The Hobbit
Część z was pewnie wie jak to jest, kiedy ktoś próbuje dotknąć czegoś przez was uświęconego. Dla mnie takim czymś jest zdecydowanie The Lord of the Rings. Okrutnie niepokoiło mnie kiedy reżyserem miał być del Toro, na szczęście do gry wrócił Peter Jackson. A w to, że mu się uda wierzę całkowicie. Bo to nie jest typ reżysera, który wie wszystko najlepiej. To typ, który umie skompletować najlepszych ludzi do danego zadania.
Hobbit będzie podobny do poprzednich filmów, co widać w świetnym teaserze (śpiew krasnoludów!). Dla mnie to dobrze, ja lubię ciągłość, a ta wizja Śródziemia jest idealna. Widać też, że będzie bardziej baśniowo, bo przecież taki jest Hobbit. A przynajmniej w części dotyczącej wyprawy do Samotnej Góry.
Jest też ta tajemnicza druga część, która ma opisywać wydarzenia dziejące się na marginesie Hobbita. W teaserze widać chyba jakiś zalążek spotkania Białej Rady. Tego jestem niezmiernie ciekawy, bo jeśli uda się wykorzystać skrawki Silmarillionu i History of Middle-Earth to może otworzy się droga do kolejnych ekranizacji. HBO wyszło świetnie z przeniesieniem Gry o Tron do serialu, a przecież w Śródziemiu działo się mnóstwo małych, ciekawych historii.
Komentarze
Też nie mogę się doczekać.
Grudzień :)
z-x, przez ciebie wziąłem się za czytanie książki. Bo głupio by było obejrzeć uproszony film nie znając książkowych detali. ;-)
/ spoiler /
I zastanawia mnie jedno zagadnienie. Dobrnąłem do siódmego rozdziału i jestem po ucieczce Bilbo Bagginsa z groty Golluma. Baggins uciekł tylko dzięki pierścieniowi. Z Władcy Pierścieni wiemy, że ów pierścień trafi następnie do Froda. Jeśli ktoś nie pamięta, to pierścień ten działał na niego bardzo źle i powodował osłabienie. A Bilibo nic nie dolega. Jedynym efektem (i to pozytywnym) jest nabyta niewidzialność, dzięki czemu umyka przed Gollumem i goblinami.
Skąd ta rozbieżność?
quest: W fandomie Hobbita traktuje się nie-do-końca-dosłownie. Hobbit był bajką napisaną dla dzieci Tolkiena, dlatego jest trochę w innym stylu, jest łagodniejszy i czasami mniej logiczny. I patrzy się na niego właśnie przez pryzmat opowieści dla dzieci. Władca Pierścieni też był pisany jako bajka do Wichrowego Czuba i dopiero potem całość jest już pisana jako dorosła opowieść.
Buu, jestem rozczarowany. Myślałem, że to będzie przedopowieść do Władcy Pierścieni.
Eh, teraz wiem dlaczego tak szybko mi idzie czytanie. :)
quest: To jest "przedopowieść" do WP jak najbardziej. Ale to po prostu bajka w świecie Śródziemia. Jak chcesz jakichś szczegółów i bardziej poważnego podejścia do tego co było przed (i po) WP, to sięgnij po Silmarillion, Niedokończone Opowieści i Dzieci Hurina.
W sumie to to jest po prostu mała opowiastka, jeśli rozpatrywać jako "przedopowieść" do WP, to w sumie elementem wspólnym jest tylko Gandalf, Bilbo, Gollum i Balin (w WP jest jego nagrobek). ;)
Ale - film na pewno będzie bardziej nawiązywał do WP, bo w końcu musi zachęcić ludzi do obejrzenia i nie mogą się pogubić. Już w trailerze widać wiele nawiązań. No i widać w nim chyba Gandalfa atakującego twierdze wroga na północy, a więc początki Wojny o pierścień. Tak na prawdę cały czas nie wiemy co będzie w pierwszej a co w drugiej części Hobbita. Na pewno mają być wydarzenia dziejące się "obok" (to, gdzie pojechał Gandalf jak opuścił Bibla, może poszukiwania Golluma). Więc w sumie z filmu powinieneś dowiedzieć się więcej niż z książki. :)
Cholera, co za idiota wpadł na pomysł dzielenia filmu na części i publikacji w tak dalekim okresie?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hobbit_%28film%29
Dodatkowo jeden aktor grający krasnoluda odpadł i został zastąpiony przez innego. W grudniu 2013 pewnie już nikt nie będzie o tym pamiętał...
Szkoda. Wygląda na to, że Hobbita będzie najlepiej obejrzeć kiedyś tam w 2014 roku podczas maratonu.
quest: Z WP też tak było. ;) Ale jest możliwość taka, że Hobbit będzie zamkniętą ekranizacją, czyli tym, co było w książce. A druga część będzie mostem łączącym z WP.
Dalej czytam tę książkę i szczerze mówiąc, zaczęły mnie w końcu irytować te wierszyki i piosenki w wykonaniu kompanii Bagginsa, goblinów, trolli, elfów i pewnie tych wszystkich, do których jeszcze nie dotarłem też. ;-)
Ale gdy się tak wsłuchuję w śpiew krasnoludów w norze hobbita (nota bene, zwiastun prezentuje głównie początek powieści) to jestem pod wielki wrażeniem i tutaj już oczekuję tego, co wcześniej odrzuciłem. Oby tego nie spierniczyli, bo Hobbit może być "młotem na wroga" wobec Bollywoodu. ;-)