second gate studio blog

Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.

Wpis dodany roku w kategoriach Software i otagowany słowami: interfejs, metro, system, tablet, windows, Trackback.

Pierwsze spojrzenie na Windows 8

Moje pierwsze spostrzeżenie – największa firma technologiczna świata, a nie potrafią nagrać wideo z dobrym dźwiękiem. ;)

Metro UI w Windows 8 wygląda po prostu jak nakładka. Z jednej strony pozwala to na uruchamianie aplikacji z poprzednich wersji, ale z drugiej jest po prostu aplikacją wypełniającą ekran na zwykłym systemie. Chwalę to, że nakładką bazującą na HTML5 i JavaScript, ale jeśli się zastanowić – przecież takie coś może zrobić każdy i nie potrzebujemy do tego Microsoftu. Wystarczyłaby strona uruchomiona w przeglądarce na fullscreenie. Do tego MS próbował już swoich sił z takimi nakładkami przy Windows Media Center, które chyba przyjęło się dość słabo (mimo, że dodawane jest do kolejnych wersji systemu).

Dla mnie to trochę za proste rozwiązanie. Jasne, może się sprawdzić na tabletach, a dzięki temu, że jest oficjalne, może pojawi się więcej aplikacji, ale w gruncie rzeczy nie dostaniemy niczego specjalnego. Kafelki są okej, ale to tylko przykrywka pod standardowy system. Niby możemy zawsze odpalić sobie Excela na tablecie, ale to wciąż ten sam Excel, niedostosowany do urządzeń z interfejsem dotykowym.

Oczekuję raczej czegoś nowego. Tak, jak Windows Phone 7 wprowadził nas w trochę inny świat interfejsów, tak chciałbym, żeby na PCtach czy tabletach też coś się zmieniło. Od MS chcę dostać mikrojądro, nad którym pracowali i interfejs odbiegający od dzisiejszych standardów. Nie chcę kolejnego Windowsa z małymi zmianami. Wydaje mi się tylko, że jedno przeszkadza w rozwoju ciekawszych i wygodniejszych UI – myszka.

Komentarze

Ktos 10:10:05 | 04 czerwca 2011

Nie dostaniesz czegoś zupełnie nowego w Windows 8. Z bardzo prostego powodu - kompatybilność wsteczna. Od 20 lat pewne paradygmaty korzystania z systemu Windows się nie zmieniają - nie mogą się zmienić zbyt gwałtownie, bo użytkownicy odejdą na inne platformy, a tego Microsoft by nie chciał.

Pytanie dodatkowe - dlaczego chcesz mikrojądro (mniemam, że MinWin)? Sama architektura mikrojądra czy jądra monolitycznego nie ma tak dużego znaczenia IMO - to nie Linux, sam go nie skompilujesz...

Grzegorz 10:13:46 | 04 czerwca 2011

Na tabletach i innych urządzeniach mobilnych może się sprawdzić, zwłaszcza, że konkurencja od dłuższego czasu przyzwyczaja użytkowników do podobnego GUI. Niemniej na zwykłych desktopach, w większości pozbawionych dotykowych ekranów, to zbędny wodotrysk.

Jak dla mnie w tak krótkim okresie (od wydania Windows 7) nie da się wprowadzić sensownych i jednocześnie dużych zmian w GUI. Pojawia się też kwestia oporu użytkowników, no i ich skłonności do zakupu nowego systemu w rok czy dwa lata po ostatnim zakupie.

Mnie ciekawią zapewnienia, jakoby Windows 8 miał powtórzyć "osiągnięcie" Windows 7, jakim były wymagania sprzętowe niższe niż poprzednika - Windows 7 działał na wszystkich komputerach zdolnych do uruchomienia Visty, tak Windows 8 ma działać tam, gdzie teraz działa Windows 7. Za taki bełkot marketingowy należy się nie lada wyróżnienie!

zx 10:15:21 | 04 czerwca 2011

Ktos: Ósemka ma być w zamierzeniu systemem również na tablety. Jeśli ma być na tablety, powinna być tabletowa. W ogóle dziwię się trochę, że MS nie zdecydował się na rozbudowę Windows Phone 7, ale to ich wybór.

Zdaję sobie sprawę, że z kompatybilności wstecz nikt nie zrezygnuje, ale powiedz mi po co kolejny Windows, skoro znowu nie wnosi żadnych konkretnych zmian dla użytkownika? XP może i brakuje kilku nowości, ale zwykły user tego nie zauważa, to technikalia dla geeków. Jedyne co tak na prawdę widzi user to interfejs.

