My Passport Essential SE 1TB USB 3.0
Z racji przenoszenia dużych plików między komputerami (a do tego między Mac a PC) musiałem znaleźć jakieś wygodne rozwiązanie. Coś, co pozwoli szybko podłączyć dysk, wrzucić pliki i zapomnieć.
Problemem większości dysków jest z mojej perspektywy ilość kabli jaką trzeba ze sobą nosić. Są dwie opcje – albo podłączymy dysk do prądu, albo dwoma kablami do USB. Dlatego wybrałem dysk WD, któremu wystarczy jeden kabel USB do działania. Kupiłem czarny model z USB 3. Wiem, że przyszłość USB jest dość niepewna, ale nie musiałem do tego dopłacać specjalnie dużo, a jakieś potencjalne możliwości to ze sobą niesie.
Dysk jest wystarczająco szybki pod USB 2. Nie miałem okazji przetestować na szybszym sprzęcie, ale strzelam, że rewelacji nie będzie. Przepustowość samego portu nie ma nic do rzeczy kiedy w środku siedzi talerz o ograniczonych możliwościach obrotowych, a do tego ważny jest jeszcze kontroler. Tak czy inaczej – na moje potrzeby wystarcza. Robi jednocześnie jako backup plików i przenośna pamięć kiedy trzeba zgrać nagrania dla tylko teatr. Jest cichy, drgania słychać tylko jak się go postawi na pustym podłożu.
Obudowa, na początku ładna, szybko się zniszczyła i wygląda teraz mało efektownie. Niestety - miękki plastik/lakier. Do tego kabel jest okrutnie sztywny. Nie da się nim za bardzo manipulować. Na szczęście jest krótki. No i same wtyczki też są jakieś luźne i słabo się trzymają w portach.
Czyli ogólnie – potrzebujesz dużego dysku przenośnego – weź WD, jest świetny. Ale dbać o obudowę nie mam możliwości. ;)
Komentarze
Nie wiem, co sądzić o produkcie po tej krótkiej recenzji. Wpis "na nie", ale z podsumowaniem w stylu "mi wystarcza".
Napisz polecam lub nie polecam ;)
Grzegorz: Wpis jest "na tak". :P Przynajmniej miał być.
A poza tym to ja recenzji nie piszę. Do tego trzeba by było zrobić testy wydajności itp. itd. A tego w sieci jest pełno, więc nie widzę sensu powtarzać po innych.
zx: Odczytałem go na odwrót - za dużo narzekań i wad :D Dopiero Twój komentarz rozwiewa ewentualne wątpliwości.
Przyszłość USB jest niepewna? E tam, nawet jeśli wygra LightPeak, to przy obecnym tempie wymierania portów to jeszcze z 10 lat będzie można dysk do każdego komputera podłączyć ;-)
Ktos: Do komputera z 2.0. Bo 3 na razie też średnio się popularyzuje.
WD robi dobre dyski, ale po jakimś roku używania robią się strasznie głośne.
Odnośnie USB. Dla 2.0 uzyskuje się przy odczycie transfery w okolicach 30MiB/s. Nawet w przypadku starych 2.5'' 5200RPM to troszkę mało -- interfejs istotnie ogranicza możliwości. Ostatnio kupiłem nowy dysk twardy do laptopa (7200RPM SATA-II), a stary (5200RPM SATA-I) włożyłem do kieszeni obsługującej USB 3.0. Nowy dysk osiąga średnio 80MiB/s przy odczycie. Stary siedząc w laptopie uzyskiwał średnio jakieś 40MiB/s, a w kieszeni jedynie okolice 30MiB/s.
Różnice są znaczne!
PS. Mocno się zdziwiłem tym, jak bardzo dyski ruszyły do przodu. Ostatnio wydajnością dysków interesowałem się w okolicach 2004 roku :D
PPS. Odnośnie zasilania -- moja nowa kieszeń ma osobne wejście na zasilacz 5V oraz przejściówkę USB->zasilanie. Przy czym bez dodatkowego zasilania też działa -- dużo zależy od zastosowanego dysku. Np. w przypadku mojego starego dysku PATA (również 2.5'') włożonego do taniej, chińskiej kieszeni bez podpięcia pod dodatkowy port USB nie da się na nim pracować.
Dominik -- nie zauważyłem na moim, ale fakt grzeje się straszliwie, tak czy inaczej dysk WD którego używam już z 2 lata (500 GB na USB, nie pamiętam jaka nazwa handlowa) nadal ma niezłe parametry w SMART proszę:
http://wklej.org/hash/5c597955683/
I jeszcze jedno -- osobna, aluminiowa kieszeń SATA-II z interfejsem USB 3.0 to wydatek rzędu 70 PLN ;]
Pecet, no tak — nie licząc tego, że są głośne czasami (w moim przypadku), to działają tak samo szybko i sprawnie, jak nowe.
Wewnątrz PCta też mam WD. Fakt, że czasem pomrukuje, ale nie jakoś specjalnie.
Zal: Niby racja, ale Passport jest mały i zgrabny. Prawie jak pendrive. No i wiem, że z tym jednym kablem zawsze będzie działał.
Ja właśnie starego WD włożyłem do tej nowej kieszeni. Odnośnie bycia małym i zgrabnym -- moje kieszonki są zaledwie o trzy milimetry szersze i wyższe od samego dysku oraz jakiś centymetr dłuższe :D Nie wiem, jak to wygląda w stosunku do Passporta, ale dzięki temu zapewniają lepszą ochronę i chłodzenie dysku przy jednoczesnej gwarancji tego, że po roku obudowa będzie wyglądać tak samo "aluminiowo", jak w dniu zakupu :]
Jestem tylko ciekaw, jaka jest różnica w cenie między kupnem gotowego kompletu, a samodzielnym złożeniem zestawu.
Przy czym wadą samodzielnego kompletowania sprzętu jest to, że trzeba się zatroszczyć właśnie o to, aby zakupić coś, co nie będzie wymagać dodatkowego zasilania, będzie zapewniało sensowną prędkość transferu danych, a do tego np. obsługiwać komendy S.M.A.R.T.
Zal, co to za kieszeń?
Ja kupiłem kiedyś tydzień po tygodniu WD oraz Adata, oba 2.5" 500GB. WD identycznie wyglądający, też po chwili stracił połysk. Adata aluminiowy, w gratisie skórzany pokrowiec, po latach wygląda jak nowy. No i Adata daje wyższe transfery, mniej się grzeje i był tańszy.
AData mówisz? Hm przyjrzę się temu - choć sam inwestuję tylko w dyski 3.5", chociaż WD niby grzeje się bardzo (teoretycznie operating temperature oba moje dyski WD mają do 35, a oba mają powyżej 40, ale nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych), mam jeszcze Samsunga, który działa fajnie i się nie grzeje, ale ma już 3 możliwe bad sectory (offline uncorrectable), mimo to nie mam problemów z odczytem danych z niego. No i nieszczęsny Seagate o którym pisałem swego czasu http://pecet.jogger.pl/2011/02/13/tanie-drum-machine-czyli-dyski-seagate/ niestety po kolejnym miesiącu zrypał się do reszty, stąd kupiłem nowe WD.