Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.
Napisałbym po prostu obejrzyj, ale to trochę za mało. Serial składający się (na razie) z sześciu odcinków, po półtorej godziny każdy. Serial o Sherlocku Holmesie. W XXI wieku, z iPhonem w ręku. Angielski klimat z „angielską nowoczesnością” (te tapety), więc nawet nie brakuje melonika albo telegrafu. Wszystko jest naturalne i spójne.
I – na szczęście – zmienne. Można by powiedzieć, że to taki House w detektywistycznych klimatach i troszeczkę byłoby w tym prawdy, ale tutaj olbrzymią zaletą jest różnorodność. Niby Sherlock rozwiązuje kolejne sprawy, ale równolegle toczy się większy wątek, wszystko prowadzi do jakiegoś celu. I to nadaje serialowi cholernie potrzebnej ciągłości.
O tym, że pierwszy odcinek drugiej serii to dzieło wybitne tylko wspomnę. Po prostu obejrzyj.
Część z was pewnie wie jak to jest, kiedy ktoś próbuje dotknąć czegoś przez was uświęconego. Dla mnie takim czymś jest zdecydowanie The Lord of the Rings. Okrutnie niepokoiło mnie kiedy reżyserem miał być del Toro, na szczęście do gry wrócił Peter Jackson. A w to, że mu się uda wierzę całkowicie. Bo to nie jest typ reżysera, który wie wszystko najlepiej. To typ, który umie skompletować najlepszych ludzi do danego zadania.
Hobbit będzie podobny do poprzednich filmów, co widać w świetnym teaserze (śpiew krasnoludów!). Dla mnie to dobrze, ja lubię ciągłość, a ta wizja Śródziemia jest idealna. Widać też, że będzie bardziej baśniowo, bo przecież taki jest Hobbit. A przynajmniej w części dotyczącej wyprawy do Samotnej Góry.
Jest też ta tajemnicza druga część, która ma opisywać wydarzenia dziejące się na marginesie Hobbita. W teaserze widać chyba jakiś zalążek spotkania Białej Rady. Tego jestem niezmiernie ciekawy, bo jeśli uda się wykorzystać skrawki Silmarillionu i History of Middle-Earth to może otworzy się droga do kolejnych ekranizacji. HBO wyszło świetnie z przeniesieniem Gry o Tron do serialu, a przecież w Śródziemiu działo się mnóstwo małych, ciekawych historii.
To tylko krótka animacja openingu (jak to ładnie byłoby po polsku?) do filmu przygotowana w ramach zajęć lekcyjnych, ale wygląda świetnie. Odpowiednia muzyka, trochę zdjęć spod wody w tle i dopracowane grafiki na pierwszym planie. Całość taka, jak robiło się to kiedyś.
To jeden z tych seriali, które niby nie są do końca serio, ale wciągają całkowicie. Pierwsza seria wyglądała jak parodia, albo może parafraza Zmierzchu. Mógłbym zrobić porównanie scena po scenie. Ale później jest już całkowicie inaczej i coraz ciekawiej.
Po pierwszych odcinkach czwartego sezonu bałem się też, że serial upada, bo wrzucono tam tyle „magii” naraz, że zrobiło się sztucznie. Wcześniej „magia” była tylko dodatkiem do zwykłego życia. Na szczęście chwilę później się uspokaja i wygląda na to, że będę oglądał ten – jeden z lepszych – seriali póki będą wychodziły nowe odcinki.
Duet Tiger in a Jar nakręcił dwa piękne przepisy kulinarne. Są wyjątkowe dzięki kolorystyce, kadrom jak i dlatego, że główną rolę pełnią składniki, a nie jakiś tam kucharz. ;-) Chętnie zobaczyłbym stronę z przepisami utrzymaną w takim klimacie, bo jak do tej pory wszystkie powielają ten sam schemat.
Zaczyna się dość marnie, po dziesięciu minutach dalej nie wiadomo czy warto oglądać, po kolejnych dziesięciu jest się już fanem. Serial o zombie, ale traktujący zombie jako tło, a skupiający się na emocjach ludzi w post apokaliptycznym świecie. Ze świetnym aktorstwem i klimatem.
Myślę, że ten klimat to też zasługa obróbki. Kolory są wypłowiałe jak ze starszych filmów (i na początku mnie to odrzuciło), ale za to opening jest mistrzowski (Tungsten w użyciu!). Nie łatwo jest utrzymać przez dziewięć odcinków takie napięcie i ten wyjątkowy klimat. Niby wszystko jest zwyczajne, proste, powiedziałbym, że wyjątkowo surowe, a mimo to czuje się, że tak mogłoby to wyglądać. Nie ma miejsca na wielkie akcje, strzały i bohaterskie wojsko Stanów Zjednoczonych. Są prości ludzie, którzy nie wiedzą co mają dalej robić.
Pierwszy sezon zamknięto w dziewięciu odcinkach, będzie kolejny. Całość jest oparta na komiksie o tym samym tytule i materiału do eksploatacji trochę jest, więc możemy się spodziewać (albo mieć nadzieję), że dostaniemy tak samo dobrą kolejną serię. Zobaczymy w październiku przez 13 odcinków.
Wywalcie George’a Lucasa i nakręćcie jeszcze raz „nową trylogię” zatrudniając ludzi od powyższych trailerów. A najlepiej dajcie im wolną rękę i niech nakręcą co tylko chcą, bo całość emanuje klimatem. Tak powinno wyglądać dzisiejsze Star Wars. Zero plastiku, trochę brutalności, mnóstwo krótkich i intensywnych scen akcji i trochę głębsza fabuła. Pełen respekt przed twórcami The Old Republic. Gra pewnie będzie jak każda inna, ale przy reżyserii scenek pokazali najlepszą klasę.