Nowy Lotus Elite
2014 Lotus Elite
Nowy Lotus Elite po prostu wymiata. I mógłbym tak skończyć, ale chętnie porozpływam się jeszcze chwilę nad designem. To najpiękniejsza linia nadwozia jaką widziałem. Tak właśnie łączy się klasyczną elegancję z nowoczesną, sportową sylwetką. A do tego nie wygląda jak transformers, tylko potężna i stabilna maszyna. Z tego co zdążyłem wyczytać auto wyposażono w składany dach, ale nie ma na razie zdjęć ze środka. Szkoda, bo tutaj jestem najbardziej wybredny.
Dajcie mi tylko to w innym kolorze (chyba, bo ten srebrny w połączeniu z przyciemnianymi szybami rozkłada mnie na łopatki) i z silnikiem elektrycznym, bo nawet jakbym pozaciągał mnóstwo kredytów, to nie będzie mnie stać, żeby się przejechać do sklepu po pieczywo. ;)
Komentarze
pssst, literówka w tagach ;)
Strasznie podobny to Astona Martina (DB9 lub Vanquish kiedyś i Ventage obecnie), który z kolei dla mnie nie ma sobie równych.
Czy ze mną już jest nie tak, że jak zobaczyłem "Lotus", to pomyślałem IBM?
Niestety, ale mam dla ciebie złą nowinę Flegmatyk..
ślicznota!:D zadziorny jest wybitnie;p
Faktycznie piękny. Lotusy zawsze były ładne.
Jo, zwłaszcza Esprit, albo wyglądający jak przerośnięta żaba wielkości wózka na zakupy Elise.
Następny samochód Bona? :)