Naucz się czegoś każdego dnia
- 03 kwietnia 2010
- 22:47:03
Lubię ciekawostki. Takie małe kawałki wiedzy, których najczęściej nie znajdziemy w podręcznikach, którymi zaskoczymy znajomych i które zapewne zaskoczą nas. Najczęściej to wiedza całkowicie nieprzydatna, ale chyba tak to działa, że tę mniej przydatną wchłaniam(y) łatwiej niż tę podręcznikową. Bo w końcu co z tego, że znamy tryb życia misia koala, który przesypia 22 godziny dziennie, że wiemy o zębach bobra, które nigdy nie przestają rosnąć lub o tym, że dźwięk poruszającego się E.T. nagrano z użyciem galaretki.
LearnSomethingEveryday.co.uk powstało właśnie po to, żeby kolekcjonować takie ciekawostki. Na bardzo prostych grafikach, pojawiających się raz dziennie, znajdziemy mnóstwo małych informacji z różnych dziedzin.
Motocykle: Confederate Motor Company, Nigt Rod Special
- 25 marca 2010
- 08:28:13
Nigdy nie byłem fanem motoryzacji, wręcz przeciwnie - zatruwaczy powietrza po prostu ideologicznie nie lubię. Nie mniej jednak jestem w stanie zrozumieć tę dziedzinę jako rozrywkę (a nie codzienny środek transportu). Dlatego chciałbym posiadać takie 911 czy może któregoś Astona Martina. Nigdy jednak nie myślałem o posiadaniu motocykla. Nigdy, do momentu w którym na blogu Szafranowy Brzask przeczytałem o jednym z modeli Harley'a. I wtedy się zaczęło.
Robert Harvey Oshatz
- 31 stycznia 2010
- 12:21:16
Ciężko znaleźć nowatorskie projekty w architekturze. Buduje się mnóstwo standardowych domów, wielkich biurowców i prostokątnych supermarketów. Jasne, czasami architekci pokuszą się o drobne odstępstwa, choć najczęściej i tak nie ma w nich nic, co po prostu wyglądałoby inaczej
. Robert Harvey Oshatz to architekt, którego projekty mają w sobie wszystko, co pozwala zapamiętać je na długo. Bawi się nie tylko formą, ale i miejscem w którym powstają jego kolejne pomysły.
Jestem wielkim fanem szczególnie Wilkinson Residence - domu postawionego w lesie, którego powierzchnia mieszkalna znajduje się na poziomie koron drzew. I nie chodzi tylko o sam pomysł domu na drzewie
(który na prawdę i tak stoi na ziemi), ale również to, jak całość wygląda z zewnątrz i w środku. Chociaż jestem fanem kanciastości, tak wielkie okrągłę drzwi i faliste wykończenia sprawiają, że dom wygląda po prostu magicznie. Taki baśnowy dom elfów przeniesiony w nasze realia. Wolałbym tylko, gdyby choć z jednej strony rozciągał się widok na horyzont, nieprzesłaniany lasem.
Peter Callesen
- 10 grudnia 2009
- 12:17:00
Peter Callesen to człowiek, który z papieru potrafi zrobić rzeczy wielkie. Tworzy piękne i dopracowane "rzeźby" z materiałów dostępnych dla wszystkich - kartek papieru. Nigdy nie uważałem się za artystę dlatego, że do tworzenia potrzebuję narzędzi i odpowiednich materiałów, a dla mnie artystą jest właśnie ktoś, komu nie potrzeba wiele do tworzenia. Callesen mówi właśnie o tym - kartka jest tak popularnym i tak oklepanym nośnikiem informacji, że nikt już nie zwraca na nią uwagi. Przekształcenie płaskiej powierzchni w szczegółowe obiekty przestrzenne tworzy fantastyczny kontrast.
Galeria Bezdomna (Białystok, 2009)
- 18 października 2009
- 19:37:19
Na początku miesiąca, przez dwa tygodnie w Białymstoku gościła Galeria Bezdomna. Bezdomna to cykl spontanicznie tworzonych wystaw. Na początku fotograficznych, jednak znajdzie się też miejsce i dla pozostałych dziedzin sztuki (były między innymi muzyka, graffiti, malarstwo, grafika, instalacje). W Białymstoku całość miała miejsce na początku października, a wystawione prace można było oglądać przez tydzień w idealnie pasującym klimatem miejscu - na Węglowej. Swoje prace może wystawić każdy w praktycznie dowolnej postaci. Warunkiem jedynie było zachowanie bezpieczeństwa. ;)
Sam byłem na otwarciu (miałem być też później, ale różne okoliczności mnie powstrzymały). O samych pracach nie ma co dużo pisać, wystawy się w końcu ogląda. ;) Zrobiłem jednak kilka zdjęć, a dzięki Fundacji M.I.A.S.T.O. Białystok zobaczyć możemy również dobry filmik dający posmak tego jak całość wygląda. Pomijając już samą sztukę i chwilowe problemy z oświetleniem (które spora część uznała za celowy zabieg), trafiliśmy ze znajomymi na spontanicznie zorganizowaną imprezę urodzinową jednego z wystawiających się podczas otwarcia galerii – musiało być sympatycznie. :D
Zintegrowany Sytem Informatyczny na politechnice
- 10 października 2009
- 14:27:36
Moja uczelnia, jaką jest Politechnika Białostocka, zainwestowała ostatnio w tak zwany Zintegrowany System Informatyczny. Jest to po prostu kilka stanowisk z dotykowymi ekranami, które mają w czymś podobno pomagać. Tak czy inaczej, wydziały i akademiki dostały po jednym takim stanowisku, a ja oczywiście musiałem sprawdzić do czego taka puszka może się przydać.
Dostajemy dwie możliwości - wysłania wiadomości e-mail na dowolny adres przez wbudowany formularz pocztowy, albo przeglądania zasobów WWW. Całość obsługuje się za pomocą ekranu dotykowego, więc wydawałoby się, że bez dobrego interfejsu takie stanowisko nie ma racji bytu. A jednak! Stanowiska obsługuje chyba Windows XP, a na nim po prostu uruchomiony jakiś prosty, autorski program i nakładka na Internet Explorera. Wszystko byłoby jeszcze strawne, gdyby ta nakładka dała się obsługiwać w prosty sposób, ale nie - po ekranie dotykowym lata po prostu kursor, którzy przesuwa się palcem zamiast myszą. Do tego kursor ustawia się w losowych miejscach pod palcem, więc czasem trafienie we właściwy element przysparza nie małych problemów.
Jako freelance iść do przodu
- 13 sierpnia 2009
- 20:03:45
Jako freelance pracuję już ponad dwa lata. Zaczynałem od kodowania, potem przeszedłem na design, choć oczywiście na koniec i tak wyszło, że łączę jedno z drugim, czyli po prostu ‘robię strony’. Bez trudności mógłbym utrzymać się z tego co robię (ale na razie nie mam gdzie się utrzymać, więc póki co to puste słowa), choć kokosów z tego nie mam. Głównie dlatego, że dalej traktuję to jako hobby i staram się, żeby nie pochłaniało mi zbyt wiele czasu. Robię co mogę, żeby to, co stworzę było dopracowane tak, żebym śmiało mógł to potem umieścić w portfolio i bez wstydu powiedzieć ‘tak, to moje’.