Dlaczego potrzebujemy Siri
Serwisy naokoło się zastanawiają czy to się przyjmie i czy ma sens a nie dostrzegają jednej rzeczy. Potrzebujemy Siri, bo za pomocą swoich smartphone’ów robimy coraz więcej rzeczy.
To całkiem proste – wysyłamy maila do szefa, że wszystkie zadania na dziś zrobione i moglibyśmy urwać się wcześniej, ale mieliśmy jeszcze z nim spotkanie o 16, a to za cztery godziny. Więc fajnie by było je przełożyć. Szef odpisuje, że możemy się spotkać jutro. Wysyłamy SMSa do żony, że będziemy wcześniej i zrobimy obiad. Ale w domu nie ma nic do jedzenia.
W normalnych warunkach potrzebujemy do tego pięciu aplikacji otwieranych kilka razy. Trzeba byłoby też w każdej odnaleźć odpowiednie kontrolki, a to wszystko kosztuje trochę czasu. Moglibyśmy go zaoszczędzić gdyby istniała jedna aplikacja integrująca wszystkie funkcje. Ale tam byliśmy jeszcze jakieś pięć lat temu i wiemy, że to rozwiązanie jeszcze gorsze.
Tymczasem sterowanie głosem jest właśnie taką jedną aplikacją do wszystkiego, która przy tym nie traci prostoty obsługi. To nic, że wydaje się dziwne rozmawianie z telefonem, przyzwyczaimy się. Jednak za pomocą kilku prostych komend wszystkie wyżej wymienione polecenia wykonamy z lekkością dużo przyjemniej niż przeklikowując się przez kolejne ekrany. Siri spaja wszystkie dostępne opcje. Pod warunkiem, że dostanie jakieś API…
Komentarze
API już jest w postaci Siri Proxy, wątpię żeby apple udostępniło coś oficjalnego przed iOS6.
pecet: Niby tak, ale nie póki nie będzie oficjalnie, nie ma co liczyć na możliwość zarządzania zewnętrznymi aplikacjami. Np. czytanie RSSów z Reedera, albo nowych tweetów.
I tak ważniejszy jest support języka polskiego, a pewnie tego się nie doczekamy w najbliższej dekadzie.
pecet: Prawda. Bo o ile dziwnie rozmawiać z telefonem, tak już rozmawiać z telefonem po angielsku jeszcze dziwniej. ;)
A co do API, wygląda na to, że coś się dzieje: http://arstechnica.com/apple/news/2011/11/ios-51-beta-offers-developers-limited-siri-integration.ars
W ogóle sterowanie głosem to przyszłość. Co prawda chyba wszyscy producenci telefonów już tego próbowali (a w chwili obecnej androidowi nawet nieźle wychodzi rozpoznawanie polskiego), ale większość sobie odpuściła.
Liczę na to, że tym razem zadziała magia Apple ("skoro Apple to robi, to widać ma to sens") i konkurencja będzie tak długo waliła łbami o ścianę, aż w końcu coś z tego wyjdzie. Tak jak iPhone rozkręcił czysto dotykowe smartfony, iPad szał tabletów, a Air otworzył segment ultrabooków. A tak naprawdę to po cichu liczę na to, że technologie rozwinięte na platformach mobilnych przemigrują potem na "duże" systemy operacyjne.
Bo gdy ostatnim razem próbowałem powiedzieć do mojego Win7 "Start firefox", to odpowiedział mi tekstem "Deleting folder..."
Uncrop
Pan left
Zoom 125, 498
Enhance
I jeszcze trzeba się będzie przyzwyczaić do nieśmiertelnej odpowiedzi:
I'm sorry, Dave. I'm afraid I can't do that.