Apple powinno wprowadzić wsparcie dla ICE
Tak mi wpadło do głowy. Apple bardzo szybko stało się jednym z czołowych graczy na rynku smartphone'ów na świecie. Chwali się, że jest firmą najprzyjaźniejszą użytkownikom. Może w takim razie to jest dobry moment na wsparcie całkiem słusznej idei jaką jest numer ICE?
ICE to angielski skrót oznaczający w nagłym wypadku
. Jest to numer telefonu pod który dzwonią ratownicy, gdy coś nam się stanie, a sami nie jesteśmy w stanie poinformować ich kogo powiadomić. Czasami stosuje się kilka takich numerów i oznacza jako ICE1, ICE2 itd.
Polski Czerwony Krzyż prowadzi akcję Karta ICE - w nagłym wypadku
, która polega na dostarczaniu (koszt 3,50 PLN) plastikowej karty z wypisanymi trzema numerami awaryjnymi, którą powinno nosić się zawsze przy sobie. Trochę to uciążliwe jednak, tym bardziej, że portfela ze sobą nie nosi się zawsze.
Za to dużo częściej ma się przy sobie telefon. I wydaje mi się, że właśnie od telefonów zaczęła się cała akcja z ICE, więc tego schematu bym się trzymał. W prostych telefonach wszystko było oczywiste. Dodawało się odpowiednio zatytułowany wpis do książki adresowej, a ratownicy później mogli bez problemu go odnaleźć. W nowych smartphone'ach jest to już trochę bardziej skomplikowane. Myślę, że użytkownicy nietechniczni mogliby mieć problem z odnalezieniem ICE na liście, choć może odrobinę przesadzam. W każdym razie wydaje mi się, że oficjalne wsparcie któregoś z czołowych producentów uświadomiłoby mnóstwo osób o potrzebie posiadania czegoś takiego. Takie dodatkowe, specjalne pole w kontaktach, oddzielone od reszty i może nawet dostępne na samej górze.
W tej chwili wydaje mi się, że są dwie firmy, które starają się być przyjaznymi dla wszystkich (środowiska, rządów, użytkowników) i mogłyby coś takiego wprowadzić - Apple i Google. Kontakt z tym drugim graniczy z cudem (nie raz próbowałem), dlatego skupiłem się na wysłaniu krótkiego maila do Steve Jobsa.
Komentarze
Akurat iPhona jak już ktoś odblokuje, to wystarczy umieć czytać. Słówko „Kontakty” albo „Telefon” powinno być zrozumiałe nawet za granicą.
pim: Wiesz, ale kontakty można sobie przesunąć na n-ty ekran. Właśnie w telefonie gdzieś powinien być wyróżniony ICE.
Albo hardwarowy przycisk pokazujący trzy numery ICE.
Po pierwsze, ICE musiałoby być dostępne bez znajomości kodu odblokowującego telefon (nie mówię tu o PINie)
Wlasnie w smartfonach (btw pani od korekty twierdzi, ze taka jest poprawna pisownia tego slowa) ICE jest latwiejsze do wpisania niz w prostych telefonach. Majac rozbudowana ksiazke adresowa mozesz sobie ustawic jako n-ty psudonim nazwe "ICE" i do jednego kontaktu miec przypisane zarowno "zona" jak i "ICE". Wyobrazasz sobie miec zapisana zone, matke albo kogos takiego jako "ICE"?:)
W kazdym razie to faktycznie dobry moment, zeby uswiadamiac ludzi o istnieniu takiego numeru
Nie ma chyba problemu w zapisaniu dwóch kontaktów o tym samym numerze.
A to nie jest tak, że jak ktoś chce mieć ICE widoczne w takim telefonie, to wystarczyłoby zainstalować odpowiednią aplikację? W moim telefonie wystarczyłoby.
Jak ktoś przesunął sobie kontakty na n-ty ekran to znaczy, że tak chce mieć. Dlaczego rządy i przyjaźni im producenci mają decydować za użytkowników co mają mieć w telefonach?
