Charles Bergquist show projections
- 08 maja 2010
- 11:05:27
Show projections
, czyli wszystko to, co rzuca się na duże ekrany podczas koncertów (choć częściej dotyczy muzyki elektronicznej i występów DJów). Mogą stanowić idealne uzupełnienie muzyki, pod warunkiem, że są stworzone z wyczuciem i smakiem. Wtedy nie dość, że słuchamy wykonawców, to jeszcze wpatrujemy się w obrazy mające ułatwić nam wprowadzenie się w klimat koncertu.
Nie miałem okazji widzieć wielu dobrych show projections, choć nie mogę powiedzieć, że często pojawiam się na koncertach. Charles Bergquist tworzy idealnie dopasowane, ciekawe i zdecydowanie klimatyczne projekcje, które przy koncercie na żywo wyglądałyby na pewno perfekcyjnie. (Muzyka też niczego sobie.) Mam nadzieję, że podczas XXV Dni Sztuki Współczesnej znajdzie się miejsce na występy w podobnym stylu, bo chciałbym coś takiego zobaczyć.
Muzycznie zza Bramy #2
- 22 listopada 2009
- 17:05:10
Na początek kolejnego muzycznego wpisu chciałbym polecić wydany przez Stereogum album z remiksami utworów Björk. To pełny album, w którym różni wykonawcy muzyki elektronicznej zamieścili kolejno swoje wersje każdego utworu. Całość nosi tytuł Enjoyed: A Tribute to Björk's Post i jest dostępna za darmo do pobrania, łącznie ze świetną okładką autorstwa Scotta Hansena.
Przy poprzednim wpisie zorientowałem się, że zapchałem sobie całe miejsce na serwerze utworami (a nie mam tego dużo), więc od teraz postanowiłem umieszczać pliki na DropBoxie. Część poprzednich musiałem usunąć, ale przywrócę je z powrotem razem z planowanym redesignem bloga.
Covery Alex'a Cornell'a
- 23 października 2009
- 19:19:28
Życie utworu po wydaniu przez artystę nie kończy się na odsłuchiwaniu go przez fanów i odgrywaniu na koncertach. Nie istnieje coś takiego jak jedyna słuszna wersja piosenki
- są remiksy, kilka wersji od samych wykonawców i oczywiście wykonania fanów i innych artystów (czyli tzw. covery
). Z tymi ostatnimi jest dość trudno. O ile zawodowcy mogą pozwolić sobie na studnio, tak amatorom zostaje najczęściej uganianie się za sprzętem, który ktoś może pożyczyć.
Kiedy cover jest dobry? Kiedy słucha się go z równą przyjemnością jak oryginał. Mówię tutaj oczywiście o muzykach podchodzących do nagrań trochę bardziej profesjonalnie. W tym momencie zwracam uwagę na Alex'a Cornell'a, który od jakiegoś czasu wrzuca swoje wykonania na YouTube. Alex jest designerem (w tej chwili pod sztandarem ISO50), choć w niedalekich planach ma wydanie płyty z autorskimi utworami. Choć z reguły nie przepadam za tego typu głosem, tak covery Billie Jean
, Crash into Me
czy Time is Running Out
zdecydowanie do mnie trafiają.
Piosenka o miłości poliglotycznie
- 11 października 2009
- 19:34:58
Bodo Wartke to niemiecki artysta kabaretowy na którego w sumie nie zwrócił bym uwagi (na palcach jednej ręki mogę zliczyć ilu kabarecistów do mnie trafia), gdyby nie jeden utwór, który wykonuje. Mowa o Liebeslied
, czyli po naszemu Piosenka o miłości
. Co w niej takiego niezwykłego? To, że prosty tekst, z prostym tłem muzycznym autor wyśpiewuje w ponad sześćdziesięciu językach. W tym różne dialekty i cztery języki sztuczne - esperanto, klingoński i dwa elfickie (quenya i sindarin). Fajna rzecz i pełen szacunek do Wartke - to na pewno nie było proste.
Poniżej nagranie z kilkoma przykładowymi językami. Całość można znaleźć na stronie domowej autora, gdzie przygotował coś o nazwie generator Piosenki o miłości
i tam właśnie znaleźć można utwór wyśpiewany we wszystkich językach.
Mądrze o pobieraniu muzyki
- 02 października 2009
- 19:59:35
Tak... wiem, że znów piszę o Declanie de Barra, ale jak tu się powstrzymać, gdy gość mówi takie mądre rzeczy. A mówi o pobieraniu jego muzyki z sieci. Nie chcesz kupić? Ściągaj do woli, ale za to zrób coś dobrego… Poniżej wideo z wywiadu w którym oprócz tego świetnie odpowiada na zarzut, że pisze tylko smutne piosenki. ;) Część w której mówi o pobieraniu utworów zaczyna się w 6:21.
Kings of Convenience - Boat Behind
- 24 września 2009
- 19:59:14
Czego trzeba, żeby teledysk nazwać dobrym? Niektórzy powiedzą, że dynamiki, inni chcą ciekawej historii, a dla mnie wystarczy to, żeby pasował do utworu i po prostu poprawiał samopoczucie. Żeby był... przyjemy i wprawiał w dobry nastrój. Czasami nawet nie muszę specjalnie lubić wykonawców utworu, żeby teledysk do mnie trafił. I tak jest w przypadku Kings of Convenience. Po prostu cholernie przyjemny teledysk.
Declan de Barra na Sunset
- 16 września 2009
- 22:02:53
Jestem całkowicie zafascynowany twórczością Declana de Barry. Serio, czegoś takiego po prostu nie da się podrobić. Niesamowity, charakterystyczny głos, genialne teksty (najlepsze jakie słyszałem) i ta delikatna muzyka w tle. W każdej pojedynczej piosence słychać jak dużo uczuć Declan wkłada w śpiewanie, niezależnie od tego czy gorączka wylewa z niego siódme poty (jak na wczorajszym/dzisiejszym koncercie zarejestrowanym poniżej).
Nie mam raczej co liczyć na to, że Declan przyjedzie do Polski sam z siebie, więc zostaje mi napawać się filmami z koncertów, albo... albo dowiedzieć się jak się taki koncert organizuje i zabrać się za to samemu. ;) W sumie to chciałbym być organizatorem jakiegoś małego festiwalu, ale to się tylko wydaje, że takie proste.