Przenieść toolbary na zewnętrzny panel dotykowy
Świetny pomysł przeniesienia wszelkiej maści paneli i toolbarów z pełnowymiarowych aplikacji PC na wyświetlacze dotykowe mniejszych urządzeń, które coraz częściej pojawiają się w asyście grafików. Sam ostatnio zmieniam swoje przyzwyczajenia i w części aplikacji pracuję w trybie pełnoekranowym. W Photoshopie dzięki temu skupiam się tylko na tym, co aktualnie robię i powiększam sobie powierzchnię roboczą, a tej przecież nigdy dość.
Adobe chce pójść krok dalej i jeszcze bardziej uprzyjemnić pracę ze swoimi narzędziami. Na razie w sieci dostępne są mockupy aplikacji Photoshop Companion
, która w swojej prostocie przenosi wszystkie palety na ekran tabletu bądź nawet telefonu z dotykowym panelem. Fantastyczne rozwiązanie. Wydaje mi się, że mały ekran telefonu sprawdza się w tej sytuacji trochę gorzej niż pełnowymiarowy iPad, co jest dla mnie kolejnym bodźcem do zakupu.
Oczywiście są już podobne projekty, np. Photo Keys czy Keypad for Photoshop, tylko, że nie dorastają do pięt temu, co pokazało Adobe na szkicach. Idealnie byłoby, gdyby twórcy oprogramowania myśleli o takich dodatkach częściej.
Komentarze
Ja wiem, czy to takie wygodne? Ściągasz ręce z klawiatury, sięgasz do iPada… Nie lepszy duży monitor?
Zamiast trzymać dłoń na klawiaturze, trzymam ją przy iPadzie. Mam tam więcej opcji to raz, a w dwa, że nie muszę zapamiętywać skrótów (do dziś nie pamiętam kilku przydatnych). Trzy, że nie muszę trafiać myszką w dość małe kontrolki Photoshopa. Myślę, że jednak może być wygodne.
Klawiaturę łatwiej obsługiwać niż ekran dotykowy... Ekran dotykowy jest za to bardziej idiotoodporny niż mysz.
Jeśli spojrzeć wstecz, to pierwsze programy księgowe, obsługiwane tylko z klawiatury pozwalały na osiągnięcie większej wydajności niż dzisiejsze, obsługiwane głównie myszą. Gdy ekran dotykowy wyprze mysz, ta wydajność znów spadnie.
mt3o: Ja to widzę raczej tak, że dzięki panelom na zewnętrznym sterowniku mogę nie odrywać kursora od właściwej pracy. Prawą ręką robię to, co powinienem - czyli rysuję/projektuję/tworzę a lewą w tym czasie wybieram warstwy i zmieniam narzędzia. Dzięki temu właśnie skupiam się na właściwym zadaniu dużo bardziej (akurat Photoshop bez myszy nie ma celu) - kursor pozostaje zawsze w miejscu pracy, nie zajmuje się sprawami drugorzędnymi.
Jedna ręka na myszy, druga na klawiaturze. Na ekran i tak się musisz patrzeć, więc tutaj nic nie zyskasz. Natomiast na ipada/iphone'a musisz przenosić wzrok, co trwa dłużej niż zerknięcie na ekran obok. Prosty, niewielki ruch ręką i zmieniasz warstwy. O tym, że kursor myszy jest dokładniejszy niż palec, wspominać nie muszę, prawda?
Zmiana narzędzi i ich właściwości - oczywiście z klawiatury.
Jeśli już bym miał kombinować, to bym z jednego monitora zrobił dwa albo lepiej trzy - na jednym narzędzia, na drugim ps, na trzecim refy. Ale to da się zrobić bez zabawki od apple'a, któregoś z nowszych photoshopów, bez płatnych dodatków.
Pracowałem ostatnio nad sporą grafiką (rozmiar a3, 300dpi) na moim lapku, z podczepionym dodatkowym monitorem, myszą i klawiaturą. I szczerze powiem - nie zamienię tego na ipada. Duży ekran do wszystkiego tego, co trzeba wyklikać, klawiatura wsparta małym ekranem dotykowym do narzędzi. Dodatkowo, gdy trzeba coś odręcznie zrobić - składam laptopa i rysuję piórkiem.
mt3o: Zależy od preferencji w takim razie. Jak wszystko. ;) Jest zbyt wiele rzeczy, których nie da się zrobić z klawiatury w moim wypadku. Po prostu z natury nie lubię myszy jako narzędzia którym muszę latać po biurku. Dlatego wolę pacnąć warstwę na zewnętrznym ekranie niż zaznaczyć ją kursorem.