Jakby ktoś wymyślił że nowe telefony mają mieć hardware'owy przycisk ICE to chyba zacząłbym wymarzoną od dawna akcję zbierania pieniędzy na wykup od Nokii dokumentacji technicznej 6310i i rozpoczęcia społecznej produkcji tego modelu :D
@Akira: we wszystkich moich Nokiach typu "bez Symbiana" jak dodało się dwa kontakty o takim samym numerze, to kiedy telefon dzwonił nie było widać ani jednego, ani drugiego wpisu, tylko sam numer.
Akira: Przycisk od tak rzadko używanej funkcji - fail.
woocash: Całkowita racja. Czyli trzeba go umieścić też pod cyferblatem przy wpisywaniu kodu.
marcin kosedowski: Na szczęście na swoim blogu mogę używać form, które mi bardziej odpowiadają. ;) Widzisz - pseudonimów nie widać na pierwszy rzut oka, poza tym to nie to. Chodzi mi o takie wyróżnienie kontaktu, w iPhone np. po pasku wyszukiwania w kontaktach. I nie koniecznie muszę do tego tworzyć nowy kontakt, wystarczy, że w ustawieniach będę miał opcję która pozwoli wskazać jeden z numerów jako ICE.
Piotrek: Nie o to chodzi. W iPhone są dwie możliwości dostania się do kontaktów - jedna to aplikacja nazywająca się po prostu Kontakty, druga to Telefon. Telefon na pewno każdy ma na pierwszym ekranie, w końcu jest potrzebny - i tam ICE mógłby siedzieć.
Z innej beczki... powinna być też możliwość posiadania w telefonie cyfrowo podpisanego oświadczenia o chęci przekazania organów do przeszczepu.
Piotrek: Mogłaby, ale ten cyfrowy podpis to trochę fikcja jak na razie.
Śmiesznie będzie, gdy ratownik znajdzie iPod Touch i na nim zacznie szukać waszych wymysłów.
To ja już wolę, żeby paranoicy nosili przy sobie te plastikowe karty.
Najprościej byłoby chyba wrzucić skrót do kontaktu na pierwszym pulpicie. W Androidzie się da, nie wiem jak z iPhonem.
@zx: wiem, że pseudonimów może nie być widać, ale wyszukiwarka działa również na nie (przynajmniej u mnie).
Co do słowa smartfon, to tak jako ciekawostkę podaję, bo sam się zdziwiłem, że tak to się pisze.
@sprae: już bo w iPodzie znajdzie funkcję telefonu;)
Tak. Żonę tak mam zapisaną.
Zaraz, a Favorites nie można do tego użyć?
A zdajecie sobie sprawę, że dla ratowników ICE w telefonie nie ma żadnego znaczenia? Powodów jest kilka:
* Telefon może być zablokowany PIN-em.
* Ratownik może nie znać sposobu obsługi danego typu telefonu, a nie będzie tracić cennych minut, na bawienie się telefonem, kiedy ma do uratowania życie ludzkie.
* Telefon może być wyładowany lub uszkodzony wskutek wypadku.
* Ratownik nie wie, kto jest zapisany pod ICE i nie jest w stanie stwierdzić, na ile wiarygodna jest osoba po drugiej stronie, zwłaszcza w sytuacji stresowej, kiedy ta osoba się dowiaduje o wypadku. Wystarczy sobie wyobrazić, kiedy ktoś zapisany pod ICE podałby, że macie grupę krwi A+, zamiast B-.
* Ratownik ruszając sprzęt, może ponieść odpowiedzialność karną za to, np. zostać posądzonym o kradzież.
