronicznej i często są wymieniani jako główna inspiracja przez inne grupy tworzące w podobnym klimacie.
Hilmar Örn Hilmarsson
Hilmar Örn Hilmarsson jest autorem muzyki do filmu Englar Alheimsins (Angels of the Universe). Bardzo dobrej muzyki trzeba dodać. No, ale w innym wypadku nie znalazł by się w tym zestawieniu. Całość stworzona przy współpracy z Sigur Rós.
Joanna Newsom
Harfistka z Kaliforni. Przy pierwszym przesłuchaniu wydaje się mieć bardzo irytujący głos, piskliwy, dziecinny, jakby bardziej się wygłupiała niż faktycznie śpiewała. Docenić ją można po przesłuchaniu całego albumu (albo którejś z EPek) - wtedy okazuje się, że dźwięki harfy uspokajają, koją nerwy, a wokal, który jest zupełnie z innej bajki, nie pozwala "przysnąć", zapomnieć o tym, że w tle coś gra. Ciekawe zestawienie, które w praktyce wypada bardzo, bardzo fajnie. Za polecenie mi jej utworów wielkie dzięki! :D
Marvin Gaye
Król soulu - tak nazywano Marvina Gaye. Jest kilka utworów o których trudno nie słyszeć, doczekały się przynajmniej paru dobrych coverów, a sam artysta wydał naprawdę pokaźną kolekcję płyt. To w sumie soul w najczystszej postaci, więc w zależności od upodobań…
Mayer Hawthorne
Mayer Hawthrone podbija powoli zachód. Zarówno Justin Timberlake i John Mayer na Twitterze napisali, że nagranie bardzo przypadło im do gustu. Pierwsza piosenka na początku podobno miała być swego rodzaju żartem (lub nagraniem dla rodziny, jak mówi druga wersja), potem wydano ją na winylu, została wybrana jako darmowy singiel tygodnia na iTunes, po czym Hawthrone nie mógł się opędzić od fanów.
Na albumie znajdziemy klasyczny soul z lat 60 i 70. Kilka lepszych (Just Ain't Gonna Work Out
, Maybe So, Maybe No
, The Ills
) i niestety kilka gorszych utworów (Shiny & New
), ale zdecydowanie warto dla tych kilku lepszych. Powrót do starszej muzyki da się odczuć ostatnio w każdym nurcie muzycznym. Ktoś się w końcu obejrzał i wpadł na to, że nowości nie smakują już tak dobrze? ;)
Mogwai
Post-rock skręcający delikatnie miejscami w stronę klasycznego rocka. Spokojny, dość jednolity, dzięki czemu idealnie robi za tło przy codziennych zajęciach. Z resztą… zespół już dawno wpisał się do klasyki gatunku.
My Morning Jacket
Jeśli chodzi o My Morning Jacket, to pod uwagę biorę tylko najnowszy album - Evil Urges
. Poprzednie to całkiem inna stylistyka, która kompletnie mi nie leży. Za to wydanie z 2008 roku to alternatywny rock pełną gębą. Charakterystyczne melodie, charakterystyczny głos i niesamowite połączenie dźwięków w niektórych piosenkach (Highly Suspicious
).
Ólafur Arnalds
Ólafur Arnalds w sieci stał się dość znany gdy jeden z fanów stworzył teledysk do utworu Ljósið, który to teledysk potem został ogłoszony oficjalnym. Arnalds tworzy dla mnie coś idealnego - muzykę, w której słychać każdy dźwięk, a które to dźwięki w całości komponują się świetnie. Taki minimalizm w muzyce, a że minimalizm w każdej formie wielbię od zawsze…
Autor zaliczył trasę koncertową z Sigur Rós i komponował dla 65daysofstatic. Co ciekawe, najnowszy album powstał w siedem dni. Kolejne utwory były wypuszczane co 24 godziny i udostępniane na stronie internetowej.
Stanton Moore
Moore to perkusista, który maczał palce w wielu projektach, ale jednocześnie co jakiś czas wydaje solowy album i trzeba przyznać, że jego twórczość, którą zaklasyfikowałbym jako coś między jazzem a bluesem, wypada bardzo dobrze.
Wild Beasts
Wild Beasts tworzą dość nietypowy indie rock. Spokojne i melodyjne utwory, z charakterystycznym wokalem i miejscami elektronicznym podkładem. A z całego albumu zdecydowanie bezkonkurencyjne jest All the Kings Men
- chodzi za mną od pierwszego przesłuchania. ;)
Komentarze
kanał komentarzy do tego artykułuAlela Diane zdecydowanie mi podpasowała. Ma niesamowitą manierę w głosie – taką która albo się podoba, albo nie.
A jeśli chodzi o BoC (zobacz, że wiem o czym mówię ;-)) – nie wybrałeś najlepszej, najbardziej reprezentatywnej piosenki. Ale i tak fajnie, że wspomniałeś o nich. Swojego czasu szukałem czegoś podobnego. Niestety, albo źle to robiłem, albo BoC jest jedyny taki, wyjątkowy wręcz. Gdybyś miał coś w zanadrzu, byłoby fajnie, gdybyś się podzielił. :-)
Jiobel
21:58:50 | 22 listopada 2009
Jiobel: Ja świeżak jestem na razie jeśli chodzi o ten gatunek, a akurat ten utworek cholernie mi leży. W sumie to na razie mam tylko ten jeden album, więc wszystko przede mną. Powoli odkrywam resztę, a wszystko co odkrywam, prędzej czy później leci na bloga, więc na pewno usłyszysz. ;)
zx
09:41:13 | 23 listopada 2009
Jaj, ile tu fajnych rzeczy, pewnie niedługo znajdzie się to w mojej bibliotece ;)
Pozwoliłem sobie wysłać Ci zapkę na Last.fm, będę śledził Twoje nowe odkrycia, bo u mnie z szukaniem ciężko, a tak to może sobie coś podpatrzę :)
Arek F.
20:00:55 | 24 listopada 2009