Lytro zmienia fotografię
LytroLytro ma zamiar namieszać trochę na rynku fotografii. Przede wszystkim ich aparaty będą pozwalać na ustawienie ostrości po zrobieniu zdjęcia. Sensor ma wyłapywać i zapisywać w jaki sposób światło odbija się od przedmiotów, dzięki czemu możliwe staje się uchwycenie całej głębi ostrości. W tradycyjnych aparatach wszystkie te dane są „spłaszczane”.
Wystarczy poklikać po obrazkach umieszczonych wyżej. Twórcy zaznaczają, że nie są to właściwe zdjęcia ze wszystkimi danymi jakie zapisuje aparat. Zostały trochę okrojone na potrzeby sieci. Prawdziwe zdjęcie prosto z aparatu daje dużo więcej możliwości manipulacji.
Komentarze
"Sensor ma wyłapywać i zapisywać w jaki sposób światło odbija się od przedmiotów, dzięki czemu możliwe staje się uchwycenie całej głębi ostrości."
Uwielbiam to zdanie wymyślone przez marketingowców z Lytro. :D
Poczekamy i może zobaczymy co się z tego urodzi, bo to co widac powyżej ma się nijak do fajnego w sumie pomysłu.
Odnośnie mieszania na rynku - może zamieszać, ale tylko w przedziale dla amatorów.
jaro: A jak inaczej można określić to, co tam się faktycznie dzieje?
To wyżej to skompresowany przykład. Najłatwiej w ten sposób przedstawić amatorowi o co w ogóle chodzi.
zx: chodzi o to, że sposób w jaki odbija się światło od przedmiotów ma niewiele wspólnego z głebia ostrości. Jak ustawię sobię ostrość na Jokera, to obojętnie jak padnie na niego światło, głębia ostrości będzie w tym samym miejscu. I drugi człon zdania - całą głębię ostrości może zarejestrowac każdy aparat. Mam jeden taki "free focus" z gazety za 5zł, który rejestruje całą głębię ostrości.
Dlatego śmieję się z tego zdania, bo wszedzie jest podawane, brzmi jak coś nowego, ale jest w sumie błędnym opisem tej technologii.
jaro: A ja bym powiedział, że jest bardzo ogólnym opisem technologii pozwalającym zrozumieć o co chodzi amatorom, którzy nie mają pojęcia o migawce i przysłonie.
No come on. Może orłem z fizyki nie byłem, ale to ma wszystko wspólnego z głębią ostrości.
Nie. Głębia ostrości zależy wyłącznie od przesłony aparatu i jego ogniskowej a nie od tego JAK się od czegoś światło odbija.
Zobaczymy się z panem na następnym terminie.
Jak światło odbija się od szkła w aparacie. Wszystko od tego zależy. To skrót myślowy, owszem, ale nie celuje się reklamami w naukowców a przeciętniaków, którzy chcą zrozumieć.
W aparacie się światło od szkła nie odbija, chyba że jest to lustrzanka lub ewentualnie ma obiektyw lustrzany. Światło przez szkło w aparacie przechodzi. Zresztą napisałeś 'przedmiotów' i że aparat ma to jakoś rejestrować. Jak na skrót myślowy - bardzo na skróty. :)
Głębia ostrości nie zależy od sceny, jest taka, jak ją sobie ustawisz regulując przesłonę i/lub ogniskową. Możesz tonąć w świetle lub w mroku, głębia będzie ta sama, jedynie efekt na kliszy/matrycy inny.
Co do samego aparatu - że niby jak to mają zrobić - po wykonaniu zdjęcia będzie można selektywnie rozmywać częsci zdjęcia jak w gimpie/photoshopie, czy też może aparat zrobi serię zdjęć z każdą wartością przesłony dla danej ogniskowej (co automatycznie wydłuży czas robienia zdjęcia)? Coś tu śmierdzi, nie tylko markietingiem. ('kie' celowo)
The light field is a core concept in imaging science, representing fundamentally more powerful data than in regular photographs. The light field fully defines how a scene appears. It is the amount of light traveling in every direction through every point in space – it’s all the light rays in a
scene. Conventional cameras cannot record the light field
Light Field Capture
How does a light field camera capture the light rays?
Recording light fields requires an innovative, entirely new kind of sensor called a light field sensor. The light field sensor captures the color, intensity and vector direction of the rays of light. This directional information is completely lost with traditional camera sensors, which simply add up all the light rays and record them as a single amount of light.
Light Field Processing
How do light field cameras make use of the additional information?
By substituting powerful software for many of the internal parts of regular cameras, light field processing introduces new capabilities that were never before possible. Sophisticated algorithms use the full light field to unleash new ways to make and view pictures.
Relying on software rather than components can improve performance, from increased speed of picture taking to the potential for capturing better pictures in low light. It also creates new opportunities to innovate on camera lenses, controls and design.
Zagadka: co w powyższym opisie śmierdzi na kilometr?
A, to ty mi chcesz udowodnić, że się nie da i że to ściema, tak? :D Nie musisz, ja tego nie sprzedaję. Ja zobaczyłem koncepcję, spodobała mi się i uważam, że to byłaby fajna sprawa. Nie jestem od tego, żeby rozpatrywać technologię, bo się nie znam.
Dla mnie to jest tak - jeśli firma mówi, że zrobiła coś takiego i będzie to niedługo sprzedawać we w miarę przystępnej cenie, to ja im wierzę, dlaczego ma nie wierzyć, przecież wyszłoby, że sami kopią pod sobą dołek. Zauważyłem też, że nie tylko ja im wierzę, bo zagraniczne blogi o fotografii też.
Dla mnie jak firma zbiera zapisy na jeszcze nie wypuszczony produkt: śmierdzi :) Zobaczymy :)
BTW: called a light field sensor. The light field sensor captures the color, intensity and vector direction of the rays of light.
Czyli innymi słowy 'LFS' zapisuje te same dane, co zwykła matryca/klisza, tylko jest to 'ładniej' opisane :)
Na razie wszystko co dotyczy nowego produktu firmy Lytro jest jednoznacznie zapowiedzią zwykłej zabawki i to nie bardzo poręcznej. Zabawa ogranicza się właściwie do miejscowego fokusowania na zapisanym już obrazie. Firma unika jak ognia podania prawdziwych możliwości obiektywu tej nowości np w rysowaniu linii na 1 mm. Czyli najprawdopodobniej, to co ma być "ostre", będzie o wiele gorzej narysowyne niż przy użyciu przeciętnej optyki tradycyjnego aparatu. Jak na gadżet, firma chce zbyt dużo zarobić... Za 500 dolarów można kupić dość wysokiej jakości obiektyw, zamiast wyrzucać je na taki niewygodny gadżet...