Co do jądra - IMO najwyższy czas odchudzić trochę Windowsa. Ostatnio z podziwem patrzę na rozwój MS, bo robią świetną robotę (niech tylko wywalą szybciej Ballmera). Niech będzie tak, że system będzie małym dodatkiem, a to aplikacje będą stanowić główną część. Teraz jest trochę odwrotnie. Może nie do końca miałem na myśli tylko jądro, ale całe podejście.

Ktos 10:26:12 | 04 czerwca 2011

@zx: Każdy Windows począwszy od XP TPC jest tabletowy. Microsoft ma po prostu inną definicję tabletu niż Apple - nie wzięli systemu z telefonu na większym ekranie, ale system z laptopów próbują zmniejszyć. Nie mnie oceniać, która droga lepsza, ja nie widzę sensu dla tabletów ;-)

IMO Windows 7 (a nawet i Vista) ma kilka nowinek w interfejsie, które bardzo przyzwyczajają, i trudno jest potem wrócić do XP. Mimo, że interfejs jakoś specjalnie różny nie jest. Zwykli ludzie też to widzą, to nie tylko ja.

Odchudzenie systemu - nie wiem czy mikrojądro akurat największym problemem jest... to raczej te wszystkie inne rzeczy, które mogłyby być deinstalowalne.

zx 10:30:21 | 04 czerwca 2011

Ktos: Moja definicja tabletu, to urządzenie, które biorę na kanapę i mogę wygodnie się w nim poruszać. Rysik przeszkadza. Bez rysika ciężko obsługiwać system. O to chodzi - system tabletowy to system maksymalnie prosty w działniu. Taki, który da się nam skupić na treści, a działanie systemu ma zostać niezauważone. Windows jest za duży na to, stawia za duży nacisk na sam system.

Fakt, jest mnóstwo fajnych usprawnień, które pomagają. Zwykły użytkownik też je zauważy. Ale umieszczenie nowego paska startu i kilku dodatkowych zmian to nie jest powód do wydania kolejnego systemu operacyjnego, moim zdaniem.

jarek 10:48:56 | 04 czerwca 2011

http://www.tabletowo.pl/2011/06/03/windows-8-na-tegrze-3-ti-omap4430-i-snapdragonie-wideo/

Tutaj można zobaczyć jak spisuje się Windows 8 na Tablecie.

Remigiusz 'lRem' Modrzejewski 10:54:22 | 04 czerwca 2011

Ech, od dwóch dni się zbierałem, żeby napisać praktycznie identyczny wpis...

Co do mikrojądra: to nie było nigdy przewidywane jako droga rozwoju Windows, a jako zupełnie nowy system. I to chyba raczej serwerowy. Tak czy owak chyba nie doczekamy się, by działy produkcyjne podjęły projekt.

Ktos 11:26:59 | 04 czerwca 2011

@zx: Po to masz nakładkę. Leżysz na kanapie, używasz tylko nakładki, nie przejmujesz się tym, co pod spodem. Kiedy jednak przyjdzie czas popracować, podłączasz klawiaturę i monitor i pracujesz. To moja wizja tabletu. Oczywiście w niej przydatne jest też piórko, bo odręczne pisanie i rysowanie jest świetnie zrealizowane np. w OneNote.

@lRem: Możesz myśleć o Singularity/Midori. Mikrojądro, pewne nowe filozofie działania, kompletnie nowy produkt. Ale nie spodziewałbym się tego w najbliższej przyszłości - kompatybilność trzyma Windows przy życiu. Choć może w Windows X ;-)
(ewentualnie w pewnych zastosowaniach, np. jako nowy Hyper-V Server czy Windows Embedded)

PS Teraz zauważyłem, że w tytule wpisu jest "perwsze" zamiast "pierwsze" :-)

zx 11:29:05 | 04 czerwca 2011

Ktos: No może, ale podłączanie klawiatury i monitora to tabletu ma jakiś sens? Jak o o chodzi, żeby robić z tego laptopa albo PCta to nie ma. Tablet to tablet, laptop to laptop.

Ktos 11:30:30 | 04 czerwca 2011

@zx: Ja mam spaczone podejście, używam convertible Tablet PC, czyli laptopa z obracanym ekranem i piórkiem, a w planie mam taki sam, ale z dotykowym ekranem w dodatku ;-)

Remigiusz 'lRem' Modrzejewski 11:34:57 | 04 czerwca 2011

Ktos: a skąd taki ostry podział? I przede wszystkim: po co?

Ktos 11:46:39 | 04 czerwca 2011

@lRem: Jaki podział? Że laptop to laptop, a tablet to tablet? To nie mój, to zx-a :-)

Remigiusz 'lRem' Modrzejewski 11:56:55 | 04 czerwca 2011

A tak, racja, pytanie do zx-a.

zx 11:58:42 | 04 czerwca 2011

Podział tyczy się funkcji jakie ma spełniać sprzęt. Tablet jest od wygodnego przeglądania, rozrywki, ale nie zaawansowanej pracy. Póki co przynajmniej.

