The Sartorialist
Intel Visual Life: The Sartorialist (2010)Scott Schumann jest autorem popularnego bloga The Sartolialist. Bloga o modzie. Tym się raczej nie interesuję, ale jego podejście to raczej podejście fotografa niż specjalisty od ubioru. Intel stworzył krótki dokument z jego udziałem, gdzie można zobaczyć jak Scott po prostu podchodzi do kogoś i prosi o pozowanie do zdjęcia. Jestem ciekawy ile osób mu odmawia, bo jakoś nie wyobrażam sobie, żeby na ulicach mojego miasta ludzie byli aż tak otwarci. Poza tym, zapytać też nie jest łatwo. ;)
BTW, widzieliście ten zakład fryzjerski? Tak właśnie powinien wyglądać w wersji dla mężczyzn. Klasa.
Komentarze
Po pierwsze to jest NY, a nie jakaś zamknięta umysłowo wioska (nie mam na mysli Twojego miasta, bo nawet nie wiem gdzie mieszkasz).
Po drugie, sama nazwa tego bloga robi swoje. On tam jest tak znany, jak u nas dajmy na to maciej zień, czy ewa minge. Znaleźć się na tym blogu to nobilitacja. Serio :)
W związku z fryzjerem spodobał mi się jeden z komentarzy na youtube:
;)
jaro Ja akurat prerefuję wioski, ale on robi zdjęcia nie tylko w USA, często również w Europie.
Pustelnik: Wcześniej nie zwróciłem uwagi. Kosmos. o_O
ZX ale zwróć uwagę kogo on pyta o te zdjęcia. Na pewno nie są to dresiarze, od których w najlepszym wypadku dostał by po pysku (u nas by mu pewnie jeszcze sprzęt ukradli).
Ładna dziewczyna najwyzej powie "nie", to czego ma się bać?
Z mojego doświadczenia, najłatwiej się robi zdjęcia poza miejscem zamieszkania. Można nawet na "bezczela", a w razie czego gadać po polsku i udawac, że się nie wie o co chodzi. We włoszech tak dwa tygodnie street robiłem :D
jaro: Taki budowlaniec też mógłby przywalić. ;) Chodzi o charakter, jeśli nie przeszkadza ci podejście do osoby i ot tak poproszenie o zdjęcie, to nie zrozumiesz. :) Sądząc po reakcjach w sieci nie jestem jednyną osobą, która podziwia taką "odwagę".
Wydaje mi się istotne dodać, że każdy fotograf tak robi. Sam znam jednego. I naprawdę zdziwiłbyś się jak wiele osób się zgadza, nie trzeba być jakimś bardzo znanym fotografem. Tak to w życiu jest, że wiele rzeczy jest na wyciągnięcię ręki, bardziej niż nam się wydaje.
Znam dziewczyny, które prowadziły tego typu blog w Łodzi i uwierz, bardzo mało osób interesujących się modą (a to zazwyczaj oni wyróżniają się z tłumu ubiorem) ma coś przeciwko zdjęciu. To są pojedyncze osoby, a i tłumaczą się zazwyczaj brakiem czasu.
No to jestem tym bardziej ciekawy, bo sam nie znam nikogo, ani też nie widziałem nikogo takiego u siebie.