second gate studio blog

Autorem tego bloga jest zx. Na stronie zajmuję się szeroko pojętym user-experience i takoż pojętym designem. Piszę o technologii, pokazuję rzeczy zaprojektowane z wyczuciem, dbałością o szczegóły i szukam inspiracji w każdej możliwej dziedzinie. Kontakt.

Dlaczego potrzebujemy Siri

Serwisy naokoło się zastanawiają czy to się przyjmie i czy ma sens a nie dostrzegają jednej rzeczy. Potrzebujemy Siri, bo za pomocą swoich smartphone’ów robimy coraz więcej rzeczy.

To całkiem proste – wysyłamy maila do szefa, że wszystkie zadania na dziś zrobione i moglibyśmy urwać się wcześniej, ale mieliśmy jeszcze z nim spotkanie o 16, a to za cztery godziny. Więc fajnie by było je przełożyć. Szef odpisuje, że możemy się spotkać jutro. Wysyłamy SMSa do żony, że będziemy wcześniej i zrobimy obiad. Ale w domu nie ma nic do jedzenia.

W normalnych warunkach potrzebujemy do tego pięciu aplikacji otwieranych kilka razy. Trzeba byłoby też w każdej odnaleźć odpowiednie kontrolki, a to wszystko kosztuje trochę czasu. Moglibyśmy go zaoszczędzić gdyby istniała jedna aplikacja integrująca wszystkie funkcje. Ale tam byliśmy jeszcze jakieś pięć lat temu i wiemy, że to rozwiązanie jeszcze gorsze.

Tymczasem sterowanie głosem jest właśnie taką jedną aplikacją do wszystkiego, która przy tym nie traci prostoty obsługi. To nic, że wydaje się dziwne rozmawianie z telefonem, przyzwyczaimy się. Jednak za pomocą kilku prostych komend wszystkie wyżej wymienione polecenia wykonamy z lekkością dużo przyjemniej niż przeklikowując się przez kolejne ekrany. Siri spaja wszystkie dostępne opcje. Pod warunkiem, że dostanie jakieś API…

Jakby tu łatwiej odkręcać butelki…

Projekt autorstwa Shao-Nung Chen

…jedną prostą modyfikacji nakrętki oczywiście. Byłoby zdecydowanie pomocne, bo – choć nakrętki robione są tak, żeby było je łatwo otworzyć – czasami przysparza to jednak problemów. I to niezależnie od tego ile się ma siły w rękach. A gdyby tak raz odkręconą butelkę można było otwierać później tylko kciukiem, jak na obrazkach wyżej, wydaje się, że wygoda użytkowania rośnie. Nie wiem tylko czy taka nakrętka nie odkręcałaby się sama przy butelce walającej się w plecaku.

Idealny słoik odkręca się z dwóch stron

Easy PB&J Jar Easy PB&J Jar Easy PB&J Jar Sherwood Forlee: Easy PB&J Jar

Słoiki nie są wygodne. Są przydatne, są świetnymi pojemnikami, ale gdy przychodzi do wyjęcia z nich zawartości nie jest już tak fajnie, zwłaszcza przy dnie. Przy pierwszych projektach pewnie ich kształt podyktowany był ograniczeniami technologii, ale nie widzę powodu dla którego w dzisiejszych czasach dalej stosuje się te niewygodne zaokrąglenia.

Tym bardziej po tym, jak zobaczyłem projekt słoika wykonany przez Sherwooda Forlee. Dwa podstawowe plusy – odkręca się z obu stron i jest w środku płaski, bez żadnych zaokrągleń. W ten sposób można z niego wygrzebać wszystko. Nie wiem czy nie utrudnia to ich szczelnego zamknięcia, ale chcę je zobaczyć na półkach.

Przenieść toolbary na zewnętrzny panel dotykowy

Projekt Photoshop Companion Projekt Photoshop Companion

Świetny pomysł przeniesienia wszelkiej maści paneli i toolbarów z pełnowymiarowych aplikacji PC na wyświetlacze dotykowe mniejszych urządzeń, które coraz częściej pojawiają się w asyście grafików. Sam ostatnio zmieniam swoje przyzwyczajenia i w części aplikacji pracuję w trybie pełnoekranowym. W Photoshopie dzięki temu skupiam się tylko na tym, co aktualnie robię i powiększam sobie powierzchnię roboczą, a tej przecież nigdy dość.

Adobe chce pójść krok dalej i jeszcze bardziej uprzyjemnić pracę ze swoimi narzędziami. Na razie w sieci dostępne są mockupy aplikacji Photoshop Companion, która w swojej prostocie przenosi wszystkie palety na ekran tabletu bądź nawet telefonu z dotykowym panelem. Fantastyczne rozwiązanie. Wydaje mi się, że mały ekran telefonu sprawdza się w tej sytuacji trochę gorzej niż pełnowymiarowy iPad, co jest dla mnie kolejnym bodźcem do zakupu.

Oczywiście są już podobne projekty, np. Photo Keys czy Keypad for Photoshop, tylko, że nie dorastają do pięt temu, co pokazało Adobe na szkicach. Idealnie byłoby, gdyby twórcy oprogramowania myśleli o takich dodatkach częściej.

