Opera uczy się budować markę
- 18 września 2009
- 17:48:54
Taki wniosek nasuwa mi się po obejrzeniu materiałów powstałych wokół premiery dziesiątej wersji przeglądarki. Sama Opera wciąż jest aplikacją niszową. Głośną wśród użytkowników zaawansowanych, a jednak niezbyt popularną wśród całej reszty. Nie będę się zastanawiał dlaczego - można by wymienić dziesiątki powodów, ale bez sprawdzenia ich słuszności będą to marne spekulacje.
Przeglądaj Network
na Delicious
- 13 sierpnia 2009
- 14:31:02
Kojarzycie te wszystkie serwisy w których ludzie dzielą się linkami? A dzielą się na Twitterze (i jemu podobnych), Diggu, na swoich blogach, przez komunikatorach, przesyłają mailami, zostawiają w komentarzach, opisują na forach… Mówiąc szczerze, nie cierpię tego. Jasne, fajnie dostać linka do nowego serwisu, który będzie pisał o designie. Rozumiem nawet, że mogę taki link dostać dziesięć razy. I tu nie widzę problemu. Ale dlaczego, do cholery, potem muszę dziesięć razy dostać odnośnik do każdego artykułu, który pojawi się w tym serwisie?
A poinformuje mnie o tym kilka osób na Twitterze (eh te retweety), ze dwa razy dostanę informację mailem, znajdę na kilku blogach i pewnie w kwadrylionie innych miejsc. A prawda jest taka, że większość z tych informacji mnie nie obchodzi. Jeśli śledzę kogoś na Twitterze, to nie po to, żeby co chwila podrzucał linki do pojedynczych artykułów z "inspiracjami" czy innymi poradami.
Coraz więcej stron mobilnych
- 29 lipca 2009
- 18:44:55
Ostatnio spędzałem dłuższy (niż zwykle) okres bez komputera, ale z iPhonem, więc i z Internetem w kieszeni (WiFi w zasięgu oczywiście). Przeglądałem tylko kilka podstawowych stron dla zabicia czasu i zostałem cholernie zaskoczony, że spora część z nich oferuje wersje mobilną!
I tak, na mojej liście stron-zabijaczy czasu był Twitter, Facebook (z dość ubogą funkcjonalnie stroną mobilną), deviantART (genialnie dostosowuje się do iPhone), Google Reader (wygląda i zachowuje się lepiej niż wersja standardowa) i Flickr.
Taka lekka wersja to sama przyjemność korzystania. Ba! Często strony tworzone dla urządzeń przenośnych wyglądają lepiej niż wersje pełne. Trend tworzenia wersji dostosowanej do urządzeń przenośnych pewnie istnieje już jakiś czas, ale wcześniej nie miałem okazji sprawdzić na własnej skórze jakie to daje możliwości i jak ułatwia przeglądanie zasobów za pomocą mniejszych urządzeń.
Jednocześnie po przejrzeniu kilku stron oferujących taką funkcjonalność naturalne było sprawdzenie głównej Joggera, czy Wikipedii, gdzie wersji mobilnej już nie ma. Od razu da się to zauważyć i taki brak zaczyna doskwierać.
Postanowiłem więc, że od dziś wszystkie moje projekty będą oferowały możliwość przeglądania ich zasobów przez stronę dla urządzeń przenośnych. Od bloga zaczynając, na komercyjnych projektach kończąc (o ile zleceniodawca się zgodzi, nawet bez obciążania go kosztami). To po prostu jest zbyt wygodne, żeby czekać aż spopularyzuje się samo.
(Blog już jest jako-tako dostosowany (chociaż nie rozgryzłem jeszcze wszystkich dziwactw Safari), choć pełną funkcjonalność osiągnie dopiero, gdy zdecyduję się przepisać kod na nowo.)
i can read
- 12 maja 2009
- 19:58:46
Też macie tak, że rozmaite, często przypadkowo usłyszane, cytaty potrafią zmienić perspektywę patrzenia na świat? Bo najczęściej cytuje się to, co w kilku słowach potrafi oddać dużą głębię. A takie cytaty odpowiednio przedstawione dodatkowo nabierają smaku.
Swego czasu trafiłem na blog, który takie wartościowe cytaty, czasem zwykłe notki, zbiera w jednym miejscu w postaci obrazków. Takie coś z rana w czytniku RSS faktycznie potrafi zmienić nadchodzący dzień. Przedstawiam (i polecam) więc i can read.
Mam płacić? Zaoferuj coś!
- 29 kwietnia 2009
- 14:00:05
Pracuję nad pewnym projektem, który powinien zarabiać na siebie i do tego jeszcze na twórców. Zastanawiałem się więc ostatnio dlaczego potencjalny użytkownik decyduje się zapłacić za jakąś usługę sieciową. Doszedłem do wniosku, że najrozsądniejsza (i chyba dość oczywista odpowiedź) to – za dodatkowe możliwości.
Na swoim przykładzie – z sieci korzystam coraz mniej, coraz mniej pieniędzy poświęcam na dobrowolne wspieranie twórców (dotacje), bo moje potrzeby stają się coraz bardziej konkretne. Jeśli mam wybór – zapłacić za coś, co mi się przyda, lub dobrowolnie wesprzeć jakiś serwis – wybiorę to pierwsze. Ograniczają mnie fundusze, więc jeśli mam za coś płacić, chcę faktycznie za coś płacić.
Dlatego sądzę, że udostępnianie dodatkowych treści po niskich cenach to wybór znacznie lepszy niż zarabianie na reklamach czy pozostawienie wolnej woli użytkownikom – wiadomo – albo coś nam przeleją, albo nie.
I dlatego też bardzo podoba mi się ostatnie posunięcie Last.fm – wprowadzenie dodatkowej treści (radia) jako usługi płatnej za niewielką stawkę. Jeśli mam za coś płacić, chcę wiedzieć za co płacę – jeśli korzystam z radia, to dobry argument, żeby te kilka złotych rocznie na to poświęcić. Tak samo ma się sprawa z Flickr – dostęp do dodatkowej funkcjonalności kosztuje. I mi taka funkcjonalność jest potrzebna, dlatego ją kupuję (choć IMO Flickr troche przegina z cennikiem). I tyle byłoby mojego komentarza do tej sytuacji.
Nad czym pracuję (#2)
- 29 marca 2009
- 12:24:21
Od ostatniego razu natworzyłem kilka prac, którymi chciałbym się pochwalić na blogu. ;) Wszelkie komentarze, jak zwykle, mile widziane.
MP3 Flashplayer (prawie) idealny
- 13 listopada 2008
- 19:31:28
Ile to ja szukałem dobrego playera (z braku wyboru we Flashu), który zapewniłby mi sprawne odtwarzanie muzyki na blogu. Google jest zawalone głupimi stronami z których tylko kilka w ogólne nadaje się do używania. Większość playerów jest co najmniej toporna, a ich funkcjonalność albo ogranicza się do prostego play i progressbara, albo jest próbą stworzenia kolejnego Winampa we Flashu.