Rozmawiałem jakiś czas temu z ratownikiem pogotowia na ten temat i stwierdził, że z powyższych powodów nie korzystają oni nigdy z kontaktów ICE w telefonach, czy innych urządzeniach elektronicznych. Nie oznacza to jednak, że ICE jest w ogóle bezwartościowe. Jeśli nie macie przy sobie w danym momencie karty (np. tej wydawanej przez PCK, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie samemu taką zrobić), to ICE w telefonie może być pomocne. Należy jednak mieć świadomość, że może on zostać wykorzystany dopiero w szpitalu i to tylko wtedy, gdy Wasz stan będzie ciężki lub umrzecie w wyniku wypadku. Może, ponieważ służba zdrowia ma swoje własne procedury dotyczące ustalania kontaktów do krewnych takich osób.
@Draakhan: oczywiście, że numer ICE ma znaczenie. Byłem kilka razy na szkoleniach z pomocy przedmedycznej i za każdym razem ratownicy kazali kupić kartę albo wklepać numer do telefonu.
Osoba do której dzwoni ratownik nie ma mu podawać informacji o grupie krwi, gdyż i tak przed transfuzją przeprowadza się próbę krzyżową, a jeśli nie ma czasu, to są uniwersalne zastępniki.
Numer ICE służy do ustalenia tożsamości poszkodowanego, którą ustala się kiedy jest już bezpieczny. Przecież nikt nie będzie dzwonił do rodziny, żeby spytać, czy poszkodowany w wypadku to Jan Kowalski czy może Piotr Wiśniewski. Poza danymi ratownik zapyta czy poszkodowany przyjmuje jakieś leki na stałe i tyle.
http://www.pck.pl/pages,181.html
@Marcin: Ale zwróciłeś uwagę na to, że pisałem tylko i wyłącznie o nieprzydatności ICE w urządzeniach elektronicznych dla ratowników (dwa warunki połączone spójnikiem "i"), a nie w ogóle o jego nieprzydatności?
Zauważ, że nawet strona, którą podałeś promuje ICE w wersji analogowej, która jest dużo bardziej przydatna niż ICE w elektronice z wymienionych przeze mnie powodów. Szczerze mówiąc, to dziwię się tym ratownikom, z którymi miałeś kontakt, że w ogóle mówili o wklepywaniu numeru do telefonu. Ktoś kto wklepie go do telefonu może poczuć się złudnie bezpieczniejszy i nie zdawać sobie sprawy z tego, że zwykła kartka ma większą szansę przetrwać wypadek niż elektronika.
Jeśli chodzi o ustalanie tożsamości, to chyba się nieprecyzyjnie wyraziłeś. W jednym zdaniu piszesz, że służy do ustalenia tożsamości poszkodowanego, a w następnym sprzeczne z pierwszym zdaniem twierdzenie, że nikt nie będzie dzwonić do rodziny by ustalić tożsamość :).
Chodziło mi o to, że nikt nie będzie tego robił przed udzieleniem pomocy.
Argument za telefonem był taki, że według nich więcej osób ma przy sobie telefon niż kartkę. Ludzie mogą zostawić kartkę w innej kurtce, w portfelu, drugiej torebce itd. Ludzie częściej pamiętają o wzięciu ze sobą telefonu niż jakiejś kartki.
A co do obsługi, to bez żartów. Przecież każda komórka, nawet zaawansowana, ma gdzieś na wierzchu książkę adresową albo listę ostatnio wybieranych numerów, wśród których pewnie będzie numer ICE. Telefony robi się tak, żeby łatwo było je obsługiwać, a Apple wręcz uznaje to za jedną z najważniejszych cech iPhone'a.
mariusz: Chodzi o rozwiązanie które nie dość, że będzie spełniało swoją rolę, to jeszcze zachęci użytkowników do tego, żeby ICE używać i nie będzie specjalnie przeszkadzało w codziennej pracy.
Marcin Kosedowski: Ale kto będzie używał wyszukiwarki do ICE? Jakoś średnio mi się widzi. Chodzi o coś, co będzie oczywiste dla ratownika niekoniecznie zaznajomionego z ekranami dotykowymi. Pod resztą tego w jaki sposób "bronisz" ICE w telefonie się podpisuję.
Ogólnie - dużo lepiej mieć niż nie mieć.