Apple powinno wprowadzić wsparcie dla ICE

Tak mi wpadło do głowy. Apple bardzo szybko stało się jednym z czołowych graczy na rynku smartphone'ów na świecie. Chwali się, że jest firmą najprzyjaźniejszą użytkownikom. Może w takim razie to jest dobry moment na wsparcie całkiem słusznej idei jaką jest numer ICE?

ICE to angielski skrót oznaczający w nagłym wypadku. Jest to numer telefonu pod który dzwonią ratownicy, gdy coś nam się stanie, a sami nie jesteśmy w stanie poinformować ich kogo powiadomić. Czasami stosuje się kilka takich numerów i oznacza jako ICE1, ICE2 itd.

Polski Czerwony Krzyż prowadzi akcję Karta ICE - w nagłym wypadku, która polega na dostarczaniu (koszt 3,50 PLN) plastikowej karty z wypisanymi trzema numerami awaryjnymi, którą powinno nosić się zawsze przy sobie. Trochę to uciążliwe jednak, tym bardziej, że portfela ze sobą nie nosi się zawsze.

Za to dużo częściej ma się przy sobie telefon. I wydaje mi się, że właśnie od telefonów zaczęła się cała akcja z ICE, więc tego schematu bym się trzymał. W prostych telefonach wszystko było oczywiste. Dodawało się odpowiednio zatytułowany wpis do książki adresowej, a ratownicy później mogli bez problemu go odnaleźć. W nowych smartphone'ach jest to już trochę bardziej skomplikowane. Myślę, że użytkownicy nietechniczni mogliby mieć problem z odnalezieniem ICE na liście, choć może odrobinę przesadzam. W każdym razie wydaje mi się, że oficjalne wsparcie któregoś z czołowych producentów uświadomiłoby mnóstwo osób o potrzebie posiadania czegoś takiego. Takie dodatkowe, specjalne pole w kontaktach, oddzielone od reszty i może nawet dostępne na samej górze.

W tej chwili wydaje mi się, że są dwie firmy, które starają się być przyjaznymi dla wszystkich (środowiska, rządów, użytkowników) i mogłyby coś takiego wprowadzić - Apple i Google. Kontakt z tym drugim graniczy z cudem (nie raz próbowałem), dlatego skupiłem się na wysłaniu krótkiego maila do Steve Jobsa.

InfiniteUSB na małą ilość portów

Infinite USB Infinite USB

Przy premierze Macbook Air jednym z argumentów sceptyków była za mała ilość portów USB. Wiadomo - komputery stają się mniejsze, a to wiąże ze sobą niewielką ilość miejsca na potrzebne porty. Na rozwiązanie problemu wpadł Gonglue Jiang studiujący na Zhejiang University w Chinach.

Jego koncepcja to po prostu rozbudowanie wtyczek USB o dodatkowe wejście do którego podłączyć można kolejne urządzenia. Wiadomo, że nie sprawdzi się to zawsze (wszystko zależy od tego jak wiele prądu potrzeba) i nie można dokładać kolejnych urządzeń w nieskończoność, ale dla wielu mniej wymagających urządzeń byłoby to rozwiązanie idealne. W przypadku większej ilości podłączonych peryferiów autor proponuje zewnętrzny zasilacz, ale to już trochę psuje całą koncepcję, nieprawdaż? Dodatkowo kolory miałyby pomóc odróżnić wtyczki poszczególnych urządzeń. Żeby pomysł się sprawdził, musiałby dotrzeć bezpośrednio do producentów, ale jakoś tego nie widzę, i nawet nagroda iF concept award 2010 niewiele tu zmienia. A szkoda.

Tytuł artykułu przed nazwą strony

Przykład poprawnego i błędnego ustawienia elementów w tytule stron internetowych

Jak powinien wyglądać tytuł strony www? Co powinno znaleźć się w tagu title? Z pozoru sprawa banalna. Tytuł strony, tytuł artykułu, czasami data. Tyle, że bardzo istotna jest kolejność w jakiej te elementy wyświetlimy. Bardzo istotna nie ze strony SEO, SEM, czy jakichś innych dziwnych wymysłów, ale ze strony użytkownika.

Mówiąc wprost - pierwszym elementem musi być tytuł artykułu, lub tytuł podstrony którą akurat wyświetlamy. Kiedyś nie miało to większego znaczenia, bo i tak w systemowym pasku tytułu mieściło się najczęściej bardzo dużo, więc kolejność była mniej istotna. Teraz twórcy przeglądarek rezygnują z wyświetlania paska tytułu, wyświetlając treść taga title wyłącznie na kartach. Na Windows w tej chwili robi tak Chrome i Opera, ale już niedługo w ich ślady pójdzie Firefox, a za nim pewnie pozstałe przeglądarki. Wśród wielu zalet takiego rozwiązania, znajduję jedną zasadniczą wadę - na karcie mieści się tylko niewielka część tytułu.

Przez to, otwierając np. dwie karty z różnymi artykułami z tej samej strony nie będę w stanie rozróżnić która jest którą, jeśli tytuły artykułów nie znajdą się na samym początku taga title. Dopiero podejrzenie zawartości pozwoli namierzyć to, czego szukam, a to w oczywisty sposób ogranicza przyjemność korzystania z przeglądarki. Nie mówiąc już o tym co działoby się, gdybym otworzył nie dwie, a dwanaście podstron naraz.