Różnicuje to po metodzie wprowadzania danych. Do pracy potrzeba wygody myszki i klawiatury, a do rozrywki wygody lekkości urządzenia i prostoty obsługi.

Jestem z tych, którzy wolą coś małego, co spełnia dobrze jedno zadanie niż kombajn od wszystkiego.

zammer 12:33:32 | 04 czerwca 2011

Jestem staroświecki, nadal obstając przy XP-ku. Mam dziwne wrażenie, że programiści się staczają coraz niżej i niżej, nie potrafią pisać kodu, nie potrafią go optymalizować i nie dbają o ZU. W nosie mają, że ktoś zechciałby odpalić oprogramowanie na sprzęcie, który ma 512 MB RAM-u, czy nawet 1 GB. Pakują cegły i kamienie do środka. Idioci.

zdz 13:40:19 | 04 czerwca 2011

Nie Windows Media Center, pierwsze implementacje widgetów HTMLowych Microsoft zrobił dla Windows 95+IE4, w postaci Active Desktop.

A co do jądra, to przypadkiem MS Windows nie ma właśnie aktualnie mikrojądra?

zx 14:00:20 | 04 czerwca 2011

zdz: Chodzi mi raczej o nakładkę na UI systemu przeznaczoną dla jakichś konkretnych celów. Widgety to inna bajka.

Remigiusz 'lRem' Modrzejewski 14:11:55 | 04 czerwca 2011

zdz: owszem, mikrojądro, tylko troszkę bardziej monolityczne od Linuksa ;)

sprae 17:19:40 | 04 czerwca 2011

Prawdziwe mikro-jądro się nie sprawdza. Ma powolną komunikację z pod-elementami, dlatego musi korzystać z hybrydowych wstawek.

Ten "Start Page" to nie do końca nakładka. To raczej jeden z pulpitów. Choć pojęcie pulpitu jest tu dość dynamiczne. Zauważcie, że widgety w widoku "ćwierć ekranowym" redukują tradycyjny pulpit. Może się okazać, że właśnie ten tradycyjny jest tylko atrapą dla zapewnienia produktywności dla tradycjonalistów.
Inną ciekawostką jest obawa programistów .net, że nowy promowany toolkit w Windows 8 to html5. Oni obawiają się, że są spychani.

Krystian 17:26:26 | 04 czerwca 2011

(Komentarz zmodyfikowany 04.06.2011 o 17:46)

@zx

Zdaję sobie sprawę, że z kompatybilności wstecz nikt nie zrezygnuje, ale powiedz mi po co kolejny Windows, skoro znowu nie wnosi żadnych konkretnych zmian dla użytkownika?

Windows 8 ma mieć nowy system plików.

Co do jądra - IMO najwyższy czas odchudzić trochę Windowsa.

Windows 8 (podobnie jak 7) ma być lżejszy i mniej zasobożerny od swojego poprzednika.

zx 17:48:08 | 04 czerwca 2011

sprae: Na pewno robią coś ciekawego. Jeśli macza w tym palce team od UI Phone 7, może wyjść ciekawie.

Krystian: Nowy system plików niewiele wnosi dla końcowego użytkownika. Jeśli będzie na prawdę lżejszy, będzie dobrze - wtedy to już jest coś. Jeśli będzie lżejszy i 5%, to i tak nie ma znaczenia.

Pamiętajmy, że koszt migracji między kolejnymi wersjami Windows jest dość spory jednak.

PROZAK 20:41:27 | 04 czerwca 2011

Jedno jest pewne, trzeba zapłacić za kolejną wersję, coś tam mało znaczącego zmienia i kasa leci.

Ktos 09:53:14 | 05 czerwca 2011

@sprae:

Inną ciekawostką jest obawa programistów .net, że nowy promowany toolkit w Windows 8 to html5. Oni obawiają się, że są spychani.

Obawiamy się. Osobiście szczerze wątpię, że HTML5 będzie jedynym toolkitem tworzenia kafelków. Ale tak dodatkowo, to jakoś tworzenie interfejsu w HTML nie przekonuje mnie od czasów Active Desktop w IE4.

sprae 17:09:17 | 05 czerwca 2011

Od czasu Active Desktop wiele się zmieniło.
Teoretycznie drugim naturalnie rozwijanym powinno być silverlight na całej linii aplikacji. Jednak nikt o tym nie wspomina.

zx 17:56:31 | 05 czerwca 2011

sprae: MS ostatnio zmądrzał i mam nadzieję, że będzie się powoli wycofywał z Silverlight. I tak praktycznie nikt tego nie używa.