Singing Ringing Tree
- 08 września 2010
- 15:56:40
Kolejne z dzisiejszych monumentów to Singing Ringing Tree wykonane przez Tonkin Liu. Całość to spora konstrukcja ze stalowych rur ułożonych w konkretny sposób na kształt drzewa. Zobaczyć ją można w hrabstwie Lancashire (Wielka Brytania). Pełni nie tylko rolę wizualną, bo przy wietrze z rur wydobywają się dźwięki niskiej częstotliwości.
Muzyką bym tego nie nazwał, fajnym tłem do otaczającego krajobrazu też nie. Takie odgłosy widziałbym bardziej gdzieś na Marsie. ;) Nie mniej jednak to kolejny z projektów, który, gdyby przetrwały jakąś globalną wojnę wyniszczającą ludzkość, stanowiłby nie lada zagwostkę dla przetrwałych. Nie idź tam! Wielkie drzewo na wzniesieniu to dom mówiących dusz!
The Land of Giants
- 02 września 2010
- 20:04:09
Wiecie czego mi brakuje w teraźniejszości? Monumentów. Takich wielkich i tych małych. Są budowle, które jeździ oglądać cały świat. Piramidy, stare miasta, pomniki i ogrody. Tylko, że prawie wszystkie zostały stworzone kiedyś. Ciężko teraz o takie naprawdę efektowne miejsca. Dlatego bardzo doceniam jak ktoś próbuje to zmienić.
Zdobywca nagrody 2010 Boston Society of Architects Unbuilt Architecture
, czyli projekt The Land of Giants
to dla mnie coś pięknego. Przerobienie standardowych słupów podtrzymujących linie wysokiego napięcia w wielkie statuy, to pomysł przed którym chylę głowę. Ja wiem, że one nie są specjalnie odporne, ale kto wie – może to właśnie takie coś zostanie po nas za kilkaset lat, a po jakiejś katastrofie przyszłe pokolenia będą się zastanawiały jakie bóstwa czciliśmy? ;) Aha, całość na mojej ulubionej Islandii.
K-001 Kayak
- 24 sierpnia 2010
- 11:33:03
Nigdy nie byłem wybitnym pływaczem, ani też woda nie jest moim żywiołem, ale zdarzało mi się pływać pontonami, łódkami, promami i kajakami. Te ostatnie chyba lubię najbardziej, ale nigdy nie widziałem modelu, który powalałby wyglądem tak, jak K-001 Kayak
stworzony przez Jamiego McLellana. Jestem pewien, że zewnętrzny lakier nie wyglądałby już tak fajnie przy eksploatacji, ale w pozie przedstawionej na poniższym zdjęciu wygląda perfekcyjnie.
Apple powinno wprowadzić wsparcie dla ICE
- 14 sierpnia 2010
- 12:49:44
Tak mi wpadło do głowy. Apple bardzo szybko stało się jednym z czołowych graczy na rynku smartphone'ów na świecie. Chwali się, że jest firmą najprzyjaźniejszą użytkownikom. Może w takim razie to jest dobry moment na wsparcie całkiem słusznej idei jaką jest numer ICE?
ICE to angielski skrót oznaczający w nagłym wypadku
. Jest to numer telefonu pod który dzwonią ratownicy, gdy coś nam się stanie, a sami nie jesteśmy w stanie poinformować ich kogo powiadomić. Czasami stosuje się kilka takich numerów i oznacza jako ICE1, ICE2 itd.
Tendencja do gadania i pustych spotkań
- 26 lipca 2010
- 13:02:46
Jestem ostatnio dość aktywny na polu „zawodowym”, współtworzę od zera dwa startupy, szukam funduszy, staram się międzyczasie rozwijać sieć znajomości, które pomogłyby mi w rozwoju secondgate i prywatnych projektów. To wszystko wiąże się oczywiście z poznawaniem mnóstwa ludzi, z ustalaniem szczegółów, spotkaniami, wymianą danych, telefonami…
Nie będę ukrywał, że ze mnie raczej niezbyt uspołeczniona jednostka. Najczęściej nie lubię rozmawiać, nie mam ochoty poznawać losowych ludzi i spotykać się w gronie bliżej nieznanych mi osób, choć często nie mam ochoty na spotkania i z tymi, z którymi pracuję już jakiś czas. Słowem – mam dość. ;)
Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach wszyscy lubią dużo mówić. Średnio cztery razy w tygodniu mam jakieś spotkanie inicjowane przez tę drugą stronę, w żadnym razie nie przeze mnie. Najczęściej po takich spotkaniach nie wiem nic więcej ponad to, co już wiedziałem, nie dostaję żadnych wytycznych, których już nie dostałem, po prostu nie dają one kompletnie nic. Dwa przykłady.
Yulia Brodskaya i technika zwana quilling
- 30 czerwca 2010
- 12:58:44
Jestem wielkim fanem wszystkiego co powstaje ręcznie. Komputery są fajne, sam się nimi zajmuję, sam używam ich jako narzędzia do tworzenia, ale jednak na końcu i tak chciałbym, żeby efekty mojej pracy można było nie tylko zobaczyć na ekranie monitora, ale również dotknąć, poczuć.
Dlatego też idealnie trafia do mnie technika używana przez rosyjską artystkę. Yulia Brodskaya tworzy posługując się kolorowym papierem, którego cienkie paski przykleja pionowo do podłoża. Przy optymalnym oświetleniu jej pracochłonne prace wyglądają perfekcyjnie, niewiele trzeba, żeby pomylić je z grafiką komputerową. Zyskały duże uznanie wśród reklamodawców, którzy cały czas zlecają Yulii kolejne prace, a ona wywiązuje się z nich w swoim, wyjątkowym stylu. (Dla zainteresowanych - wywiad.)
Woda z kranu nie jest zła!
- 15 czerwca 2010
- 19:16:48
Nie da się ukryć, że ulegliśmy manii kupowania wody butelkowanej. Nie da się ukryć, że kiedyś po prostu piliśmy z kranu. I co się stało? Woda w kranach nagle przestała się do czegokolwiek nadawać? Nic z tych rzeczy, po prostu wmówiono nam, że jest niezdrowa. A tymczasem w porównaniu do tego, co serwowano nam kiedyś, jakoś kranówy wzrosła. Bardzo wzrosła.
Pozostaje jeszcze kwestia smaku. Dla mnie dużo lepsza wydaje się być butelkowana, ale to raczej kwestia przyzwyczajenia. Myślę, że po roku picia kranówy kręciłbym nosem na tę z plastiku. A przecież proces przygotowania i zapakowania niekoniecznie lepszej wody do butelki jest drogi i brudny. I o tym wszystkim opowiada poniższa prezentacja. Do tego proponuję przesłuchać wywiad z Piotrem Koluchem na ten właśnie temat. Otwiera oczy, przypomina, że kiedyś tego nie potrzebowaliśmy, a do tego optymistycznie kończy się danymi o spadających zarobkach koncernów z butelkowanej wody właśnie. (via 2upblog)