Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.
To chyba najbardziej szczegółowe twory z Lego jakie widziałem. Gdyby nie powiększenie myślałbym, że to po prostu standardowa makieta. 130 000 klocków i 600 godzin pracy na ostatni domek. Na stronie Mike’a są galerię z przybliżeniami.
I pomyśleć, że mi zawsze brakowało jakiegoś typu (lub koloru) klocka, żeby zbudować to, co chciałem…
Nie raz marudziłem, że mało się teraz robi ciekawych budynków, choć chyba ten trend powoli się zmienia. W każdym razie nowa siedziba Apple jest fajna. Nie wiem czy praktyczna, czy tylko widowiskowa, ale nie robi mi to żadnej różnicy, bo wygląda ciekawie. A mogli po prostu postawić kolejny nudny (i dużo tańszy) biurowiec.
Pisałem już o kilku fajnych drobnostkach związanych z nową siedzibą w Cupertino.
Podziwiam ich za to, że faktycznie znajdują na świecie najlepszych ludzi do danej roboty. Bardzo mi się podoba ten okrągły projekt budynku i zalesienie kampusu. Warto zaznaczyć, że będzie on miał własne źródło zasilania. Mówi się o bardziej ekologicznych rozwiązaniach, zobaczymy jak to będzie w praktyce. Myślę, że to może być przyszłość – pojedyncze firmy lepiej sobie poradzą z rozwojem energetyki, bo potrzebują pewnego i taniego źródła energii, a przy tym wyglądającego ekologicznie, czyli korzystnie w oczach świata. Prędzej czy później każda większa placówka będzie produkować własny prąd.
Za to właśnie wielbię Google. Nawet jeśli są kiepscy w realizacji swoich pomysłów online, to w ciekawych rozwiązaniach technicznych i ogólnie rozwoju niecodziennych idei chyba nikt ich nie przebije.
Hamina, Finlandia. Korporacja kupuje wielki budynek, w którym mieścił się stary młyn wodny. Bardzo ładny budynek do tego. (Swoją drogą, upadł przez spadek sprzedaży tradycyjnych gazet i magazynów.) Adaptują go do potrzeb serwerowni, korzystając z systemu poboru wody, który został zbudowany jeszcze w latach pięćdziesiątych. Zimna woda, pobierana 7,5 metra pod powierzchnią morza i transportowana rurami o średnicy dwóch metrów przy użyciu dwudziestoletnich pomp, trafia granitowymi tunelami do systemu rozprowadzającego ją po pomieszczeniach. Odprowadza ciepło wydzielane przez serwery i później jest mieszana z innym strumieniem pobranym z morza, żeby obniżyć jej temperaturę. Chodzi o to, żeby przy wlewaniu jej z powrotem do zatoki nie naruszyć ekosystemu Bałtyku.
Jeśli ktoś nie zna prac Vignelli’ego, a ma ochotę uzupełnić wiedzę, warto zobaczyć. Nic specjalnego się nie dowiedzie, bo wykład nie był raczej inspirujący, ale co jakiś czas pojawia się ważniejsze zdanie, które można przełożyć na własne umiejętności. No i… odrobina historii designu też nie zaszkodzi.
Nagranie jest okrutnie ciche, ale uważajcie na kaszel, wtedy wali po uszach. ;)
Swoją drogą – nie miałem pojęcia, że zespół Vignelli’go projektował dla polskich makaronów Malma.
Dosłownie nad. Pomysł mi się bardzo podoba jak na niego patrzę na obrazkach. Świetna rzecz kiedy przepuszczamy rzekę pod naszym domem, jak w grach czy książkach fantasy. Nie dałbym rady jednak w nim mieszkać przez szum wodospadów i komary. ;) Jednak, jakby nie patrzeć, wygląda pięknie.
BMW Group Designworks USA: Inspiro
Wnętrze Inspiro
Nie wiem jak zmieniły się plany po ostatnich dużych cięciach budżetowych, ale idea sama w sobie jest imponująca. Warszawa zleciła Siemensowi, który połączył siły z BMW Group Designworks USA, zaprojektowanie nowych wagonów metra, które miały być oddane do użytku w 2012 roku. Nowe pojazdy ochrzczono mianem Inspiro.
Nigdy nie jeździłem metrem, ale wystarczy posłuchać Warszawiaków, żeby wiedzieć jak jest niewygodne. ;) W nowym projekcie w ścianach bocznych nie chowano żadnej elektroniki, co przełożyło się na zwiększenie powierzchni wewnętrznej. Znalazło się tam jednak miejsce dla paneli wyświetlających informacje o trasie z mapą. Mam nadzieję, że wprowadzenie informacji o przesiadkach stanie się standardem. Informacji z dokładnymi godzinami, albo lepiej – czasem pozostałym do przyjazdu kolejnego środka lokomocji. No i… ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i w prosty sposób rozwiązał problem przepływu pasażerów na przystankach. Powiększono drzwi. Po prostu.
A żeby iść z duchem ekologii (ewentualnie ekonomii) ;) całość będzie zbudowana z lekkiego aluminium, co zmniejszy potrzebną do rozpędzenia moc i umożliwi recycling zużytego wagonu w 97,5%. Tak, to wszystko u nas, a ja patrzę trochę z niedowierzaniem i czekam aż to cudo faktycznie zacznie jeździć. W końcu jakieś fachowe podejście.
O ile ekologiczne źródła energii bardzo cenię, tak obecnie stosowane turbiny wiatrowe nie koniecznie. Raz, że są drogie – tak w utrzymaniu jak i uruchomieniu. Dwa, że wcale nie są wydajne. Do tego wyglądają dość średnio ze swoją masywnością. Owszem, z daleka wydają się lekkie i neutralne, ale gdy podejdziemy bliżej przygniecie nas rozmiar takiego kolosa.
Szybko stałem się fanem turbin rozmieszczanych nie na lądzie, a na wodzie. Morze czy ocean to wielka, niewykorzystana i nieodwiedzana powierzchnia, na której obecność turbin nikomu nie powinna przeszkadzać (oczywiście jeśli nie ustawimy ich przy pięknej plaży).
Inżynierowie w Wielkiej Brytanii zaprojektowali nową turbinę, przeznaczoną właśnie do ustawiania na wodzie. Wyeliminowano w niej najpoważniejsze wady z rozwiązań stosowanych obecnie. Przede wszystkim skrzydła turbiny obracają się równolegle do powierzchni ziemi. Takie rozwiązanie zapewnia wykorzystanie wiatru wiejącego z każdej strony, a nie tylko skierowanego prostopadle do urządzenia. Sam mechanizm umiejscowiony jest zaraz przy powierzchni wody (eliminuje to problemy z ewentualną naprawą na dużej wysokości), a całość ma produkować 10 megawatów energii, czyli prawie trzy razy więcej niż przy dzisiejszych rozwiązaniach. Mało tego, istnieje potencjalna możliwość, że wraz ze wzrostem wielkości turbiny, wzrośnie również wydajność. Jestem niezmiernie ciekawy co z tego wyjdzie, ale do pierwszego prototypu będzie trzeba jeszcze poczekać. Planowany jest na 2013 rok.