Losowa okładka albumu


Żeby stworzyć dobrą okładkę do albumu na pewno trzeba się postarać. Musi być przecież nie tylko ładną grafiką, ale też pasować do stylu wykonawców i najlepiej do poprzednio wydanych albumów. Hubero Kororo wpadł na całkiem odmienny pomysł i zdał się na całkowitą losowość przy tworzeniu okładki na potrzeby albumu Pappeltalks.

Gdy całość jest zamknięta wygląda jak proste pudełko w minimalistycznym stylu. Biały papier z prostą czcionką. Cała magia zaczyna się gdy chcemy dostać się do środka. Rozrywa się wtedy pojemnik z fioletowym tuszem, który wycieka i wysycha na froncie robiąc po prostu kleksa. Pomysł całkowicie oryginalny, a każda z 60 limitowanych sztuk będzie się od siebie odróżniać. Jak całość działa w praktyce widać na nagraniu poniżej.

Bardzo podoba mi się też zaprojektowana przez tego samego autora szachownica. Świetne kształty!

Uceroz: Pappeltalks, 2009 Uceroz: Pappeltalks, 2009

Komentarze

kanał komentarzy do tego artykułu

Przyznam, że nigdy wcześniej nie słyszałem, by ktoś zrobił coś podobnego. Bardzo oryginalny pomysł ;)


Dodaj komentarz

Komentarze możesz formatować tylko za pomocą Markdown. Jeśli nie masz pojęcia z czym to się je, lepiej używaj zwykłgo tekstu.

Przed wysłaniem komentarza sprawdź go pod kątem błędów - zarówno technicznych (np. wynikłych z używania Markdown) jak i językowych. Zapoznaj się również z polityką komentowania na blogu.

skocz na górę strony