Robert Harvey Oshatz
Robert Harvey Oshatz: Wilkinson Residence (2004)
Ciężko znaleźć nowatorskie projekty w architekturze. Buduje się mnóstwo standardowych domów, wielkich biurowców i prostokątnych supermarketów. Jasne, czasami architekci pokuszą się o drobne odstępstwa, choć najczęściej i tak nie ma w nich nic, co po prostu wyglądałoby inaczej
. Robert Harvey Oshatz to architekt, którego projekty mają w sobie wszystko, co pozwala zapamiętać je na długo. Bawi się nie tylko formą, ale i miejscem w którym powstają jego kolejne pomysły.
Jestem wielkim fanem szczególnie Wilkinson Residence - domu postawionego w lesie, którego powierzchnia mieszkalna znajduje się na poziomie koron drzew. I nie chodzi tylko o sam pomysł domu na drzewie
(który na prawdę i tak stoi na ziemi), ale również to, jak całość wygląda z zewnątrz i w środku. Chociaż jestem fanem kanciastości, tak wielkie okrągłę drzwi i faliste wykończenia sprawiają, że dom wygląda po prostu magicznie. Taki baśnowy dom elfów przeniesiony w nasze realia. Wolałbym tylko, gdyby choć z jednej strony rozciągał się widok na horyzont, nieprzesłaniany lasem.
Warto też przejrzeć pozostałe projekty, szczególnie rzeczne Fennel Residence, Gibson Boathouse/Studio czy Mt. Crested Butte Residence.
Komentarze
Świetny design. Bardzo oryginalny. Ciekawe czy w polskich warunkach by się przyjął :)
n3m0: Co masz na myśli mówiąc 'w polskich warunkach'? Kraj chyba nie ma znaczenia przy projektowaniu wyglądu domu, co? ;) To raczej kwestia funduszy...
E, IMHO ma, chociazby ze wzgledu na specyfike klimatu i por roku.
Czy na przyklad taki dom przetrwalby zime w polskim lesie, tony sniegu na drzewach i na dachu, zimno i tak dalej...
Co prawda kwestie ogrzewania mozna by rozwiazac za pomoca intalacji geotermalnej, ale nie wszedzie jest to mozliwe...
Myślę, że nie ma problemu. Ogrzewanie pewnie jak wszędzie - spalanie gazu. W Oregonie, gdzie to cudo stoi, pogoda też nie należy do najłaskawszych.
W polskich warunkach mamy coś takiego jak przepisy, które nakładają kilka wymogów. Zgodnie z planem zagospodarowania w pewnych okolicach domy powinny wyglądać w pewien określony sposób, nie mamy pełnej fantazji. Zresztą, tak jest nie tylko u nas - jest taki bardzo fajny program telewizyjny "Grand Designs" (na Channel 4 w UK, u nas na Discovery Travel) w którym czasem jakieś z tych oryginalnych projektów muszą zostać zmienione, by zachować zgodność z lokalnymi przepisami.
Ja na przykład bardzo chciałbym, by mój dom miał płaski dach, ale z uwagi na śnieg, jak i prawo - tak się nie da. Nie jestem pewien, coś mi się obiło o uszy, że musi być dwuspadowy.
A co do Polski to kojarzy mi się studio formodesign z fajnymi projektami, np. north house south oraz np. dom dla Japończyka od arttu. Jako taka przeciwwaga dla sporej liczby całkowicie podobnych do siebie projektów.
Zdarza mi się zbierać czasem takie jakieś projekty różne, bo może kiedyś wybuduję ten mój wymarzony dom ;-)
PS. Kanciastość rządzi!
Ktos: Faktycznie, nie pomyślałem o przepisach kompletnie. Jednak Stany mają dużo większą dowolność.